Jedynie prawda jest ciekawa

Merkel i Steinbrueck walczą o głosy

21.09.2013

Kanclerz Angela Merkel (CDU) i jej konkurent w walce o fotel kanclerza Niemiec Peer Steinbrueck z SPD zabiegali w sobotę na wiecach kończących kampanię przed wyborami do Bundestagu o głosy niezdecydowanych wyborców. Sondaże wskazują na wyrównany pojedynek.

"Zwracam się osobiście do obywateli Niemiec z prośbą, by dali mi w wyborach mocny mandat (do rządzenia), tak abym mogła przez kolejne cztery lata służyć Niemcom" - powiedziała Merkel przed południem w Berlinie. "Dajcie z siebie wszystko, walczcie do końca o każdy głos, o każdego wyborcę" - zaapelowała do swoich zwolenników podczas wiecu w stolicy Niemiec.

Merkel potwierdziła, że jej rząd nie podniesie podatków, gdyż groziłoby to wzrostem bezrobocia i spowolnieniem wzrostu gospodarczego. "Nie pójdziemy tą drogą" - zapewniła. Za swój największy sukces w dobiegającej końca kadencji uznała stworzenie wielu nowych miejsc pracy. W sierpniu bez pracy było w Niemczech 2,9 mln osób, stopa bezrobocia wyniosła 6,8 proc. W 2005 roku, gdy Merkel obejmowała stanowisko szefa rządu, stopa bezrobocia znajdowała się na rekordowo wysokim  poziomie 11,7 proc.

Niemiecka kanclerz potwierdziła wolę obrony wspólnej waluty europejskiej. "Stabilizacja euro jest korzystne nie tylko dla Europy, odpowiada też podstawowym niemieckim interesom" - powiedziała, dodając, że euro "zapewnia Niemcom dobrobyt i miejsca pracy". Zapewniła, że jej kraj będzie wspomagał partnerów z UE, którzy przeżywają kłopoty gospodarcze.

Merkel opowiedziała się ponownie za kontynuowaniem istniejącej od 2009 roku koalicji partii chadeckich CDU i CSU z liberalną FDP.

Kandydat SPD Peer Steinbrueck na wiecu we Frankfurcie nad Menem mowił m.in.: "Nie wierzcie sondażom. To wy i tylko wy decydujecie o tym, kto wygra wybory. Wszystko zależy od was". Ostro skrytykował Merkel, zarzucając jej doprowadzenie do marazmu w kraju. "Merkel kręci się w kółko, zamiast jasno wskazać kierunek, w jakim kraj powinien podążać" - powiedział socjaldemokrata.  Wśród najważniejszych projektów, które w przypadku zwycięstwa wprowadzi w życie, wymienił płacę
minimalną, podniesienie podatków dla najlepiej zarabiających, powstrzymanie wzrostu czynszów i walkę z unikaniem podatków.

Podobnie jak Merkel, także Steinbrueck zapewnił o swoim poparciu dla euro. Rezygnacja ze wspólnej
waluty oznaczałaby podrożenie niemieckiego eksportu od 30 do 40 proc. i w konsekwencji załamanie
wymiany handlowej. Jego zdaniem Niemcy powinny bardziej pomagać trapionym kryzysem krajom z
południa Europy. Przypomniał, że po II wojnie światowej Niemcy otrzymały pomoc od krajów, które
kilka lat wcześniej ucierpiały w wyniku niemieckiej okupacji.

Najnowsze sondaże potwierdzają, że koalicja rządowa CDU/CSU i FDP oraz partie opozycyjne SPD, Zieloni i Lewica (Die Linke) mają w niedzielnych wyborach do Bundestagu wyrównane szanse.

Jak podał w sobotę dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", powołując się na sondaż instytutu Allensbach, obie partie chadeckie (39,5 proc.) i FDP (5,5 proc.) mogą liczyć razem na 45 proc. głosów. dentycznym poparciem cieszą trzy partie opozycyjne - SPD (27 proc.), Zieloni (9 proc.) i Lewica (9 proc.).

Inny sondaż, przeprowadzony przez instytut Emnid na zlecenie "Bild am Sonntag", wskazał na przewagę CDU/CSU i FDP (45 proc.) nad opozycją (44 proc.) jednym punktem procentowym.

SPD i Zieloni wykluczają obecnie sojusz powyborczy z postkomunistami ze względu na ich postulaty likwidacji NATO i wycofania niemieckich żołnierzy z misji pokojowych. Zdaniem politologów takich sojusz będzie możliwy najwcześniej w 2017 roku.   

Na finiszu kampanii wyborczej największe zainteresowanie budzą notowania eurokrytycznej  Alternatywy dla Niemiec (AfD). Według instytutu Allensbach AfD popiera 4,5 proc. wyborców, w ankiecie Emnid eurosceptycy otrzymali 4 proc. głosów, co oznacza, że nie przekroczyliby 5-procentowego progu wyborczego. W jednym z wcześniejszych sondaży Alternatywa dostała jednak 5 proc. głosów.    

Wejście AfD do Bundestagu uniemożliwiłoby Merkel kontynuowanie koalicji z FDP. Przeciwnicy euro, domagający się likwidacji strefy euro i powrotu do walut narodowych, mogliby z trybuny parlamentarnej głosić poglądy, dla których dotychczas nie było miejsca w Bundestagu.

Jeżeli koalicja CDU/CSU-FDP nie dojdzie do skutku, za najbardziej prawdopodobne wyjście uważa się utworzenie wspólnego rządu partii chadeckich i SPD z Merkel na czele, tak jak w latach 2005-2009.  


Wybory do Bundestagu odbędą się 22 września. Uprawnionych do głosowania jest 61,8 mln mieszkańców Niemiec. O co najmniej 598 mandatów w parlamencie ubiega się ponad 4,4 tys.  kandydatów z 34 partii.

PAP/kop
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270berlindemo 22.10.2017

    Demonstracja w Berlinie przeciw nienawiści i rasizmowi

    12 tys. osób protestowało w niedzielę pod Bramą Brandenburską w Berlinie przeciwko nienawiści i rasizmowi, które zdaniem organizatorów demonstracji propaguje Alternatywa dla Niemiec (AfD). Antymigrancka partia weszła po raz pierwszy do Bundestagu.

  2. Papiez20102017 22.10.2017

    Papież: nie można przeciwstawiać Boga i Cezara

    Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że "postawą fundamentalistyczną" byłoby "przeciwstawianie Boga i cezara". Przypomniał też o obchodzonej tego dnia uroczystości wspomnienia liturgicznego świętego Jana Pawła II w rocznicę inauguracji pontyfikatu.

  3. Hollywood 22.10.2017

    Popularny producent filmowy ma coraz większe kłopoty. Ujawniają się kolejne pokrzywdzone kobiety

    Skandal Harveya Weinsteina, producenta filmowego oskarżonego o molestowanie seksualne kobiet, zatacza coraz szersze kręgi. Prawie każdego dnia ujawniają się kolejne jego ofiary i wzrasta liczba osobistości Hollywood, które wiedziały o jego występkach.

  4. Babis 22.10.2017

    Sukces "Czeskiego Trumpa". Zmiażdżył przeciwników w wyborach

    Centroprawicowy ruch ANO wygrał wybory do czeskiej Izby Poselskiej. Po przeliczeniu głosów z 99,82 proc. lokali wyborczych partia Andreja Babisza prowadzi z rezultatem 29,67 proc. Do niższej izby czeskiego parlamentu dostanie się dziewięć partii.

  5. boy21102017 21.10.2017

    Mąż bił Polkę na oczach dzieci. Po interwencji policji trafiły do Jugendamtu

    Mam nadzieję, że to takie światełko w tunelu i że w takich sprawach będziemy dobrze współpracować z niemieckim rządem

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook