Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

KE chce opinii Trybunału UE ws. ACTA

01.06.2012

Nawet jeśli Parlament Europejski odrzuci międzynarodową umowę o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi (ACTA) , Komisja Europejska podtrzyma swą prośbę o opinię Trybunału Sprawiedliwości UE - powiedział w piątek PAP rzecznik KE ds. handlu John Clancy.

"W tej chwili wydaje się, że PE chce doprowadzić do głosowania plenarnego bez czekania na opinię Trybunału i to jest dla nas niepokojące" - powiedział Clancy. "Nawet jeśli wynik głosowania będzie negatywny, Trybunał wciąż może dostarczyć potencjalnie bardzo ważnych informacji (...). Sądzę więc, że byłoby właściwym - zakładając, że z konstytucyjnego punktu widzenia jest to możliwe - kontynuować uzyskanie opinii o ACTA i jej ewentualnym wpływie na prawa podstawowe" - dodał.

W czwartek aż trzy komisje Parlamentu Europejskiego: przemysłu, prawna i wolności obywatelskich zarekomendowały odrzucenie ACTA. Głosowanie plenarne w tej sprawie odbędzie się najpewniej w lipcu, choć sprawozdawcy największej frakcji chadeckiej w PE chcą, by poczekać z nim na opinię Trybunału UE. KE zwróciła się doń o rozstrzygnięcie, czy ACTA jest zgodna z prawem unijnym i prawami podstawowymi; ich łamanie najczęściej zarzucają przeciwnicy umowy.

"Decyzje podjęte przez te trzy komisje są częścią demokratycznego procesu, więc oczywiście uznamy je, ale to nie zmienia bezpośrednio naszego stanowiska" - zaznaczył rzecznik. Powtórzył, że Komisja Europejska uważa, że ACTA jest potrzebna Unii Europejskiej, zwłaszcza w czasie kryzysu.

"Uważam za stosowne, by europarlament jako demokratyczna instytucja poczekał na opinię Trybunału i skorzystał z niej w debacie" - powtórzył Clancy. Choć obecnie wydaje się, że za odrzuceniem ACTA opowiada się większość w PE (poza chadekami), Clancy wyraził nadzieję na pozytywne głosowanie.

Odrzucenie ACTA w głosowaniu plenarnym rekomenduje jej sprawozdawca w PE (z wiodącej w tej sprawie komisji ds. handlu zagranicznego) socjaldemokrata David Martin. Ma poparcie nie tylko swej frakcji, ale też Zielonych, liberałów, komunistów i części chadeków, a więc na dziś zdecydowanej większości.

Głos PE jest rozstrzygający: jeśli parlament poprze umowę, to wejdzie ona w życie; jeśli wynik głosowania będzie negatywny, to tak się nie stanie.

ACTA to międzynarodowa umowa handlowa o zwalczaniu handlu artykułami podrabianymi. Zawiera zapisy dotyczące ochrony własności intelektualnej, które - zdaniem krytyków - ograniczą swobodne funkcjonowanie internetu. ACTA podpisały 26 stycznia w Tokio 22 kraje unijne; nie podpisały jej dotąd Cypr, Estonia, Niemcy, Holandia i Słowacja. Do tej pory ratyfikację ACTA zawiesiły: Austria, Polska, Rumunia, Czechy, Łotwa, Bułgaria oraz Słowenia.

PAP
[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

Facebook