Jedynie prawda jest ciekawa

Prorosyjska partia wygrała na Łotwie

19.09.2011

Mimo że nastawione wyraźnie prorosyjsko centrolewicowe Centrum Zgody wygrało przedterminowe wybory parlamentarne na Łotwie, to nie uzyskało większości pozwalającej na samodzielne utworzenie rządu. Tym samym, nie wyklucza się powstania koalicji partii prawicowych, która obejmie rządy.

- Wyniki wyborów nie dziwią – ocenia w rozmowie z serwisem Stefczyk.info przebywająca obecnie na Łotwie dr Monika Michaliszyn, bałtystka z Uniwersytetu Warszawskiego. – Centrum Zgody ma swój wierny elektorat czyli mniejszość rosyjską, dlatego jego wynik był do przewidzenia. Kto będzie rządził zależy teraz od prezydenta, który wyznacza kandydata na premiera i nie musi to być lider zwycięskiego ugrupowania – tłumaczy nam Michaliszyn.

Według danych opublikowanych przez Krajową Komisję Wyborczą z trzech czwartych  lokali wyborczych, Centrum Zgody uzyskało 31,72 proc. głosów. Na kolejnych miejscach znalazły się prawicowa Partia Reformatorska byłego prezydenta Valdisa Zatlersa z poparciem 19,36 proc. i rządzący dotychczas prawicowy blok Jedność premiera Valdisa Dombrovskisa, który zdobył 17,08 proc. głosów.

Łotewski politolog Ivars Ijabs przewiduje, że najbardziej prawdopodobne jest powstanie prawicowej koalicji Partii Reformatorskiej, bloku Jedności i nacjonalistycznego Sojuszu Narodowego (otrzymał 12,64 proc. głosów). - Jestem przekonany, że łotewscy politycy będą w stanie utworzyć koalicję, w której będą respektowane interesy wszystkich wyborców. Nas również nie można ignorować – mówił przywódca prorosyjskiego Centrum Zgdoyi 35-letni Nils Usakov.

Zwycięska partia jest oficjalnie powiązana z ugrupowaniem "Jedna Rosja" premiera Władimira Putina. Centrum Zgody opowiada się za zwiększeniem wydatków na programy socjalne i za odroczeniem wejścia Łotwy do strefy euro. Oba te postulaty są sprzeczne z programami pozostałych największych partii łotewskich.

KL

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook