Jedynie prawda jest ciekawa

Miedwiediew: Zachód winny nowej zimnej wojny

13.02.2016

Premier Rosji krytykuje Zachód za przedstawianie jego kraju w złym świetle.

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew w wystąpieniu na forum 52. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w sobotę obarczył Zachód odpowiedzialnością za nową zimną wojnę pomiędzy jego krajem a Zachodem.

"Od końca pierwszej zimnej wojny upłynęło ćwierć wieku" - powiedział Miedwiediew.

Premier Rosji przypomniał wystąpienie w 2007 roku w Monachium prezydenta Władimira Putina. Jak powiedział, Putin ostrzegał wówczas przed negatywnymi skutkami "ideologicznych stereotypów i podwójnej moralności Zachodu".

"Czy byliśmy wówczas zbyt pesymistyczni? - pytał Miedwiediew. - Z przykrością muszę stwierdzić, że sytuacja jest dziś jeszcze bardziej poważna; od roku 2007 sytuacja stała się jeszcze bardziej dramatyczna. Duża jednolita Europa nadal nie powstała" - dodał rosyjski polityk. Jego zdaniem Europa "znajduje się w obliczu klęski migracyjnej".

"Relacje między Unią Europejską a Rosją są zepsute, na Ukrainie toczy się wojna domowa" - ocenił. "Uważam, że nie jest sytuacją normalną, że na wielu płaszczyznach dialog uległ zerwaniu" - powiedział Miedwiediew.

Premier ostro skrytykował NATO, Europę i Amerykę za przedstawianie Rosji jako największego zagrożenia dla pokoju.

"Mój kolega (Jens) Stoltenberg właśnie to zademonstrował" - podkreślił Miedwiediew, odnosząc się do wcześniejszego wystąpienia sekretarza generalnego NATO. Prawdziwe zagrożenia są gdzie indziej - zaznaczył rosyjski polityk, wskazując na Ukrainę, Bałkany, Mołdawię i terroryzm.

Miedwiediew skrytykował sankcje nałożone przez Zachód na Rosję po aneksji Krymu. "Ta droga prowadzi donikąd" ostrzegł, zwracając uwagę, że sankcje szkodzą nie tylko Rosji, lecz także krajom, które je wprowadziły.

Miedwiediew obarczył władze w Kijowie odpowiedzialnością za nierealizowanie postanowień z Mińska. Jego zdaniem Ukraina nie zmieniła konstytucji, zwleka z decentralizacją kraju oraz z amnestią. Rosja wykazuje "dużą elastyczność", lecz "nie jest w stanie wypełnić za Ukrainę jej zobowiązań" - powiedział premier Rosji.

Z Monachium Jacek Lepiarz

mly/PAP

fot. [PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. Stanislawowwiki 26.07.2017

    Zatrucie na Ukrainie. 11 Polaków w szpitalu

    34 turystów, w tym 11 Polaków, przebywających w ośrodku wypoczynkowym w ukraińskich Karpatach, trafiło do szpitala z objawami zatrucia pokarmowego - poinformowało w środę biuro prasowe administracji obwodu iwano-frankowskiego.

  2. KoreaPolnocnaFlickr 26.07.2017

    Media alarmują: pociski Korei mogą dosięgnąć USA

    Amerykańskie agencje wywiadowcze dokonały rewizji swych szacunków i oceniają, że na wyprodukowanie pocisku, który dosięgnie kontynentalnych USA, Korea Płn. potrzebuje roku - pisze w środę "New York Times", powołując się na przedstawicieli władz amerykańskich.

  3. turcja1707 26.07.2017

    Bruksela: Turcja pozostaje kandydatem do UE

    Turcja pozostaje kandydatem do członkostwa w Unii Europejskiej, jednak rozmowy akcesyjne nie ruszą do przodu bez zaprzestania łamania praw człowieka w tym kraju - to przesłanie europejskich decydentów przedstawione we wtorek w Brukseli stronie tureckiej.

  4. Francjapozar26072017 26.07.2017

    Pożary we Francji. Ewakuowano 10 tysięcy osób

    Około 10 tys. osób ewakuowano w nocy z wtorku na środę z powodu nowych pożarów, które wybuchły około północy w pobliżu miejscowości Bormes-les-Mimosas na południowym wschodzie Francji - poinformowała w środę straż pożarna.

  5. Chinymarynarkawiki 26.07.2017

    Gil o manewrach Chin i Rosji na Bałtyku: możliwy krok do głębszej obecności Chin w regionie

    Chiny chcą być mocarstwem globalnym, to państwo, które myśli bardzo długofalowo i być może to jest pierwszy krok jakiejś głębszej obecności chińskiej w naszym regionie - powiedział politolog prof. Andrzej Gil z KUL o rosyjsko-chińskich ćwiczeniach na Bałtyku.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook