Jedynie prawda jest ciekawa

Mieszkańcy Katalonii biorą sprawy w swoje ręce. Stawiają blokady na drogach

03.11.2017
Katalonia031120171
Mieszkańcy Katalonii biorą sprawy w swoje ręce. Stawiają blokady na drogach

Od piątkowego poranka na kilku drogach i trasach kolejowych Katalonii prowadzone są blokady. Ich uczestnicy domagają się od władz w Madrycie wypuszczenia aresztowanych w czwartek dziewięciorga członków zdymisjonowanego katalońskiego rządu Carlesa Puigdemonta.

W piątek rano nieprzejezdne były drogi m.in. w miejscowości Bassella koło Lleidy, a także w Sallent, Bruc, Molins de Rei, Bausen, Castelloli oraz w Foradadzie.

Przed południem sparaliżowana została też jedna z głównych ulic Barcelony, Gran Via. Manifestanci z flagami Katalonii wkroczyli na jezdnię utrudniając ruch w obu kierunkach. Wśród protestujących są działacze różnych organizacji proniepodległościowych, w tym członkowie tzw. Komitetów Obrony Republiki.

Protestujący przeciwko aresztowaniu dziewięciu byłych członków katalońskiego rządu utrudnili też ruch pociągów w aglomeracji barcelońskiej. Wprawdzie służby usunęły manifestantów z linii kolejowej w miejscowości Sant Cugat del Valles, ale protest doprowadził do licznych opóźnień pociągów.

Pierwsze manifestacje przeciwko aresztowaniu odsuniętych od władzy katalońskich ministrów odbyły się w czwartek wieczorem na ulicach największych katalońskich miast, m.in. Barcelony, Tarragony i Lleidy. Protestowało tam kilkadziesiąt tysięcy osób.

W czwartek późnym wieczorem dziewięciu byłych członków katalońskiego rządu zostało przewiezionych do więzienia pod eskortą policji. Tymczasowy areszt odbywają oni w dwóch zakładach karnych zlokalizowanych na terenie aglomeracji madryckiej.

Siedmiu zdymisjonowanych ministrów zostało przewiezionych do stołecznego więzienia dla mężczyzn Estremera. Trafili tam wicepremier Oriol Junqueras, minister spraw wewnętrznych Joaquim Forn, minister spraw zagranicznych Raul Romeva, minister polityki terytorialnej Josep Rull, minister sprawiedliwości Carles Mundo, rzecznik rządu Jordi Turull, a także minister przedsiębiorczości Santi Vila. Ten ostatni w piątek przed południem wpłacił kaucję w wysokości 50 tys. euro i ma w ciągu dnia wyjść na wolność.

Tymczasowy areszt w więzieniu dla kobiet Alcala-Meco rozpoczęły w czwartek późnym wieczorem była szefowa katalońskiego resortu pracy Dolors Bassa oraz była minister administracji publicznej Meritxell Borras.

Decyzja o tymczasowym areszcie dla dziewięciorga przebywających w Hiszpanii zdymisjonowanych członków rządu Puigdemonta została podjęta przez Sąd Najwyższy Hiszpanii w czwartek po południu. Zarzuca im się bunt, nieposłuszeństwo wobec władzy oraz malwersację środków publicznych.

Według agencji AFP w piątek sędzia Carmen Lamela z madryckiego sądu Audiencia Nacional wyda Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) przebywającego w Brukseli Puigdemonta.

PAP

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook