Jedynie prawda jest ciekawa

Macron: Niemcy i Francja nauczą Europę demokracji

03.07.2017

Występując w Wersalu przed połączonymi dwiema izbami parlamentu, w trwającym ponad godzinę przemówieniu, prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział "głęboką zmianę", "działanie" oraz "skuteczność" w odpowiedzi na decyzje wyborcze Francuzów. Zapowiedział, że Francja wspólnie z Niemcami zorganizuje w UE "demokratyczne konferencje".

Odnosząc się do Unii Europejskiej, podkreślił w przemówieniu, że po dekadzie spędzonej na zarządzaniu kryzysami, "potrzebujemy silniejszej Europy". "Gorąco wierzę w Europę, ale sceptycyzm nie jest nieuzasadniony" - dodał.

Wyjaśnił, że rozumie, dlaczego wielu Europejczyków postrzega UE jako odległą i biurokratyczną. By temu zaradzić, zapowiedział, że Francja wspólnie z Niemcami zorganizuje w UE "demokratyczne konferencje" otwarte dla wszystkich chętnych, by bardziej zaangażować obywateli w działalność UE i zreformować wspólnotę w odpowiedzi na Brexit. Podkreślił, że liczy na współpracę krajów, "dla których Europa nie ogranicza się do rynku, ale określa przestrzeń, w której pewna idea wartości człowieka i wymóg sprawiedliwości społecznej są uznane za najważniejsze".

"Przyszło Francji podjąć inicjatywę i zamierzam to zrobić w najbliższych miesiącach" – zapowiedział Macron, podkreślając ścisłą współpracę z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Opowiedział się także za bliższą współpracą krajów członkowskich UE, by pomóc uchodźcom politycznym, przy jednoczesnym zwalczaniu przemytu migrantów i wzmocnieniu granic przeciwko nielegalnej migracji.

Zmniejszyć parlament

Macron opowiedział się w swoim przemówieniu m.in. za zmniejszeniem o jedną trzecią liczby francuskich parlamentarzystów, szybszym procedowaniem ustaw w parlamencie, a także wprowadzeniem do większościowej obecnie ordynacji wyborczej do Zgromadzenia Narodowego "pewnej dozy proporcjonalności".

Zapowiedział, że ma zamiar ukończyć reformę instytucjonalną w bieżącym roku, poddając nowe rozwiązania pod referendum, "jeśli okaże się to konieczne".

Podczas przemówienia część foteli na sali była pusta - uroczyste posiedzenie w dawnym pałacu królewskim zbojkotowali deputowani skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej i Partii Komunistycznej, którzy zaprotestowali w ten sposób przed - ich zdaniem - zmianą Republiki w "monarchię prezydencką".

PAP

Fot. PAP/EPA/Eric Feferberg

CS149FOTMINI

Czas Stefczyka 149/2017

PDF (4,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook