Jedynie prawda jest ciekawa

Milion unijnych dzieci? Czyżby?

06.10.2014

Komisja Europejska podała, powołując się na kompleksowe badania programu Erasmus - europejskiego programu wymiany studenckiej- że od chwili uruchomienia programu w 1987 r. parom, które się dzięki uczestnictwu w nim poznały, urodziło się ponad milion dzieci. Jednak, zdaniem francuskiego dziennika „Libération”, dane te są dosłownie „wyssane z palca”.

Jak twierdzi KE program Erasmus „nie tylko pozwala nauczyć się języków obcych, ale także znaleźć miłość”. Kosmopolityczną. Z Unią Europejską w roli swatki. „27 proc. byłych uczestników programu poznało swojego byłego bądź obecnego partnera/partnerkę podczas pobytu zagranicą w ramach Erasmusa” - chełpi się Bruksela. Zdaniem „Libération” bezpodstawnie.

„Przeczytaliśmy cały raport – 229 stron – i nigdzie nie wspomina się o dzieciach. Skąd więc wzięła się ta liczba? Z komunikatu prasowego, który stwierdza, że „takie są szacunki Komisji”. Wzięte całkowicie z powietrza” - pisze gazeta.

I dodaje: „Rozumiemy potrzebę rozreklamowania Erasmusa i samej Unii, ale trzymajmy się faktów. Dokonano prostackiego uogólnienia na podstawie danych wyciągniętych z badania. Komisja wyliczyła, że 27 proc. z 2,5 mln. dotychczasowych uczestników Erasmusa, to 675 tys. osób. Wzięła następnie tą liczbę i pomnożyła razy 1,6, czyli o średnią liczbę dzieci przypadającą na kobietę w UE. I wyszedł jej milion. To gruba manipulacja” - utrzymuje „Libération”.

Według dziennika rzeczywistość jest o wiele bardziej ponura niż chciałaby tego Bruksela. „Prawda jest taka, że 64 proc. byłych uczestników Erasmusa to single. Bo prawda jest taka, że wyjazdy zagraniczne, szczególnie ograniczone w czasie, nie sprzyjają zakładaniu rodzin” - dodaje „Libération”.

Ryb, Liberation.fr

Fot. es.europa.eu


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook