Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Meksykańskie MSZ wchodzi do gry

20.08.2013

Dyplomacja Meksyku wydała oświadczenie w związku z bójką, do jakiej doszło na plaży w Gdyni. Jednak wszystko wskazuje na to, że to właśnie obywatele Meksyku stoją za incydentem.

Meksykańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potępiło w komunikacie niedzielny "atak na 57 meksykańskich marynarzy" na plaży w Gdyni i zaapelowało do polskich władz o ustalenie, kto stoi za incydentem oraz o ukaranie winnych.

"Meksykańscy marynarze (...) odpoczywali na wspomnianej plaży, gdy zostali zaatakowani przez grupę około 300 osób, domniemanych kibiców" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie meksykańskiego resortu spraw zagranicznych.

Podano w nim, że meksykańskie MSZ wezwało ambasador RP w Meksyku Annę Niewiadomską, by wyrazić zaniepokojenie z powodu tych "niefortunnych i poważnych wydarzeń".

W oświadczeniu napisano też, że w ambasada Meksyku w Warszawie przekazała notę dyplomatyczną polskiemu MSZ, w której poprosiła "o interwencję w celu zapewnienia, że odpowiednie władze określą, kto jest odpowiedzialny za ten godny ubolewania incydent oraz o ukaranie winnych".

Tyle tylko, że nie jest pewne jaką rolę w bójce odebrali meksykańscy marynarze. RMF FM podaje, że z zapisów monitoringu wynika, iż byli oni napastnikami, a nie ofiarami. Potwierdzał to również rzecznik KGP Mariusz Sokołowski. To Meksykanie mieli zaczepiać plażowiczów, w szczególności młode kobiety. Polacy w końcu nie wytrzymali i doszło do bójki. Takie mają być wstępne ustalenia miejscowej policji. Upubliczniony na stronach policji zapis z kamer na plaży nie rozstrzyga, jaka była przyczyna bójki.

TK,PAP
[Fot. PAP/Policja]
Słowa kluczowe:

Meksyk

,

bójka

,

plaża

,

Gdynia

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook