Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kerry jedzie do Azji Środkowej

30.10.2015

Amerykański sekretarz stanu John Kerry będzie pierwszym szefem dyplomacji USA, który w ramach jednej podróży odwiedzi pięć państw Azji Środkowej - pisze w piątek rosyjski dziennik "Kommiersant". Wizyta Kerry'ego ma potrwać od 30 października do 3 listopada.

"W ostatnim czasie obszar ten zaczął przyciągać zwiększoną uwagę nie tylko tradycyjnych graczy w regionie, jak Rosja i Chiny, lecz także USA" - pisze "Kommiersant". Zaznacza, że wynika to przede wszystkim z zagrożeń, z jakimi zetknęły się państwa Azji Środkowej po wycofaniu z Afganistanu głównego kontyngentu NATO.

John Kerry odwiedzi Kirgistan, Uzbekistan, Kazachstan, Tadżykistan i Turkmenistan stając się pierwszym sekretarzem stanu, który zrobi to podczas jednej podróży, a w centrum uwagi podczas jego wizyty znajdą się kwestie bezpieczeństwa regionalnego i globalnego, walka z terroryzmem, a także dwustronne stosunki USA z krajami regionu, w tym w sferze humanitarnej.

Poza odbyciem spotkań dwustronnych John Kerry przeprowadzi w Samarkandzie naradę w formacie 5 + 1 z udziałem wszystkich ministrów spraw zagranicznych regionu - informuje dziennik i przypomina, że poprzednią wizytę w regionie składała w roku 2010 ówczesna sekretarz stanu Hillary Clinton.

Oczekuje się, jak pisze dziennik, że główna uwaga podczas tournee Kerry'ego po państwach regionu będzie się koncentrować na sprawach bezpieczeństwa, gdyż państwa Azji Środkowej są szczególnie narażone na groźby z kierunku południowego w związku pogarszającą się sytuacją w Afganistanie, gdzie poza talibami i tradycyjnymi ugrupowaniami ekstremistycznymi, mocno zaktywizowało się Państwo Islamskie (IS).

Dziennik przypomina, że Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan, które należą do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB), mogą w razie ostrego kryzysu liczyć na wsparcie ze strony Moskwy, lecz Uzbekistan, który praktycznie wystąpił z tego regionalnego bloku wojskowego, i Turkmenistan, który ogłosił neutralność, są słabiej chronione. Poza tym, jak twierdzi cytowany przez "Kommiersanta" ekspert od Azji Środkowej Arkadij Dubnow, nie chcąc stawać się zależnymi od Moskwy, kraje regionu równolegle rozwijają stosunki z USA.

Zdaniem politologa z Kazachstanu Dosyma Satpajewa wizyta Johna Kerry'ego "ma przekonać władze tych i innych państw Azji Środkowej, że USA nie pozostawią regionu "na pastwę terrorystów" po zakończeniu operacji w Afganistanie".

ansa/PAP

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook