Jedynie prawda jest ciekawa


Kolejny ukraiński samolot - zestrzelony

17.07.2014

Rosyjski samolot wojskowy zestrzelił kolejną maszynę ukraińskich sił powietrznych. "Rosja zapłaci za rozpętaną przeciwko Ukrainie wojnę" - zapewnił Arsenij Jaceniuk.

Rosyjski samolot wojskowy zestrzelił w środę pociskami rakietowymi nad terytorium Ukrainy należącą do tamtejszych sił powietrznych maszynę Su-25 - poinformował w czwartek rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) Andrij Łysenko.
Łysenko podkreślił, że pilotowi udało się katapultować, został ewakuowany w bezpieczne miejsce. Na spotkaniu z dziennikarzami rzecznik RBNiO poinformował, że do ataku na Su-25 doszło, gdy wykonywał on operację bojowa na wschodzie Ukrainy. Odmówił podania szczegółów. Działania Moskwy nazwał prowokacją, która będzie badana w przyszłości.
Agencja Interfax-Ukraina podała, iż prorosyjscy separatyści informowali w środę, że ostrzelali zbroni ziemia-powietrze dwa samoloty Su-25. Według nich jedna z maszyn odleciała, dymiąc w stronę miasta Myrhorod. Na temat drugiej nie mieli informacji.
Ministerstwo obrony Ukrainy potwierdziło, że samolot Su-25 został trafiony rakietą. Pilotowi udało się wyprowadzić maszynę ze strefy zagrożenia i awaryjnie wylądować. Samolot z lekkimi uszkodzeniami nadaje się do naprawy - dodał resort obrony.
To drugi przypadek strącenia ukraińskiej maszyny w tym tygodniu. W poniedziałek samolot transportowy An-26 został zestrzelony przez prorosyjskich separatystów.
Łysenko poinformował w czwartek, że odnaleziono ciała dwóch pilotów An-26, który spadł na ziemię w okolicach Ługańska. Czterech członków załogi udało się uratować w poniedziałek uratować, dwóch dostało się do niewoli, a dwóch było uznanych za zaginionych. Rzecznik RBNiO przyznał, że nie ma jasnych informacji na temat odnalezienia ciał pilotów. Dodał, że znajdują się one na obszarze kontrolowanym przez separatystów.
Do zestrzelenia An-26 przyznali się prorosyjscy separatyści, jednak ukraińskie władze nie wykluczają, że mógł on być strącony pociskiem rakietowym odpalonym z terytorium Rosji. Pisał o tym w raporcie dla prezydenta Petra Poroszenki minister obrony Ukrainy Wałerij Hełetej.
Tymczasem premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk oświadczył, że nowe sankcje USA i UEnałożone na Rosję pokazują, że rosyjskie próby podzielenia Waszyngtonu i Brukseli nie działają. Sankcje gospodarcze nałożono w środę w związku z rolą Rosji w kryzysie na Ukrainie.
Wszelkie podejmowane przez Rosję próby podzielenia Unii Europejskiej oraz uniemożliwienia UE i Stanom Zjednoczonym zgodnego działania, były skazane na porażkę- oświadczył Jaceniuk na posiedzeniu rządu.
Podkreślił, że nadszedł czas zapłaty za „wojskową agresję, za nieustanne dostawy broni ze strony Rosji na terytorium Ukrainy, za finansowanie bandytów, którzy zabijają pokojowych mieszkańców i próbują unicestwić Ukrainę”.
I Rosja zapłaci za rozpętaną przeciwko Ukrainie wojnę - zapewnił.
Według niego wspólna decyzja zachodnich partnerów Ukrainy jest świadectwem jedności USA i UE, a także wierności demokratycznym wartościom, chęci zachowania pokoju oraz wsparcia Ukrainy.
Rosja powinna zdać sobie sprawę, że wystawiła na cios także swój naród, bo ich ludzie cierpią z powodu nieodpowiedniej, skrajnie prawicowej polityki rosyjskiej wobec Ukrainy- oświadczył.
Podkreślił, że Rosja musi zaprzestać dostarczania broni prorosyjskim separatystom na wschodzie Ukrainy.
W reakcji na rolę Rosji w konflikcie na Ukrainie USA zaostrzyły w środę sankcje ekonomiczne wobec Moskwy, obejmujące koncern Rosnieft i własny bank Gazpromu, jak też inne duże banki oraz firmy energetyczne i zbrojeniowe. Sankcje rozszerzono ponadto na szereg wyższych przedstawicieli władz Rosji, w tym zastępcę przewodniczącego Dumy Państwowej, ministra do spraw Krymu i szefa Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Wspomniane przedsiębiorstwa i osoby pozbawiono możliwości osiągania jakichkolwiek korzyści za pośrednictwem systemu finansowego Stanów Zjednoczonych.
Tego samego dnia na szczycie w Brukseli Unia Europejska zapowiedziała, że rozszerzy sankcje na rosyjskie firmy, wspierające destabilizację Ukrainy i zawiesi finansowanie przez Europejski Banki Inwestycyjny oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju nowych projektów, realizowanych w Rosji. Do końca lipca mają być gotowe konieczne akty prawne, a także lista osób i spółek, które zostaną objęte sankcjami wizowymi i finansowymi. Unia ma również rozważyć możliwość nałożenia sankcji na osoby i firmy, które „aktywnie udzielają materialnego i finansowego wsparcia dla rosyjskich decydentów, odpowiedzialnych za aneksję Krymu i destabilizację Ukrainy”.
Z kolei premier Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że nowe sankcje gospodarcze nałożone na Rosję nie poprawią sytuacji na Ukrainie. Ostrzegł, że rozbudzą tylko nastroje antyamerykańskie i antyeuropejskie w Rosji i sprawią, że wrócimy „do lat 80.”
Miedwiediew powiedział na posiedzeniu rosyjskiego rządu, że sankcje nie rzuciły nigdy na kolana żadnego kraju. Rosyjski premier nazwał je „złem”.
Sankcje „niestety będą sprzyjać nastrojom antyamerykańskim i antyeuropejskim w Rosji” – ocenił. Dojdzie do dalszej konsolidacji społeczeństwa rosyjskiego przeciwko „tym krajom i ludziom, którzy próbują ograniczać nasz kraj i działają przeciwko interesom jego obywateli” - dodał.
W ten sposób po prostu cofniemy się do lat 80. w stosunkach z państwami, które takie sankcje wprowadzają. To smutne
— powiedział.
Premier podkreślił, że w związku z sankcjami Rosja będzie zmuszona zrewidować ekonomiczne modele rozwoju, ograniczyć import, zastępując towary sprowadzane zza granicy krajowymi, i w większym stopniu wykorzystywać wewnętrzne źródła wzrostu, w tym zasoby finansowe.
Miedwiediew jest przekonany, że „w pewnym stopniu jest to nawet pożyteczne”.
Podkreślił, że sankcje nie mogą się odbić na priorytetach budżetowych. Zapewnił, że będą realizowane zobowiązania socjalne.
Ale przyjdzie nam zwrócić większą uwagę na wydatki na obronę i bezpieczeństwo
-– zaznaczył. Umiemy to robić — dodał.

ansa/PAP

[fot.PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. metro20062018 20.06.2018

    Wybuch na stacji metra w Londynie. Policja aresztowała mężczyznę

    Londyńska policja transportowa poinformowała w środę o zatrzymaniu 23-letniego mężczyzny po wtorkowej eksplozji na stacji metra Southgate. Do zatrzymania doszło pod zarzutem działania, które mogło wywołać zniszczenia, a także zagrozić bezpieczeństwu na kolei.

  2. papiez20062018 20.06.2018

    Papież Franciszek krytykuje politykę migracyjną i mówi wprost: "Cała Europa powinna przyjmować migrantów"

    Papież Franciszek w wywiadzie dla Reutersa skrytykował politykę imigracyjną administracji USA, prowadzącą do rozdzielania dzieci od rodziców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Meksykiem. Oznajmił też, że cała Europa powinna przyjmować migrantów.

  3. usarpconz20062018 20.06.2018

    Stany zjednoczone opuszczają Radę Praw Człowieka ONZ. Określają organizację "parodią praw człowieka"

    Stany Zjednoczone wystąpiły we wtorek z Rady Praw Człowieka ONZ. "Rada Praw Człowieka ONZ jest niewarta swojej nazwy" powiedziała ambasador Nikki Haley, stała przedstawicielka USA w ONZ, która poinformowała we wtorek o decyzji administracji prezydenta Trumpa.

  4. nikaragua-20062018 20.06.2018

    Masowe protesty w Nikaragui. Są ofiary śmiertelne

    Co najmniej sześć osób zginęło, a 34 zostały ranne w mieście Masaya na południu Nikaragui, gdzie we wtorek czasu miejscowego doszło do kolejnych starć między siłami bezpieczeństwa a uczestnikami antyrządowych protestów - poinformowali obrońcy praw człowieka.

  5. meksyk20062018 20.06.2018

    Nowa polityka migracyjna USA oddziela dzieci od rodziców. Meksyk nie będzie bezczynnie patrzył

    Rząd Meksyku potępia politykę migracyjną prezydenta USA Donalda Trumpa i oddzielanie dzieci od ich rodzin na amerykańskiej granicy - powiedział we wtorek szef meksykańskiej dyplomacji Luis Videgaray, który określił takie praktyki jako "okrutne i nieludzkie".

  6. indonezja-prom-20062018 20.06.2018

    Tragedia w Indonezji! Trwają poszukiwania 180 zaginionych osób

    Indonezyjskie służb poszukiwawczo-ratowniczych podały, iż obecnie 180 osób uznaje się za zaginione - wcześniej indonezyjskie władze twierdziły, ze na promie znajdowało się 130 osób - podał Reuters w środę. Prom zatonął w poniedziałek

  7. tesla19062018 19.06.2018

    Sabotaż w jednej z największych firm świata. Ważne dane wykradzione

    Tesla Inc., najsłynniejszy producent samochodów elektrycznych na świecie, przeżywa ostatnio ciężkie czasy.

  8. paryz15nov19062018 19.06.2018

    Był podejrzany o pomaganie terrorystom. Prokuratura zdecydowala o jego zwolneniu

    Ali Oulkadi, mieszkający w Belgii Francuz, któremu zarzucono, że pomagał podejrzanemu o udział w atakach w Paryżu w listopadzie 2015 roku Salahowi Abdeslamowi, został we Francji zwolniony z aresztu i oddany pod nadzór sądowy w Belgii.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook