Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kolumbijscy Indianie mają dość wojny domowej

20.07.2012

Kolumbijscy Indianie tracą cierpliwość - mają dość wojny domowej między siłami rządowymi a partyzantką Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii. Chcą pozbyć się ze swoich terenów zarówno żołnierzy, jak i partyzantów.

22-letni Indianin został zastrzelony w środę, gdy nie zatrzymał się na jednym z wojskowych punktów kontrolnych - poinformował sekretarz rządu departamentu Cuaca Carlos Pascue. W odpowiedzi na jego śmierć Indianie uwięzili 30 żołnierzy, ale po 10 godzinach przekazali ich władzom.

Indianie Nasa od zeszłego tygodnia nalegali na opuszczenie ich ziem przez wojska rządowe i partyzantkę FARC, gdyż - jak tłumaczą - są zmęczeni ich ciągłymi starciami.

Otwarty konflikt wybuchł we wtorek, gdy miejscowi siłą usunęli żołnierzy z posterunku. Wojskowi nie stawiali oporu. W środę w nocy z rozkazu prezydenta Kolumbii Juana Manuela Santosa specjalna jednostka policji odbiła posterunek.

Gubernator indiańskiego regionu Toribio Marcos Yule poinformował, że policja użyła gazów łzawiących. Ośmiu Indian zostało przewiezionych do szpitala.

Minister spraw wewnętrznych Kolumbii Federico Renjifo jest upoważniony do rozpoczęcia dialogu z Indianami, "gdy tylko ustaną akty przemocy". Jednocześnie władze ogłosiły, że do 1,4 mln dolarów podniosły nagrodę za pomoc w schwytaniu komendanta FARC w Cauca, znanego jako "Pchochiono".

Na miejscu pracuje już prokuratura ustalająca ewentualnych winnych ataku. W jej skład wchodzi minister obrony Juan Carlos Pinzon, który już wcześniej sugerował, że Indianie działali z inspiracji FARC. Generał Alejandro Navas jest pewien, że jeden z prowodyrów zajść Feliciano Valencia "wypełnia polecenia guerilli". W ostatnim czasie prokuratura wszczęła śledztwa przeciwko stu Indianom z tego regionu za związki z FARC.

Do podobnych zdarzeń dochodzi cyklicznie. W 1991 r. rząd obiecał respektować prawa Nasa po masakrze dokonanej przez paramilitarne oddziały powiązane z policją w El Nilo, w której zginęło 20 osób. Umowy nie dotrzymał, w efekcie czego w 2005 r. zniecierpliwieni Indianie zaczęli zajmować farmy i wypierać lewicowe i prawicowe bojówki. W tym samym czasie nasiliła się aktywność FARC. Rząd wzmocnił oddziały i rozpoczął pacyfikację Indian zajmujących ziemię.

Obecny konflikt między wojskiem a partyzantami dotyka 115 tys. Indian w dziewięciu północnych gminach Cauca. Protesty i zamieszki toczą się jednocześnie w innych zakątkach kraju.

W środę dziennik "El Periodico" donosił o protestach Indian U'wa z departamentów Casanare i Arauca. Indianie w przesłanym władzom postulacie domagają się natychmiastowej likwidacji baz wojskowych i lądowisk dla helikopterów oraz zaprzestania operacji militarnych. Żądają także wszczęcia śledztwa  w sprawie śmierci kacyka Alvaro Salon Archila, oficjalnych przeprosin ministra obrony oraz wstrzymania wszelkich prac eksploracyjnych i eksploatacyjnych bogactw naturalnych na należących do nich terenach.

Dla kolumbijskich Indian szczególnie niebezpieczeństwo niesie tocząca się od lat 60. wojna domowa. Rdzenni mieszkańcy Kolumbii giną w masakrach, na minach przeciwpiechotnych, z powodu chorób, a młodych siłą wciela się do grup zbrojnych.

W czerwcu br. kolumbijski parlament przyjął ustawę, która może przyczynić się do zakończenia konfliktu. Upoważnia ona prezydenta do wszczęcia rokowań pokojowych z dwiema armiami partyzanckimi - FARC oraz ELN (Armia Wyzwolenia Narodowego), pod warunkiem zwolnienia wszystkich przetrzymywanych przez nie zakładników i opuszczenia ich szeregów przez młodocianych żołnierzy poniżej 18 lat i dzieci.

Krajowa Władza Rdzennych Ludów Rządu Kolumbii (ONIC) wydała oświadczenie w pełni popierające akcje Nasa. Ponadto żąda publicznej debaty narodowej i międzynarodowej oraz przybycia specjalnego wysłannika ONZ.

W 2011 r. ONIC udało się skłonić ONZ do rozpoczęcia kampanii w obronie 35 rdzennych plemion z Kolumbii zagrożonych fizycznym i kulturowym wyginięciem.

Konstytucja z 1991 r. uznaje indiańskie rządy za oficjalne władze terytoriów zamieszkanych w większości przez Indian. Indiańskie rady "współpracują w utrzymywaniu porządku publicznego na swoim terytorium zgodnie z instrukcjami i poleceniami rządu Kolumbii".

W Kolumbii jest 87 narodowości, 64 języki i około 300 indiańskich dialektów. W spisie ludności z 2005 r. ponad 1,38 mln osób zdeklarowało przynależność do indiańskich wspólnot (3,28 proc. populacji kraju) zamieszkujących 228 gminy i 710 rezerwatów (29,8 proc. powierzchni kraju) w 27 departamentach.

pap/ansa

[fot.wikipedia]

Słowa kluczowe:

Kolumbia

,

wojna

,

Indianie

Warto poczytać

  1. mid-epa05867783 26.03.2017

    Egipt: Kary wieloletniego więzienia dla 56 osób

    Egipski sąd skazał w niedzielę na kary wieloletniego więzienia 56 osób w związku z zatonięciem w ubiegłym roku łodzi z migrantami; w następstwie katastrofy śmierć poniosło ponad 200 osób.

  2. biers 26.03.2017

    Dalsze zatrzymania na Białorusi

    Po sobotnich masowych zatrzymaniach w związku z protestem z okazji Dnia Wolności, w niedzielę odbyła się akcja solidarności z poszkodowanymi osobami.

  3. 3323125139100078016c6o 26.03.2017

    Papież: Uprzedzenia i osobiste interesy to fałszywe światła

    "Kiedy obmawia się innych, nie idzie się w światłości, ale w mrokach" - ostrzegł.

  4. 15455312464ed4d631c4bo 26.03.2017

    Nawalny zatrzymany w Moskwie

    Główny lider rosyjskiej opozycji, Aleksiej Nawalny, został aresztowany podczas protestu antykorupcyjnego zorganizowanego w Moskwie.

  5. kodddt 26.03.2017

    Atak hakerów z Korei Płn. w Polsce pokazem siły

    Analitycy badający to wydarzenie zwracają uwagę, że polskie instytucje nie były jednymi celami hakerów działających dla rządu Korei Północnej.

  6. wy77s 26.03.2017

    Rozpoczęły się wybory w Bułgarii

    W niedzielę rano w ponad 12 tys. lokali wyborczych w kraju i za granicą rozpoczęły się wybory do bułgarskiego parlamentu.

  7. bialorus-stefek 25.03.2017

    Zatrzymania na demonstracji Dnia Wolności w Mińsku

    Pomimo braku zgody władz i ograniczenia przez milicję dostępu do planowanego miejsca akcji, na Prospekcie Niepodległości w stolicy Białorusi, Mińsku, w różnych miejscach zgromadzili się uczestnicy protestu. Milicja dokonuje zatrzymań.

  8. szydlo-stefek-ti 25.03.2017

    Szydło o Deklaracji Rzymskiej: to początek drogi zmian, które muszą nastąpić w UE

    To początek drogi zmian, które muszą nastąpić w Unii Europejskiej, dla Polski najważniejsze jest potwierdzenie jedności i woli państw UE, byśmy razem budowali naszą przyszłość

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook