Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Likwidacja Polskiego Radia Lwów

27.09.2012

Zajęto lokal polskiego Radia Lwów we Lwowie z powodu niepłacenia przez tę instytucję czynszu. Niemożność płacenia czynszu wynika z opóźnienia dotacji przyznanych przez MSZ. Sytuacja zagrożenia Radia Lwów była znana ministerstwu i wielokrotnie sygnalizowana przez działaczy polskich ze Lwowa. Bezskutecznie.

Ta sytuacja jest przykładem negatywnych skutków spowodowanych przez zmianę systemu finansowania organizacji polskich za wschodnią granicą. Trudno wytłumaczyć sens działań MSZ w kontekście ocieplenia polsko - ukraińskiego związanego z organizacją Euro 2012 oraz  otwarcia polskiej nekropolii w Bykowni. A może nie ma żadnego ocieplenia i wspieranie organizacji polskich na Ukrainie, jest nie na rękę sternikowi nawy polskiej polityki zagranicznej. Sytuacja jest tym bardziej dziwna,  że Polska finansuje działalność ukraińskich organizacji mniejszościowych w naszym kraju np. Festiwal Mniejszości Narodowych w Węgorzewie pt. "Taniec jednoczy" . Wyraźnie widać kompletny brak symetrii oraz brak myślenia perspektywicznego : jak ma nas szanować Ukraina jeśli my nie szanujemy samych siebie. Rodzi się pytanie, czy sytuacja jest do uratowania i kiedy Radio Lwów rozpocznie nadawanie i czy w ogóle będzie jeszcze nadawało.

Ostatni komunikat Radia Lwów:

"Towarzystwo Radiowe społeczna redakcjaRadio Lwów” (kwartalnik „Lwowskie Spotkania” i Lwowskie Stowarzyszenie przyjaciół sztuk pięknych) alarmuje o niemożności wykonywania swojej działalności.

Z powodu nieopłaconych rachunków za użytkowanie lokalu (czynsz, wodę, prąd i gaz) wejście 25 września b. r. zostało oplombowane przez ukraińskie służby komunalne. Ta absurdalna sytuacja powoduje trudności w użytkowaniu studia radiowego, mieszczącego się w w/w lokalu.

Lokal przy ul. Rylejewa 9/6 jest własnością Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie. Zgodnie z umową pomiędzy FPPnW i PTR „Radio Lwów” Fundacja zobowiązana jest ponosić wszelkie opłaty związane z użytkowaniem lokalu. Umowa, podpisana w 2001 r. działa do 2017 r. Dalsze niepłacenie rachunków spowoduje odcięcie gazu, prądu, wody i telefonu, a co za tym idzie – uszkodzenie wyremontowanego lokalu – zepsucie pompy, pęknięcie rur i t.p. Lokum kupione było z myślą o funkcjonowanie polskich organizacji. I wg szacunkowych danych ze środków senackich, a więc podatnika polskiego w remont i adaptację włożono ok 500 tys. PLN. Do tego dochodzi  sprzęt komputerowy i profesjonalny radiowy. Ponadto ściany są wyłożone kosztownym materiałem dźwiękoszczelnym.

Przy ostrych mrozach ulegnie on zwilgotnieniu i zniekształceniu. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, żeby mienie państwa polskiego zostało tak barbarzyńsko zniszczone.

Jest jeszcze moralny aspekt zagadnienia. Nasza redakcja istnieje 20 lat. Warunkiem użytkowania lokalu jest nadawanie programów. Zaprzestanie emisji stawia w wątpliwość potrzebę używania lokalu.

W imię czego trzeba rujnować to, co z takim trudem zostało zbudowane od podstaw, zebrane z ułomków świadectw i wspomnień. Nasz dorobek nie powinien być zaprzepaszczony. Jakie wyższe racje przemawiają za tym, żeby polska redakcja we Lwowie przestała istnieć? W imię jakich oszczędności niszczy się mienie polskiego podatnika? Każdy kraj na świecie łoży na promocję swojej kultury. My czynimy to za darmo. Pewne instrumenty jednak musimy posiadać. Czy ktoś jest w stanie to zauważyć? Miasto Lwów jest najlepszą promocją Polski poza granicami kraju."

red. Zofia Wojciechowska,  Program Pomost

[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook