Jedynie prawda jest ciekawa

Masakra w USA

14.12.2012

Co najmniej 26 zabitych, w tym 20 dzieci - to bilans masakry w szkole podstawowej w Newtown w stanie Connecticut. Nie żyje także sprawca, który prawdopodobnie popełnił samobójstwo. "Mamy złamane serca" - powiedział prezydent Barack Obama i wezwał Amerykanów do odłożenia na bok polityki i podjęcia konkretnych działań, by zapobiec tragediom.

"Mamy złamane serca" - powiedział prezydent Barack Obama i wezwał Amerykanów do odłożenia na bok polityki i podjęcia konkretnych działań, by zapobiec tragediom. "Przeżyliśmy za dużo takich tragedii" - podkreślił.

Podczas konferencji prasowej w Białym Domu Obama zwracał uwagę, że większość ofiar to dzieci w wieku od pięciu do 10 lat, które miały całe życie przed sobą, i podkreślił, że nie ma teraz w Ameryce rodzica, który nie odczuwałby takiego samego przemożnego żalu z powodu tego, co się wydarzyło.

Prezydent zarządził opuszczenie flag na gmachach publicznych do połowy masztu. Flagi pozostaną opuszczone do wtorku.

Obama zapewnił, że gubernator Connecticut będzie miał do dyspozycji wszelkie potrzebne środki, by zająć się sytuacją.

Premier Donald Tusk przesłał na ręce prezydenta Obamy kondolencje.

"Poruszony wiadomością o tragicznej śmierci dzieci i dorosłych w szkole podstawowej w Newtown w stanie Connecticut, proszę o przyjęcie słów najgłębszego współczucia i żalu, które składam na Pana ręce w imieniu własnym i rządu polskiego. Gdy giną dzieci i ich opiekunowie, nasze serca pogrążają się w smutku i rozpaczy" - napisał w depeszy kondolencyjnej szef polskiego rządu.

Premier Donald Tusk poprosił o przekazanie wyrazów współczucia bliskim ofiar tragedii.

Według dziennika "New York Times", o godzinie 9.30 uzbrojony młody mężczyzna wszedł do klasy, w której lekcje prowadziła jego matka. Napastnik zabił kobietę i zaczął strzelać także do dzieci. Z relacji świadków wynika, że tragiczne wydarzenia rozegrały się w dwóch salach. Zabójca oddał co najmniej 100 strzałów. "Było słychać strzały i przeraźliwe krzyki" - powiedział jeden z uczniów. Tuż potem do akcji wkroczyła policja.  

Na miejscu zginęło 18 dzieci, dwoje kolejnych zmarło w szpitalu. Miały od 5 do 10 lat. 

Według mediów, szaleniec miał trzy sztuki broni palnej. W jego samochodzie policja znalazła karabin, natomiast w szkole - dwa pistolety, Glocka i Sig Sauera. Był ubrany na czarno i miał na sobie kamizelkę kuloodporną.   

Według telewizji CNN, wśród ofiar są także m.in. dyrektor oraz szkolny psycholog. W szkole znaleziono także ciało napastnika. Policja nie potwierdziła informacji, że popełnił on samobójstwo, ale amerykańskie media twierdzą, że zabójca odebrał sobie życie.

Władze poinformowały, że sprawca masakry prawdopodobnie zabił wcześniej także swego brata. Jego ciało znaleziono w domu w miejscowości Hoboken w stanie New Jersey, około 100 km od Newton.

Policja nie ujawniła jeszcze tożsamości zabójcy. Agencja Associated Press poinformowała, że masakry dokonał 20-letni Adam Lanza, a nie jak sama wcześniej podawała - jego starszy brat, Ryan.  

Na razie nic nie wiadomo o motywie działania zabójcy. 

Mieszkańcy Newton są wstrząśnięci tragedią. "Newton to takie miłe i spokojne miasteczko. Nie mogę pojąć, jak coś takiego mogło się tu wydarzyć " - powiedziała matka jednego z uczniów. 


PAP/kop
[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

USA

,

masakra

,

mord

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook