Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kliczko w sprawie Krymu chce rozmów

14.03.2014

Witalij Kliczko – jeden z liderów ukraińskiej rewolucji przyznał, że nie ma po co jechać na Krym przed niedzielnym referendum. To bezcelowe. Co miałbym tam robić? Agitować żołnierzy, zrobić prowokację.

W wywiadzie dla „Naszego Dziennika” Kliczko zapowiada, że Ukraina nie odpuści sprawy Krymu, ale nie zastosuje środków militarnych.

- Uważam, że powinniśmy zrobić wszystko, żeby wyjść z tej ciężkiej sytuacji bez uciekania się do przemocy, drogą dyplomacji, rozmów, politycznego nacisku, sankcji. Nie powinniśmy dopuścić do rozlewu krwi. To byłby najstraszniejszy scenariusz, jaki można sobie wyobrazić – powiedział były mistrz bokserski wagi ciężkiej.

Według niego sytuacja na Krymie jest bardzo poważna.

- Skupiamy się na tym, co się da zrobić tu, w Kijowie. Prowadzimy rozmowy z przedstawicielami innych państw, przekonujemy kogo się da do działań, które pozwolą rozwiązać ten konflikt bez rozlewu krwi. Niestety, wyjątkiem są przedstawiciele Rosji, którym nie udaje się niczego wyjaśnić ani nawet rozpocząć poważnych rozmów – dodał.

Slaw/ "Nasz Dziennik"

[FOTO: PAP/ EPA]

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook