Jedynie prawda jest ciekawa

Kurdowie walczą z turecką policją

19.08.2014

Zamieszki wybuchły w mieście Lice, gdzie tureckie władze chciały zniszczyć pomnik kurdyjskiego bohatera.


Kurdyjski uczestnik demonstracji został we wtorek zastrzelony, a dwóch odniosło obrażenia podczas starć z siłami bezpieczeństwa na południowym wschodzie Turcji. Wybuchły one, gdy demontowany był postawiony w weekend kontrowersyjny pomnik przywódcy Kurdów.

Ofiarą śmiertelną jest 24-letni mężczyzna - poinformowały źródła w siłach bezpieczeństwa i świadkowie. Pogrzeb mężczyzny ma się odbyć jeszcze we wtorek. W mediach społecznościowych już pojawiły się apele, by wówczas odbyły się kolejne protesty.

Starcia wybuchły w miejscowości Lice, gdy grupa protestujących zebrała się na cmentarzu i chciała uniemożliwić siłom bezpieczeństwa zniszczenie pomnika byłego przywódcy Partii Pracujących Kurdystanu (PKK) Mahsuma Korkmaza. Demonstranci obrzucali policję i żandarmerię kamieniami. Siły bezpieczeństwa odpowiedziały gazem łzawiącym i strzałami z broni palnej.

Korkmaz zaplanował pierwsze ataki kurdyjskich bojowników na tureckie władze, które przeprowadzono w sierpniu 1984 roku. Tureckie siły bezpieczeństwa zabiły go dwa lata później i od tego czasu Korkmaz jest uważany przez Kurdów za męczennika.

W weekend na otwartym rok temu cmentarzu w Lice, na którym pochowani są bojownicy PKK, odsłonięty został pomnik Korkmaza. Rozgniewało to tureckich nacjonalistów, którzy odpowiedzialnością za wzniesienie pomnika obarczyły konserwatywnego premiera i prezydenta elekta Recepa Tayyipa Erdogana. W ramach rozpoczętych jesienią 2012 roku negocjacji pokojowych z PKK szef rządu podjął szereg działań na rzecz mniejszości kurdyjskiej.

W związku ze skargą gubernatora regionu Diyarbakir, który zamieszkany jest głównie przez Kurdów, w poniedziałek sędzia z Lice nakazał rozebranie pomnika, nazywając go "terrorystyczną propagandą". PKK uznawana jest przez Turcję, USA i Unię Europejską za organizację terrorystyczną.

Od kilku miesięcy tureckie władze usiłują wznowić proces pokojowy z PKK, który obecnie znajduje się w martwym punkcie. Od maja 2013 roku rebelianci kurdyjscy przestrzegają jednostronnego rozejmu, ale zawiesili wycofywanie swoich bojowników z Turcji, twierdząc, że rząd w Ankarze nie wprowadza obiecanych im reform.

Kurdyjscy rebelianci chwycili za broń w 1984 roku, by utworzyć w południowo-wschodniej Turcji własne państwo, ale od tego czasu złagodzili swoje żądania i teraz domagają się zwiększenia praw politycznych i kulturowych. W ciągu 30 lat konfliktu zginęło ponad 45 tys. ludzi.

 

PAP/tk

 

Fot. youtube.com

Warto poczytać

  1. Madryt 19.10.2017

    W sobotę decyzja w sprawie Katalonii? Madryt może zlikwidować autonomię

    Premier Hiszpanii Mariano Rajoy zwołał na sobotę nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, by zdecydować, jakie środki powinny zostać przyjęte w celu zawieszenia politycznej autonomii Katalonii - wynika z czwartkowego oświadczenia rządu w Madrycie.

  2. Afganistan19102017 19.10.2017

    Dramat w Afganistanie. Kilkudziesięciu zabitych w ataku talibów

    Co najmniej 43 afgańskich żołnierzy zginęło w nocy ze środy na czwartek w ataku talibów na ich bazę na zachodzie prowincji Kandahar w południowym Afganistanie - poinformowało ministerstwo obrony tego kraju.

  3. ISIS 19.10.2017

    Islamiści pokonywani na wszystkich frontach

    Jeden z najważniejszych malezyjskich bojowników islamistycznych Mahmud Ahmad najpewniej zginął w walkach, do których doszło w nocy ze środy na czwartek w mieście Marawi na południu Filipin - poinformowała w czwartek filipińska armia.

  4. Katalonia11102017 19.10.2017

    Katalonia oświadcza: na utratę autonomii odpowiemy secesją

    Premier Katalonii Carles Puigdemont powiedział w środę, że ogłosi niepodległość regionu, jeśli rząd Hiszpanii zawiesi jego autonomię - poinformowały źródła w gabinecie Puigdemonta. Madryt dał władzom Katalonii czas do czwartku, by wycofały się z planu secesji.

  5. Londyn 19.10.2017

    Wielka Brytania jednak chce Polaków? "Chcę, żebyście zostali po Brexicie"

    W czwartek premier Theresa May zwróci się do 3,3 mln obywateli Unii Europejskiej mieszkających w Wielkiej Brytanii, w tym miliona Polaków, z zapewnieniem, że będą mogli pozostać w kraju po wyjściu z UE - zapowiedziało Downing Street.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook