Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Łukaszenka rywalizuje z polskimi mediami

03.11.2011

Reforma zapowiedziana kilka dni temu zakłada zmianę nazw wszystkich kanałów telewizji rządowej. Otrzymają one wspólną nazwę: Biełaruś. Wśród innych planów pojawiła się zamiana dotychczasowego kanału dla zagranicy Biełaruś-TV na całodobowy kanał informacyjny Biełaruś-24.

Redaktor naczelny kanału "Białoruś TV" Kirił Kazakou wyraził nadzieję, że uda się stworzyć interesujący, dynamiczny kanał informacyjny, który będzie "opowiadać o wydarzeniach na Białorusi dla białoruskiego i zagranicznego widza". Zdaniem ekspertów głównym celem nowej inicjatywy jest konkurencja z obecnymi w białoruskiej przestrzeni medialnej zagranicznymi projektami. Jednym z nich jest nadająca na terytoriom Białorusi satelitarna telewizja Biełsat, której programy można również znaleźć na informacyjnym portalu internetowym www.belsat.eu. Ze słów szefa białoruskiej telewizji wynika, że rywalizacja będzie mocna. Przyznał on, że "trzecia wojna światowa toczy się na polach naszych dusz".

- To oznacza, że jako państwo musimy włożyć w pomoc naszym rodakom na Wschodzie jeszcze więcej pracy. To nas zobowiązuje do jeszcze większego wysiłku – komentuje informacje o planach powstania nowej telewizji Jan Dziedziczak, poseł PiS, zajmujący się Polakami na Wschodzie. W jego ocenie, „władze organizacji polskich muszą czuć, że mają wsparcie państwa polskiego”.

W rozmowie z portalem Stefczyk.info Dziedziczak przypomina, że „polskie media nadające na Białorusi są kierowane nie tylko do Polaków, ale również Białorusinów”. – Decyzja władz Mińska to kolejny sygnał, że projekt mediów nadawanych na Białoruś jest aktualny, powinien być rozwijany i uzupełniany. Nie powinno się ograniczać tych mediów. Takie pomysły słyszymy natomiast w ostatnich latach – zaznacza poseł PiS.

Zdaniem Jana Dziedziczaka, Łukaszenko chce walczyć z każdym przejawem niezależności w swoim kraju. – On chce utrzymać władzę. Jest przeciwnikiem wszystkiego, co nie jest z nim związane. Walczy i z organizacjami pozarządowymi, jak Związek Polaków na Białorusi, i z niezależnymi mediami, które przekazują informacje prawdziwe, a więc niewygodne dla jego obozu – kwituje parlamentarzysta.

saż
[fot. Wpolityce.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook