Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Koniec Grecji już w czerwcu

09.05.2012

"Bez kolejnych kredytów Atenom pieniądze skończą się już pod koniec maja" – mówi dr Spyros Economides, grecki politolog z Obserwatorium Hellenistycznego London School of Economics, w rozmowie z Aleksandrą Rybińską z "Gazety Polskiej Codziennie".

Antonis Samaras, lider Nowej Demokracji (ND), która zdobyła najwięcej głosów w niedzielnych wyborach do parlamentu w Grecji, zrezygnował wczoraj z próby utworzenia rządu. Zadanie przejmie od niego przywódca Radykalnej Koalicji Lewicy (SYRIZA) Aleks Cipras. Jeśli i on poniesie porażkę, w czerwcu odbędą się kolejne wybory. Problem w tym, że Unia Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy uzależniają wypłatę kolejnych pakietów pomocowych od politycznej stabilności w Grecji i kontynuacji programu reform.

Grecja nie ma rządu, a w wyborach wielki sukces odniosły partie, które są przeciwne reformom narzuconym przez Berlin i Brukselę. Media w Europie przewidują katastrofę. Czy to nie przesada? Belgia nie miała rządu przez 535 dni i nic się nie stało...
Grecja to nie Belgia, bo Belgia nie bankrutuje. Moim zdaniem żadnej z partii nie uda się utworzyć rządu. A nawet jeśli rząd powstanie, to będzie to rząd uformowany przez partie niechętne kontynuacji procesu reform. Grecy poszliby do urn ponownie w czerwcu. Czy jednak nowe rozdanie byłoby korzystne? Nowa Demokracja i PASOK, dwie partie, które opowiadają się za cięciami, mogą otrzymać jeszcze mniej głosów niż teraz. Bez stabilnego rządu program oszczędnościowy, który władze w Atenach zobowiązały się wprowadzić w życie w zamian za dwa pakiety pomocowe od UE i MFW o wartości łącznie 240 mld euro, zostanie wstrzymany. Chodzi o redukcję tysięcy miejsc pracy w sektorze publicznym, cięcia płac i prywatyzację wielu firm państwowych. Te reformy wciąż nie zostały zrealizowane. To ciągły proces, a jego kontynuacja stanowi gwarancję, że Grecja otrzyma kolejne miliardy euro pomocy.

Co zatem, jeżeli nie powstanie rząd bądź powstanie taki, który nie pasuje wierzycielom Grecji, bankructwo?
Tak, i to już pod koniec maja bądź na początku czerwca. Grecja ma otrzymać w tym roku kolejny zastrzyk pieniędzy od MFW w wysokości ok. 30 mld euro. Pierwsza transza tej pomocy (5,3 mld euro) ma zostać wypłacona już w połowie maja, czyli zaledwie za kilka dni. Przez to, że nie ma rządu, pieniędzy nie będzie. MFW dał wyraźnie do zrozumienia, że to zbyt wielkie ryzyko. A do połowy czerwca władze w Atenach będą musiały wypłacić pensje i emerytury, utrzymać funkcjonowanie szpitali i szkół. A nie będzie z czego. Nawet nie będzie na pensję sekretarki w kancelarii premiera. Można sobie wyobrazić, co będzie się działo na ulicach greckich miast, jeśli ludzie nie otrzymają wypłat.

Jeszcze pozostaje możliwość renegocjacji warunków tej pomocy. Tego m.in. domaga się Syriza, która zdobyła w wyborach drugie miejsce. Czy to realne?
Niemcy się temu zdecydowanie sprzeciwiają i grożą wyrzuceniem Grecji ze strefy euro. Lider Syrizy, Aleks Cipras wiąże duże nadzieje z nowym prezydentem Francji François Hollande’em, który uważa, że prócz oszczędności potrzeba także bodźców dla wzrostu. Cipras się z nim zgadza i domaga się takich programów koniunkturalnych dla Grecji. Możliwe, że Hollande byłby w stanie pomóc Atenom. Sęk w tym, że pozostało na to bardzo niewiele czasu.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.sxc.hu]
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook