Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Łukaszenka chce łączyć Ukraińców i Rosjan

23.02.2015

Białoruś chce być zwornikiem między Kijowem i Kremlem. Czy misja Łukaszenki to realpolitik, czy tylko kolejna gra dyktatora?

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka wyraził w poniedziałek przekonanie, że Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy powinni świętować rocznicę zwycięstwa w II wojnie światowej razem. Mówił o tym podczas uroczystości z okazji Dnia Obrońców Ojczyzny.

„Przed nami kilka ważnych zadań, które trzeba będzie wykonać w niełatwej sytuacji gospodarczej i skomplikowanych warunkach międzynarodowych. Choćby nas to kosztowało drogo, powinniśmy razem – Rosjanie, Białorusini i Ukraińcy – w roku 70. rocznicy powitać tę datę w pokoju i zgodzie” – powiedział wyższym rangą oficerom Łukaszenka, który jest zwierzchnikiem białoruskich sił zbrojnych.

Prezydent mówił, że także na Białorusi należy odpowiednio uczcić ten jubileusz i „pokazać światu, że Wielkie Zwycięstwo to nasz narodowy dorobek”, a wyników I i II wojny światowej nie wolno poddawać rewizji. „Nikomu nie możemy pozwolić na umniejszanie znaczenia tego zwycięstwa czy rewidowanie wkładu białoruskiego narodu w rozgromienie faszyzmu" – oświadczył.

Według niego w roku obchodów tej rocznicy na Białorusi spoczywa szczególna odpowiedzialność za zapewnienie narodowego bezpieczeństwa kraju we wszystkich sferach. Dodał, że najważniejszym elementem operacyjnego przygotowania sił zbrojnych będą manewry „Tarcza Związku – 2015”, które odbędą się w Rosji.

Łukaszenka poruszył też kwestię tegorocznych wyborów prezydenckich na Białorusi i poprzedzającej je kampanii, która powinna „przebiegać w sposób zorganizowany i spokojny”. „Nie można dopuścić do jakiejkolwiek niekontrolowanej sytuacji w kraju i destabilizacji. To zależy przede wszystkim od nas, wojskowych” – zaznaczył.

Prezydent powiedział, że jedność narodu białoruskiego i zaufanie obywateli do organów władzy uważa za podstawowe czynniki stabilności państwa. „Białoruski naród ufa swojej armii i wierzy w niezawodność systemu bezpieczeństwa narodowego. I tego ogromnego zaufania na pewno nie zawiedziemy” – oświadczył.

Szefowa Centralnej Komisji Wyborczej Lidzija Jarmoszyna jako najbardziej prawdopodobny termin wyborów wymieniła 15 listopada.

LL, PAP

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook