Jedynie prawda jest ciekawa

Ludzie spaleni żywcem w Londynie ofiarami ekologii

18.06.2017
GRENFELLTOWEREKOSImbb
Ludzie spaleni żywcem w Londynie ofiarami ekologii

Brytyjska prasa szuka przyczyn wielkich rozmiarów tragedii w londyńskim wieżowcu. W bloku Grenfell Tower we wtorkową noc mogło zginąć ponad 80 osób – przyznała miejscowa policja. Zdaniem specjalistów, cytowanych przez dzienniki na Wyspach, izolacja cieplna bloku zadziałała jak komin. Ciąg powietrza gwałtownie porywał ogień ku górze, uniemożliwiając ludziom ucieczkę przed śmiercią.

"W czasie pożaru płomień idzie błyskawicznie tymi szparami do samej góry. To działa jak komin. Po drodze ogień mógł się przerzucić na zasłony i firanki w uchylonych oknach" - powiedział konsultant budowlany, cytowany przez gazetę "Daily Telegraph". Z kolei dziennikarze "Daily Express" ustalili, że projektanci izolacji Grenfell Tower mieli nawet przekroczyć normy, aby wyprzedzająco sprostać wymogom walki z ociepleniem klimatu. Po to, by w kolejnych latach nie przeprowadzać ponownych remontów, wymuszanych przez zaostrzające się przepisy. W ociepleniu gmachu użyto technologii zalecanej międzynarodową normą BREEAM, której głównym zadaniem jest projektowanie budowli tak, żeby maksymalnie zmniejszyć emisję dwutlenku węgla i dostosować się do zmian klimatu.

Wypełnić dyrektywę

BREEAM (Building Research Establishment’s Environmental Assessment Method) jest międzynarodowym systemem oceny budynków pod względem ich oddziaływania na środowisko. System certyfikacji został uruchomiony w 2008 roku. Obecnie funkcjonującym jest BREEAM International New Construction 2016, który został dostosowany do dyrektywy Unii Europejskiej. Pozwala on również na certyfikację obiektów mieszkaniowych. Cytowany przez dziennikarzy znad Tamizy konsultant budowlany Geoff Wilkinson przyznał, że unijna dyrektywa ws. energooszczędności budynków z 2010 r. ma bezpośredni wpływ na sposób remontowania domów w Wielkiej Brytanii. Wszystkie unijne kraje muszą w myśl tej dyrektywy składać Komisji Europejskiej coroczne sprawozdania o postępach we wdrażaniu ekologicznych przepisów. Ekspert wyjaśnił, że między izolacyjnymi panelami, a murem zewnętrznym gmachu powstaje dziura. Właśnie ta przestrzeń miała zadziałać jak komin otaczający cały wieżowiec i doprowadzić do bardzo szybkiego rozprzestrzeniania się ognia. Błyskawiczne tempo pożaru uniemożliwiło ucieczkę ludziom mieszkającym w bloku, co doprowadziło do wielkiej liczby ofiar.

Śmierć w imię eko poprawności

W nawiązaniu do założeń tych ekologicznych norm w zeszłym roku przeprowadzono remont i położono nową izolację całego bloku w Londynie. Projekt modyfikacji miał też być zgodny z celami redukcji emisji dwutlenku węgla, ustalonymi przez ówczesnego burmistrza Londynu Borisa Johnsona i założeniami brytyjskiego rządu. Zrobiono tak, pomimo pochodzącego już z 2000 r. raportu zespołu brytyjskich parlamentarzystów, który ostrzegał przed stosowaniem takich energooszczędnych technologii.

Jeszcze raz wymuszane przez brukselskich eurokratów normy prawne rozminęły się ze zdrowym rozsądkiem. W przypadku pożaru londyńskiego biurowca skutki okazały się śmiertelnie tragiczne.

MBB

Fot. PAP/EPA/Andy Rain

CS146fotMINI

Czas Stefczyka 146/2017

PDF (9,21 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook