Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kryzys uderza we francuskich polityków

26.09.2012

Kryzys dotarł do Francji i coraz mocniej odciska swoje piętno. Jeśli do tej pory francuskie elity tego nie odczuły, lada chwila się to zmieni. Do oszczędzania będą musieli przyzwyczaić się również politycy.

Jak informują media francuskie, parlament we Francji podjął decyzję o obcięciu środków dla deputowanych do Zgromadzenia Narodowego. Budżet Izby został zamrożony na kolejne pięć lat. Politycy stracą również 10-procentowe dodatki do swoich pensji.

Claude Bartolone (zdj.), który przewodniczy Zgromadzeniu Narodowemu, zaznaczył, że politycy powinni dać przykład "skromności budżetowej". W praktyce oznacza to, że do 2017 roku budżet Izby nie powiększy się nawet o jedno euro. Zdecydowano również, że budżet ZN będzie od tej pory zatwierdzany przez Trybunał Obrachunkowy. Zadaniem tej instytucji jest kontrola finansowa urzędów publicznych.

Obcięcie pensji polityków ma przynieść oszczędności rzędu 4,4 miliona euro. Każdy z deputowanych straci 10 procent pensji, czyli około 600 euro.

Obecnie dieta francuskiego deputowanego wynosi 7,1 tys. euro brutto, jednak oprócz tej kwoty otrzymuje on dodatek (tzw. IRFM) w wysokości 6,4 tys. euro na pokrycie kosztów służbowych (takich jak wynajęcie biura poselskiego, wyżywienie w trakcie wyjazdów służbowych etc.). Ten właśnie dodatek ma być obniżony.

Media twierdziły niedawno, że niektórzy deputowani, łamiąc przepisy, przeznaczają część dodatku IRFM na cele prywatne, jak bilety na wyjazdy urlopowe. Trudno to jednak weryfikować, gdyż parlamentarzyści nie mają obowiązku ujawniania sposobu wydawania dodatku służbowego.

Zdecydowana większość deputowanych, pytana przez prasę, zareagowała pozytywnie na zapowiedź oszczędności. Bardziej krytycznie podchodzą do zapowiedzi Bartolonego media. Tygodnik "Le Point" pisze, że choć zmiany idą w dobrym kierunku, to są raczej skromne, biorąc pod uwagę skalę kryzysu gospodarczego. Ponadto - dodaje gazeta - nadal nikt nie będzie sprawdzał, na co wydają służbowy dodatek deputowani; wymagana jest tylko deklaracja samego zainteresowanego w tej sprawie.

W maju na pierwszym posiedzeniu francuskiego rządu tej kadencji zapadła decyzja o obniżeniu o 30 proc. uposażenia prezydenta Francois Hollande'a i ministrów. Wynagrodzenia szefa państwa i premiera spadły z ponad 21 tys. euro do około 15 tys. euro brutto, a płace ministrów - z 14 tys. euro do niecałych 10 tys. euro.

Wybrany wiosną tego roku socjalistyczny prezydent obiecał obniżkę uposażeń władz państwowych w swoim programie wyborczym.

PAP,TK
[Fot. Wikipedia.pl]
Słowa kluczowe:

Francja

,

kryzys

,

oszczędności

,

polityka

,

posłowie

Facebook