Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kreml bez kontroli nad prorosyjskimi terrorystami

15.01.2016

Strona ukraińska twierdzi, że Rosja nie jest w stanie dotrzymać postanowień z Mińska.

Władze Rosji nie panują nad rebeliantami w Donbasie, którzy mimo zawieszenia broni nasilili w okresie noworocznym ataki na ukraińskie siły rządowe - oświadczył w piątek przedstawiciel Ukrainy w tzw. Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji, Andrij Taran.

Wojskowy poinformował, że wspierani przez Moskwę rebelianci nie pozwalają na odbudowę infrastruktury na kontrolowanych przez Ukrainę terenach, które leżą tuż przy linii rozdziału w konflikcie w Donbasie. Nie pozwalają także na rozminowanie tych terenów.

We Wspólnym Centrum Kontroli i Koordynacji ds. sytuacji w Donbasie pracują wspólnie wojskowi z Ukrainy i Rosji. "W ukraińskiej części Centrum powołano grupę specjalną, która zajmuje się wyłącznie kwestiami odbudowy infrastruktury Donbasu, ale nie może być tak, by ludzie pracowali pod ostrzałem" - powiedział Taran cytowany przez gazetę internetową "Ukrainska Prawda".

"Muszę niestety stwierdzić, że strona rosyjska we Wspólnym Centrum nie może obecnie zapewnić całkowitego wstrzymania ognia ze strony bojowników podczas prac saperskich, remontu lini energetycznych, wodociągów i gazociągów na odcinkach, uznanych w Mińsku za priorytetowe" - dodał.

Ukraińska armia podawała pod koniec ubiegłego roku, że w wyniku trwających od wiosny 2014 roku walk z separatystami w Donbasie zginęło ponad 2,6 tys. żołnierzy. Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (UNHCHR) twierdzi, że w konflikcie tym zginęło ogółem ponad 9 tys. osób, a ponad 20 tys. zostało rannych.

W ostatnich dniach grudnia przywódcy Niemiec, Francji, Rosji i Ukrainy uzgodnili, że mińskie porozumienia dotyczące uregulowania konfliktu w Donbasie zostaną przedłużone na rok 2016. Liderzy czwórki normandzkiej podkreślili znaczenie pełnej realizacji tych umów w tym roku.

Pierwotnie porozumienie miało zostać wdrożone do końca 2015 roku, a kulminacją miało być odzyskanie przez Ukrainę pełnej kontroli nad granicą z Rosją. Obecnie odcinki tej granicy, które leżą w obwodach donieckim i ługańskim, znajdują się w rękach rebeliantów.

Z Kijowa Jarosław Junko

mly/PAP

fot. [PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook