Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Litewscy politolodzy: „Duda zwróci się ku Europie Wschodniej”

07.08.2015

Nowy prezydent Polski Andrzej Duda zwróci większą uwagę, niż jego poprzednik Bronisław Komorowski, na Europę Środkowowschodnią - twierdzą cytowani przez agencję BNS litewscy eksperci od spraw międzynarodowych.

„Większa uwaga zostanie skierowana na zagrożenia ze strony Rosji i aktywniejsze współdziałanie z partnerami w regionie” - powiedział Ramunas Vilpiszauskas z Uniwersytetu Wileńskiego. Profesor Vilpiszauskas jest dyrektorem Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych.

Według niego stanie się tak z powodu historycznej tradycji rządów PiS - partii, z której wywodzi się nowy prezydent Polski. BNS pisze, że aktywniejsze kontakty z Europą Środkowowschodnią utrzymywał prezydent Lech Kaczyński, w którego kancelarii Duda pracował.

Inna badaczka z instytutu, docent dr Margarita Szeszelgyte uważa, że wybór Polski, by zwrócić się ponownie do regionu wschodniego, może być także podyktowany rozczarowaniem współpracą z elitą Unii Europejskiej. Według ekspertki Polska mogła wyzbyć się złudzeń, gdy okazało się, że UE na rozmowach w Mińsku w sprawie konfliktu na Ukrainie, jest reprezentowana przez Francję i Niemcy.

„W swej kampanii wyborczej Duda zaznaczył, że współpraca w formacie Trójkąta Weimarskiego nie zawsze przynosi Polsce pozytywne rezultaty, toteż ważny jest powrót do formatu Europy Środkowowschodniej, gdzie Polska może wiele zdziałać” - powiedziała Szeszelgyte. Jej zdaniem relacje polsko-litewskie są zbyt upolitycznione, by się znacząco poprawić:

„Przyczyniają się do tego i politycy, i szefowie państw. I wtedy mowa jest nie o skutecznym rozwiązywaniu problemów, lecz o tym, kto jest winny, kto czego nie zrobił itp. Jest to więc proces absolutnie dwustronny” – podkreśliła.

Vilpiszauskas uważa, że stosunki między Polską a Litwą "będą zależeć od uregulowania przez Litwę niezałatwionej od lat sprawy pisowni polskich nazw i nazwisk w dokumentach". Jego zdaniem w ostatnich latach najbardziej zaniedbaną sprawą były osobiste kontakty szefów państw. Uważa, że tego brakowało najbardziej, bo interesy Polski i Litwy w regionie są takie same.

„Dobre osobiste kontakty między liderami będą sprzyjać realizacji strategicznych projektów” - powiedział. Inny przedstawiciel instytutu Vytis Jurkonis uważa, że objęcie przez Andrzeja Dudę stanowiska prezydenta Polski nie doprowadzi do zasadniczych zmian w polskiej polityce, bowiem "decyzje w dużym i demokratycznym państwie nie zależą od jednej osoby".

Natomiast poprawa relacji polsko-litewskich zależy od inicjatywy i chęci współpracy z obydwu stron. Punktów styczności, zdaniem Jurkonisa, jest wiele: „Są to i podstawowe projekty infrastrukturalne w naszym regionie, i aspekt ludzki (oświata, kultura, wymiany młodzieży), i polityka zagraniczna w kwestiach Europy Wschodniej i wspólnego stanowiska w Brukseli” – wylicza.

Ryb, PAP, wilnoteka.lt

Fot. [PAP/Marcin Obara]

Warto poczytać

Facebook