Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Łukaszenka: jestem ostatnim dyktatorem

27.11.2012

Prezydent Białorusi Aleksandr Łukaszenka przyznaje, że jest ostatnim dyktatorem w Europie. Powiedział to w pierwszym w tej kadencji wywiadzie dla agencji Reuters.

- Jestem jedynym i ostatnim dyktatorem w Europie - rzeczywiście innych nigdzie nie ma – podczas rozmowy nie raz Łukaszenka nazywał siebie „dyktatorem” a styl swojego rządzenia „dyktaturą”.

- Przyjechaliście tutaj zobaczyć żywego dyktatora. Gdzie jeszcze moglibyście jego zobaczyć? Mówią że czarny PR to dobry PR - dodał szef białoruskiego państwa.

- Nie ma sensu porównywać polityki Białorusi i Bliskiego Wschodu. Kilka osób przy pomocy portali społecznościowych próbowało zaostrzyć sytuację w kraju – powiedział wspominając o ubiegłorocznych „milczących protestach” i zaznaczył: – Nic się jednak nie udało. U nas codziennie się cos zmienia, nie ma szansy, żeby rewolucje przyszły na Białoruś.

- Wam [w Europie red.] nie podoba się droga jaką idzie Białoruś. Chcielibyście, żebyśmy wszystko rozprzedali Rosji albo zachodnim firmom – Łukaszenka podczas wywiadu wręcz wykrzyknął oskarżenie wobec europejskich polityków, zrywając się z krzesła.

- Nie podoba się wam, że mamy dobre stosunki z Rosją. To uwarunkowanie naszej historii. W czasie ostatniej wojny razem walczyliśmy przeciwko faszystom. Nie pozwoliliśmy was Europejczyków przerobić w niewolników waszego własnego Fuerera – przypomniał rozmówcy. Stwierdził również: - Komu są potrzebne podwójne standardy? Komu potrzebna jest niestabilność w sercu Europy? Ani wy, ani my, ani Rosja tego nie potrzebuje. Porozmawiajmy – przecież jesteśmy ludźmi.

- Wysłaliście samolot ze śmiesznymi lalkami i dokonaliście naruszenia [białoruskiej granicy- red.]. A co by było, jeżeliby wojskowi otworzyli ogień i zabili tych ludzi? – komentował lipcową akcję szwedzkiej agencji reklamowej. Dwójka pilotów przeleciała przez litewsko-białoruską granicę, by zrzucić kilkaset pluszowych misiów z przyczepionymi hasłami w obronie wolności słowa.

- Często mi wypominają, że podobno przygotowuje dzieci – starszego syna do roli następcy. Jednak przysięgam: nigdy nie omawiałem tego nawet z rodziną czy synami. To nasza „piąta kolumna” [opozycja - red.] wymyśla. Nie będę się całe życie trzymał mojej posady. Gdy tylko naród zrezygnuje z moich usług – wezmę swoją teczkę i odejdę - zadeklarował Łukaszenka.

belsat.eu, ruk

[Fot. Wikipedia]

 

 

Słowa kluczowe:

Łukaszenka

,

Białoruś

,

Europa

,

Rosja

,

dyktator

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook