Jedynie prawda jest ciekawa


Libia rok po śmierci Kadafiego

20.10.2012

Dziś mija pierwsza rocznica śmierci ekscentrycznego i bezwzględnego dyktatora Libii Muammara Kadafiego. Jednak cień pułkownika, który władzę sprawował ponad 40 lat, wciąż unosi się nad krajem. Ostatnie godziny jego życia opisuje niedawny raport HRW.

Opublikowany w środę raport Human Rights Watch (HRW) podaje w wątpliwość twierdzenia władz libijskich, że Kadafi zginął w wymianie ognia, a nie po schwytaniu. Zdaniem organizacji nowe władze Libii niewiele zrobiły, by wyjaśnić, w jaki sposób zginął dyktator.

Mógł zostać zastrzelony przez rebeliantów, których nazywał "szczurami" i "zdrajcami", lub też zginąć na skutek obrażeń doznanych podczas walk i tortur, gdy próbował uciekać z oblężonej Syrty.

Rano 20 października 2011 r. z jednej z dzielnic tego miasta wyruszył konwój składający się z ok. 50 pojazdów. W konwoju jechał Kadafi, jego syn Mu'tasim, minister obrony Abu Bakr Junis Dżab oraz ok. 250 innych osób. Wkrótce natknęli się na rebeliantów, wybuchły walki. Konwój został zbombardowany przez samoloty NATO, doszło też do eksplozji przewożonych w samochodach materiałów wybuchowych - wynika z wersji wydarzeń przedstawionej przez HRW.

Uciekając przed rebeliantami, dyktator, jego czterech współpracowników oraz kilku ochroniarzy schronili się w rurze przepustowej. Stamtąd ochroniarze zaczęli obrzucać granatami powstańców. Jeden z granatów odbił się od ściany i eksplodował przy oficjelach. Zginął minister obrony. Odłamki zraniły Kadafiego w głowę.

Po tej eksplozji rebelianci pojmali Kadafiego, nad którym zaczęli się znęcać. Został dźgnięty bagnetem, był bity i kopany.

Według HRW dyktator mógł już nie żyć, gdy odjeżdżał karetką pogotowia z miejsca pojmania do Misraty. W tamtejszej chłodni jego ciało przez kilka dni było wystawione na widok publiczny. Jak pisze HRW, niektórzy rebelianci z Bengazi twierdzą, ze zastrzelili Kadafiego podczas kłótni z powstańcami z Misraty na temat tego, dokąd go zabrać. Jednak informacji tych nie udało się potwierdzić.

Tego samego dnia rebelianci schwytali też Mu'tasima, gdy próbował on uciec z miejsca walk. Według HRW zginął w niewoli.

Po pięciu dniach Kadafi, Junis i Mu'tasim zostali pochowani w nieznanym miejscu na pustyni. Miało to zapobiec przekształceniu się miejsca pochówku w cel pielgrzymek zwolenników Kadafiego.

Rok po jego śmierci nowe władze Libii z trudem prowadzą kraj ku demokracji. Niepewność, niekontrolowany przepływ broni, obecność niemal autonomicznych milicji, powolna odbudowa policji i wojska, nieszczelność granic i słabe instytucje - to tylko niektóre problemy, których nowym władzom na razie nie udało się rozwiązać.

Mimo to wielu Libijczyków z nadzieją patrzy w przyszłość. - Choć sytuacja finansowa niektórych obywateli się pogorszyła, zwłaszcza osób przesiedlonych i mocno dotkniętych przez wojnę profesjonalistów, to poczucie wolności po ponad 40 latach niewolnictwa było czymś fenomenalnym - powiedział agencji EFE dziennikarz Suad Naser z gazety "Al-Saha".

- Mój kraj potrzebuje dużo nadziei, by pokonać wszystkie przeszkody. Krwawiącymi i rannymi rękoma zbieramy teraz to, co przez dekady siał Kadafi - powiedział student medycyny Janet Baszir.

Kadafi kazał się nazywać Przywódcą Rewolucji 1 Września, zmienił nazwy miesięcy. Według francuskiej dziennikarki Annick Cojean bronią ekscentrycznego pułkownika był gwałt. W swojej książce Cojean opisuje traumatyczne doświadczenia kobiet, które były zmuszane do życia w haremie Kadafiego. Dyktator miał też upokarzać seksualnie swoich przeciwników i ich bliskich.

Dziennikarka Narhas al-Geriani uważa, że krwawa, kafkowska dyktatura pozostawiła ślad w społeczeństwie, który trudno będzie wymazać. Mówi o "braku zrozumienia wolności po 42 latach represji". - Wiele osób w imię wolności popełnia błędy zarówno na poziomie praw człowieka, jak i na poziomie społecznym. Potrzeba będzie wiele czasu, by to zmienić - tłumaczy.

Rok po śmierci Kadafi wciąż jest obecny w codziennym życiu Libijczyków: m.in. z powodu wciąż odraczanego procesu Saifa al-Islama, czyli syna dyktatora, który miał być jego następcą, z powodu przetrzymywania w więzieniach przedstawicieli dawnych władz czy też nieustanych oskarżeń wobec domniemanych kadafistów, pojawiających się za każdym razem, gdy w kraju dochodzi do starć czy zamachów.

Jednak ekonomista Salah al-Torki jest przekonany, że w kraju dokonał się postęp. Podkreśla, że po śmierci dyktatora w Libii zorganizowano wybory oraz wyłoniono 200-osobowy Powszechny Kongres Narodowy (parlament). - Przygotowujemy projekt konstytucji, tworzony jest rdzeń wojska, aktywowana jest policja - tłumaczy.

EFE przypomina jednak, że po wyborach z 7 lipca na razie nie sformowano rządu. Na początku października parlament odrzucił skład nowego kryzysowego gabinetu przedstawiony przez premiera Mustafę Abu Szagura. 14 października misję stworzenia rządu powierzono Alemu Zidanowi.

Julia Potocka (PAP)
Greg
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. pizza-17072018 17.07.2018

    Znana sieć pizzerii oskarżona o rasizm. Właściciel użył "zakazanego słowa"

    John Schnatter, założyciel powoli wchodzącej do Polski popularnej sieci pizzerii "Papa John’s" musiał zrezygnować ze stanowiska szefa rady nadzorczej własnej firmy. Wszystko przez to, że w ramach ćwiczeń użył... niewłaściwego słowa.

  2. krokodyl17072018 17.07.2018

    Krokodyl w Rzymie? Karabinierzy przeszukują kanały

    W rejonie Rzymu trwają poszukiwania krokodyla, choć nie ma pewności czy istnieje. Ci, którzy twierdzą, że go widzieli w jednym z kanałów, mówią, że gad jest ogromny. Okolice miasteczka Fiumicino przeszukują karabinierzy.

  3. schwarzenegger117072018 17.07.2018

    Schwarzenegger w ostrych słowach do Trumpa. "Sprzedał pan nasz kraj" [WIDEO]

    Były gwiazdor filmów akcji i b. gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger w zamieszczonym na Twitterze nagraniu wideo powiedział, że prezydent Donald Trump na konferencji prasowej z prezydentem Rosji "sprzedał wywiad, wymiar sprawiedliwości i swój kraj".

  4. kolinda-grabar-kitarovic-17072018 17.07.2018

    Te zdjęcia prezydent Chorwacji stały się hitem sieci. Kto odpowiada za tę manipulację?

    Finałowe starcie na stadionie Łużniki w Moskwie pomiędzy Chorwacją oraz Francją skupiło na sobie uwagę milionów osób na całym świecie.

  5. justice16072018 16.07.2018

    Czy właściciel firmy może odmówić świadczenia usług klientowi ze względu na orientację seksualną? Przełomowy wyrok

    Joanna Duka i Breanna Koski, właścicielki studia Brush&Nib w Phoenix zajmującego się tworzeniem zaproszeń na śluby, odwołały się od wyroku sądu apelacyjnego stanu Arizona. Walczą z przepisami antydyskryminacyjnymi wprowadzonymi w ich mieście, jednak sprawa może mieć dużo dalej idące konsekwencje.

  6. bokoharam17062018 16.07.2018

    Boko Haram zdobyło bazę wojskową w Nigerii. Chrześcijanie boją się ludobójstwa

    Anonimowe źródła w rządzie Nigerii poinformowały agencję AFP, że islamscy terroryści z organizacji Boko Haram zdobyli bazę wojskową na północnym wschodzie kraju. Los setek nigeryjskich żołnierzy jest nieznany, ale wszyscy obawiają się najgorszego.

  7. 1270putintrumpszczyt 16.07.2018

    Zakończyło się spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji

    Po ponad dwóch godzinach zakończyło się w poniedziałek spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, w Helsinkach i rozpoczęła się część szczytu z udziałem obu przywódców w poszerzonym gronie - poinformowały media w USA i Rosji.

  8. haiko16072018 16.07.2018

    Szef niemieckiej dyplomacji. "UE nie może już polegać na USA"

    Szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas oświadczył w poniedziałek, że UE nie może w pełni polegać na administracji Donalda Trumpa i musi zewrzeć szeregi. Wypowiedział się wkrótce po tym, kiedy Trump uznał, że UE jest "wrogiem" USA, jeśli chodzi o handel.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook