Jedynie prawda jest ciekawa

Kijów kontra Gazprom

07.02.2013

Ukraiński rząd nie ulega naciskom Gazpromu i szykuje się do importowania gazu z krajów Unii.

Ukraina nie zapłaci 7 miliardów dolarów kary za nieodebrany od Rosji gaz, a w ramach dywersyfikacji źródeł dostaw Kijów zamierza kupować ten surowiec z Unii Europejskiej przez Węgry i Słowację - oświadczył minister energetyki Eduard Stawycki.

- Odpowiedzieliśmy (rosyjskiemu Gazpromowi), że nie uważamy za uzasadnione opłacanie rachunku w wysokości 7 miliardów dolarów, ponieważ nie ma ku temu żadnych podstaw - powiedział minister dziennikarzom podkreślając, że Ukraina wypełnia wszystkie warunki umowy gazowej z Rosją.

Stawycki poinformował, że obecnie prowadzone są rozmowy o dostawach gazu z państw UE przez Węgry i Słowację. "Ze Słowacją uzgadniamy dziś kwestie techniczne, a z Węgrami mamy już praktycznie wszystko ustalone" - zaznaczył minister.

Pod koniec stycznia państwowa spółka paliwowa Naftohaz Ukrainy poinformowała, że Gazprom domaga się od niej zapłacenia 7 miliardów dolarów kary za to, że nie kupuje ona takich ilości gazu, jakie przewidziano w kontraktach. Naftohaz odpowiedział, iż uprzedził rosyjskich partnerów o planach zmniejszenia odbioru surowca.

Od 1 listopada 2012 roku Ukraina otrzymuje gaz od niemieckiego koncernu RWE. Do końca 2013 roku Kijów chce nabyć od tego dostawcy około 8 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa. Cena gazu dostarczanego z Niemiec przez Polskę wynosi około 360 dolarów za 1000 metrów sześciennych, podczas gdy za taką samą ilość rosyjskiego gazu Ukraina płaci ponad 430 USD.

PAP/JKUB

[fot. sxc.hu]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook