Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Mińsk może przejść do historii jako „druga Jałta”

10.02.2015

Władysław Surkow, jeden z najbliższych doradców Władimira Putina, przyjedzie do Mińska na rozmowy dotyczące planu pokojowego wobec konfliktu na wschodzie Ukrainy – informuje agencja RIA Nowosti. A białoruskie media ostrzegają: Mińsk może przejść do historii jako „druga Jałta”.

O udziale Surkowa w rozmowach w stolicy Białorusi poinformował rosyjski ambasador w tym kraju. Surkow ma uczestniczyć w spotkaniu tzw. grupy kontaktowej. „Jest ona podstawą do tego, żeby odbyło się środowe spotkanie” - tłumaczy Aleksander Surikow, rosyjski ambasador na Białorusi. Surkow jeszcze dziś ma się spotkać z przedstawicielem Ukrainy, byłym prezydentem tego kraju Leonidem Kuczmą.

Surkow jest uważany za głównego architekta władzy Władimira Putina. Media wielokrotnie sugerowały, że stał także za pomysłem aneksji Krymu. Znalazł się w pierwszej grupie rosyjskich oficjeli objętych zachodnimi sankcjami związanymi z udziałem Moskwy w konflikcie na Ukrainie. Dotychczas Surkow nie pojawiał się na oficjalnych negocjacjach dotyczących konfliktu w Donbasie.

Tymczasem jutro odbędą się rozmowy między prezydentami Ukrainy, Rosji i Francji oraz kanclerz Niemiec – to tzw. format normandzki. Pierwszy raz spotkanie w takim gronie miało miejsce w Normandii w czerwcu zeszłego roku podczas obchodów 70. rocznicy lądowania aliantów u wybrzeży Francji.

Rozmowy w Mińsku będą kolejnym spotkaniem dotyczącym sposobów rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Podpisane we wrześniu zeszłego roku porozumienie w tej sprawie nie było przestrzegane.

Spotkanie przywódców poprzedza dyplomatyczny maraton z udziałem kanclerz Niemiec Angeli Merkel oraz prezydenta Francji Francois Hollande’a, którzy w zeszłym tygodniu odwiedzili Kijów i Moskwę.

Szefowa niemieckiego rządu była także w Waszyngtonie, gdzie omawiała z Barackiem Obamą kwestię dostarczenia broni siłom ukraińskim. Berlin od początku konfliktu na wschodzie Ukrainy jest przeciwny udzielaniu wsparcia militarnego dla Kijowa.

Oficjalnie nie wiadomo, czy zachodni przywódcy dysponują jakimś nowym planem pokojowym dla Ukrainy. Francuskie i niemieckie media pisały jednak w zeszłym tygodniu, że powstała nowa forma porozumień mińskich z września, zawierająca duże ustępstwa na rzecz separatystów i Rosji.

Chodzi m.in. o przesunięcie linii demarkacyjnej w taki sposób, by uwzględniała ona ostatnie zdobycze terytorialne separatystów. Przywódcy państw nie potwierdzają jednak tych informacji. Tymczasem niezależna białoruska gazeta „Narodnaja Wola” pisze dziś, że jeśli „w trakcie mającego się odbyć w stolicy Białorusi spotkania zostanie wstrzymana wojna na Ukrainie, Mińsk może przejść do historii jako „druga Jałta”.  „Tam właśnie 70 lat temu zadecydowano o losach powojennej historii”- pisze gazeta.

Trwający od kwietnia zeszłego roku konflikt na Ukrainie według ONZ pochłonął życie co najmniej 5,3 tysiąca osób, jednak rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie znacznie wyższa. Według informacji niemieckiego wywiadu na Ukrainie mogło zginąć nawet 50 tys. osób.

TVP Info/ansa/ryb

Fot. [PAP/epa]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook