Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Angela Merkel ostrzega Iran

12.11.2011

Kanclerz Niemiec jest zwolenniczką twardej postawy wobec Iranu i nowych sankcji wobec tego państwa, ale nie wyklucza również w sposób zdecydowany rozwiązania wojskowego, aby przeszkodzić Iranowi w zbudowaniu bomby atomowej.

Niemcy po II wojnie światowej utrzymują bardzo szczególne i przyjazne stosunki z Izraelem – mówi w rozmowie ze Stefczyk.info w kontekście słów niemieckiej kanclerz Marek Magierowski, publicysta „Rzeczpospolitej” śledzący bliskowschodnie wydarzenia.

W wywiadzie dla sobotniego wydania „Leipziger Volkszeitung” Angela Merkel, komentując ostatni raport Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) w sprawie irańskiego programu atomowego, stwierdziła, że „jest jasne, iż Iran nie gra w otwarte karty”.

 

Kanclerz Niemiec domaga się od Teheranu „absolutnej przejrzystości” działania i ostrzega: „Środki, jakie mamy, aby zmusić do tego Iran, nie zostały jeszcze wyczerpane".

Obok ostrzeżeń Merkel dodaje jednak również: „Powinniśmy najpierw wyczerpać możliwości rozwiązania konfliktu na drodze dyplomatycznej, do czego Niemcy mogą się przyczynić”.

W rozmowie z naszym portalem Marek Magierowski podkreśla, że atak wojskowy na irańskie instalacje atomowe był możliwy już kilka lat temu.

– W obecnej sytuacji nie bardzo jednak wierzę w atak na Iran ze strony Izraela; historia dowodzi, że głośne mówienie zazwyczaj nie poprzedza akcji zbrojnej – uważa Magierowski. Wskazuje przy tym, iż Amerykanie bardzo obawiają się jednostronnej akcji ze strony Izraela ze względu na dalekosiężne skutki, jakie mogłaby ona przynieść. Zaznacza też, że stosunki amerykańsko-izraelskie za prezydentury Baracka Obamy bardzo się ochłodziły.

– Pamiętajmy, że Obama chciał rozpocząć nowy rodzaj polityki wobec Bliskiego Wschodu i podkreślał to w swoich wypowiedziach kierowanych do świata islamu. Dlatego jego postawa „gołębia” kontrastuje w tej kwestii z postawą „jastrzębia”, którym jest premier Izraela Benjamin Netaniuahu – zauważa Magierowski.

– Okazało się, że Iran w bardzo krótkim czasie jest w stanie zbudować bombę atomową – mówi rozmówca Stefczyk.info. W tym kontekście wskazuje na ogromną wpadkę amerykańskiego wywiadu. – Jeszcze niedawno, bo w grudniu 2007 r., zbiorczy raport 16 amerykańskich agencji wywiadowczych – National Intelligence Estimate – oceniał „z wysoką pewnością”, że Iran wstrzymał swój program budowy broni nuklearnej w 2003 roku i nie będzie w stanie zbudować takiej broni do roku 2015. Wprowadziło to duże zamieszanie do debaty nad naturą irańskiego programu nuklearnego i uśpiło w stosunku do niego czujność – zaznacza Magierowski.

Odnosząc się do słów kanclerz Merkel, publicysta „Rzeczpospolitej” wskazuje, że w odróżnieniu do np. Francji czy Hiszpanii, które wypowiadają się za utworzeniem państwa palestyńskiego, Niemcy są w tej kwestii bardzo powściągliwe. – Ten dogmat polityki niemieckiej jest oczywiście spowodowany traumą II wojny światowej – wyjaśnia Magierowski.

– Stanowisko Merkel wobec Iranu zatem wcale mnie nie dziwi, zawsze staje ona po stronie Izraela. Niemcy będą jednak bardzo wstrzemięźliwe wobec ewentualnej akcji zbrojnej – w którą ja osobiście nie wierzę – a z pewnością nie zaangażują w nią swoich wojsk – uważa rozmówca Stefczyk.info.

RoJ

Fot. commons.wikimedia.org

Warto poczytać

Facebook