Jedynie prawda jest ciekawa


Kliczko wygwizdany przez Majdan

03.02.2014

Demonstranci w Kijowie są rozczarowani przywódcami opozycji i twierdzą, że nie potrzebują lidera. Część wygwizdała w niedzielę Witalija Kliczkę. Ukraińcy stracili zaufanie do polityków, ale Witalij nie jest typowym politykiem - mówi jego brat Wołodymyr.

W niedzielę Majdan Niepodległości był wypełniony po brzegi. Na pierwszym od dwóch tygodni wiecu opozycji kolejno przemawiają jej liderzy. Spiker zapowiada, że głos zabierze Witalij Kliczko. W tłumie rozlega się buczenie, słychać gwizdy. Zdegustowana starsza kobieta odwraca się na pięcie i odchodzi, przeciskając się między ludźmi.

Brak zaufania do polityków jest wśród antyrządowych demonstrantów powszechny. Widać go było już w grudniu po dystansie, z jakim traktowano Witalija Kliczkę, który wcześniej, jako mistrz świata w boksie, cieszył się na Ukrainie popularnością. Jego brat Wołodymyr, wciąż czynny mistrz bokserski, wywołuje przeciwne reakcje. Gdy pojawia się w miasteczku namiotowym na Majdanie, od razu otaczają go z ludzie proszący o zdjęcie lub autograf.

W rozmowie z PAP Wołodymyr Kliczko podkreśla, że Ukraińcy byli zmęczeni politykami po pomarańczowej rewolucji w 2004 r., ponieważ wybrany wówczas prezydent Wiktor Juszczenko nie spełnił pokładanych w nim nadziei.

Zdaniem boksera jego brat jest obecnie kluczową postacią opozycji, ale "nie jest typowym politykiem". "Zna różnicę między tym, jak jest na Ukrainie, a jak powinno być. Mieszkał w krajach z ugruntowaną demokracją, w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Wie, jakich zmian wymaga Ukraina, by docenili to jej mieszkańcy" - przekonuje.

Artysta Ołeksandr Rojtburd, w dyskusji o tym, kto może pełnić rolę lidera opozycji, przytoczył na Facebooku słowa premiera Izraela Dawida Ben Guriona z czasów formowania się tego państwa: "Nie wiem, czego chcą moi ludzie. Wiem, czego potrzebują."

W rozdawanej na Majdanie gazecie "Deń" socjologowie i politolodzy zastanawiają się, jakiego lidera potrzebują Ukraińcy. W artykule padają nazwiska byłego ministra spraw wewnętrznych Jurija Łucenki, byłego ministra spraw zagranicznych i przedsiębiorcy Petra Poroszenki, a także piosenkarzy - lidera grupy Okean Elzy, Swiatoslawa Wakarczuka i Rusłany Łyżyczko.

Napis "Chcemy lidera" można było zobaczyć na jednym z transparentów na Majdanie. Wśród protestujących w Kijowie coraz bardziej popularny jest jednak pogląd, że nie ma potrzeby jego wyłaniania.

Mychajło do ukraińskiej stolicy przyjechał z Iwano-Frankowska, wygląda na 50 lat. Stoi na barykadzie na ulicy Hruszewskiego, niedaleko dzielnicy rządowej. Znajduje się na pierwszej linii, kilkadziesiąt metrów od kordonu milicji.

- Nie mamy lidera, ale my nie chcemy polityków. To ukraiński naród rządzi - mówi z przekonaniem.

To zdanie powtarza wielu demonstrantów. Ponaddwudziestoletni Jewhen w braku lidera widzi zaletę. "To powoduje, że ludzie muszą być bardziej aktywni, muszą umieć wspólnie podejmować decyzje. Dzięki temu rozwija się społeczeństwo obywatelskie" - przekonuje. "Poza tym, gdyby był jeden lider, władza mogłaby do niego dotrzeć i dogadać się z nim, by obiecał, że nie naruszy jej interesów" - dodaje.

Witalij Kliczko jest przez część demonstrujących postrzegany jako potencjalny przywódca opozycji. Jednym z jego osiągnięć w trakcie trwających dwa ponad dwa miesiące protestów było wynegocjowanie 23 stycznia tymczasowego rozejmu po rozmowach z dowództwem sił MSW Ukrainy, broniących dojazdu do dzielnicy rządowej. Rozejm miał trwać do spotkania z prezydentem Wiktorem Janukowyczem, na które Kliczko udał się z pozostałymi liderami opozycji, Arsenijem Jaceniukiem i Ołehem Tiahnybokiem.

Nad Kijowem górował wtedy ogromny słup dymu z palonych na Hruszewskiego opon. Drogę do monumentalnego budynku rządu przy tej ulicy blokowało kilka tysięcy milicjantów z oddziałów specjalnych.

Kilkadziesiąt metrów od nich, za kilkoma wrakami spalonych wcześniej autobusów, na dwumetrowej barykadzie z worków wypełnionych lodem, stała pierwsza linia demonstrantów  zaopatrzonych w kaski, maski przeciwgazowe, kije, pręty, łomy i koktajle Mołotowa. Na ziemi leżały ułożone w sterty pokruszone kostki brukowe, które miały być użyte jako pociski do proc. Dalej - druga barykada z worków i kilka tysięcy demonstrantów. Zapora z płonących opon miała chronić manifestantów przez atakiem milicji. Przez cały dzień dorzucali do ognia kolejne opony, a milicjanci bezskutecznie próbowali je ugasić.

Kliczko pojawił się na Hruszewskiego, by ogłosić zawieszenie broni, którego jednym z warunków było ugaszenie opon. Stał przy barykadzie, górując wzrostem nad otaczającym go tłumem manifestantów w kolorowych kaskach. W tle przerzedzał się dym z dogasających opon, powoli wyłaniały się z niego czarne kaski stojących w kordonie milicjantów. Ktoś zaczął skandować: "Kliczko prezydentem!"

Reporter angielskiej telewizji łokciami przebił się przez tłum, by jego operator mógł nakręcić boksera na barwnym tle. - Dzięki tym ujęciom może zostać prezydentem - komentował ze znawstwem.

Rozpoczęte tamtego dnia rozmowy opozycji z prezydentem trwały pięć godzin i przeciągnęły się do nocy, ale nie przyniosły przełomu. Gdy Kliczko i Tiahnybok zdali z nich relację najbardziej radykalnej grupie demonstrantów, tłum nie krył niezadowolenia. Rozległy się okrzyki "Hańba" i "Na barykady".

Kliczko przez słabo działający megafon próbował przekonać ludzi, że udało się spełnić przynajmniej część postulatów. Gdy skończył i chciał się oddalić na pobliski Majdan Niepodległości, by tam zrelacjonować wyniki rozmów, część otaczających go demonstrantów nie chciała go przepuścić. - Nie puszczajcie go na Majdan! - krzyknął jeden z nich. Zrobiło się nerwowo. Po kilkunastu minutach przepychanki Kliczce udało się jednak przedostać na pobliski plac.

Na jedną z barykad wspięła się piosenkarka Rusłana, która często zabierała głos ze sceny na Majdanie, stając się jednym z nieformalnych przywódców protestu.

Przemawiając bez megafonu, silnym głosem przekonywała otaczających ją manifestantów, by z kilkutysięcznej grupy na ul. Hruszewskiego wybrali kilku koordynatorów. - Musimy się lepiej zorganizować - wołała.

W tym czasie Kliczko był już blisko Majdanu, gdzie razem z pozostałymi liderami opozycji miał opowiedzieć o wynikach negocjacji z Janukowyczem.

- Część z was będzie zawiedziona - mówił niepewnie ze sceny Kliczko. - Nikt nie będzie! - rzucił ze złością starszy mężczyzna stojący w tłumie na Majdanie. W tle rozległy się gwizdy.


Z Kijowa Grzegorz Łakomski (PAP)
Greg/PAP

[fot. PAP/EPA]

 

Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na facebook.com/stefczyk.info?fref=ts" target="_blank">Facebooku!

Warto poczytać

  1. antysemityzm-18072018 18.07.2018

    Brytyjska partia krytykuje działania Izraela. Została oskarżona o antysemityzm

    Opozycyjna Partii Pracy została oskarżona o antysemityzm i "bezprecedensową pogardę" wobec brytyjskiej społeczności żydowskiej, gdy odmówiła przyjęcia w całości definicji antysemityzmu według Międzynarodowego Sojuszu na rzecz Pamięci o Holokauście (IHRA)

  2. Imigranciwiki 18.07.2018

    Kapitan zawrócił statek po tym, jak odkrył na nim migrantów

    Prom z belgijskiego portu Zeebrugge, który miał płynąć przez Morze Północne, zawrócił, gdy odkryto w nim grupę migrantów, mających nadzieję na nielegalne przedostanie się na Wyspy Brytyjskie

  3. ladypank18072018 18.07.2018

    "Nie pierwszy raz polski rock w Grodnie jest na cenzurowanym". Odwołano koncert Lady Pank na Białorusi

    Koncert zespołu Lady pank w Grodnie planowany na 28 lipca został odwołany przez tamtejsze władze. Strona białoruska nie podaje jednoznacznego powodu wycofania zgody na występ polskiego zespołu, jednak Polacy mieszkający w Grodnie podejrzewają, że za tę decyzję mogło być odpowiedzialne KGB.

  4. juncker13072018 18.07.2018

    Juncker zdradza, co było powodem jego kiepskiej dyspozycji. „Moje zachowanie nie wynikało ze spożycia alkoholu”

    Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaprzeczył, że jego zachowanie podczas niedawnego szczytu NATO wynikało z tego, że był pod wpływem alkoholu.

  5. dywizjon30318072018 18.07.2018

    Pomnik pilotów dywizjonu 303 w centrum Londynu? Trwa zbiórka podpisów

    Jest szansa, aby w centrum Londynu stanął pomnik ku czci pilotów dywizjony 303. Aktualnie trwa zbiórka podpisów pod petycją, aby sprawą budowy monumentu zajął się brytyjski rząd i parlament.

  6. 1270islamgereira 18.07.2018

    Muzułmanka: musicie się z nami liczyć, wkrótce będziemy większością!

    Kraje Zachodu przechodzą wielką społeczną przemianę – islamska diaspora czuje się tam coraz potężniejsza i coraz głośniej domaga się swoich praw, nawet wtedy, gdy naruszają one dotychczas panujące tam zasady

  7. pizza-17072018 17.07.2018

    Znana sieć pizzerii oskarżona o rasizm. Właściciel użył "zakazanego słowa"

    John Schnatter, założyciel powoli wchodzącej do Polski popularnej sieci pizzerii "Papa John’s" musiał zrezygnować ze stanowiska szefa rady nadzorczej własnej firmy. Wszystko przez to, że w ramach ćwiczeń użył... niewłaściwego słowa.

  8. krokodyl17072018 17.07.2018

    Krokodyl w Rzymie? Karabinierzy przeszukują kanały

    W rejonie Rzymu trwają poszukiwania krokodyla, choć nie ma pewności czy istnieje. Ci, którzy twierdzą, że go widzieli w jednym z kanałów, mówią, że gad jest ogromny. Okolice miasteczka Fiumicino przeszukują karabinierzy.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook