Jedynie prawda jest ciekawa


Kaukaskie rykoszety syryjskiej wojny

25.08.2012

Syryjscy Ormianie wyjeżdżają z ogarniętego wojną kraju do Armenii, której rząd chce osiedlać ich w samozwańczej republice Górskiego Karabachu. Do Syrii ciągną zaś ponoć czeczeńscy partyzanci, by walczyć przeciwko wspieranemu przez Rosję rządowi z Damaszku.

Według rządu z Erywania od marca zeszłego roku, gdy w Syrii wybuchła wojna domowa, do Armenii przyjechało ponad 3 tys. syryjskich Ormian. Liczba przybyszów zwiększyła się zwłaszcza odkąd walki między syryjskim wojskiem i partyzantami, zwalczającymi prezydenta Baszara el-Asada, ogarnęły Aleppo, gdzie mieszka liczna ormiańska wspólnota. W ostatnim półroczu ponad 3 tys. syryjskich Ormian zgłosiło się do konsulatu Armenii w Aleppo i wystąpiło o przyznanie im paszportów Armenii.

W Syrii żyje ok. 100 tysięcy Ormian. W ogromnej większości są to potomkowie Ormian, którzy uciekli tu z Turcji, ratując się  przed pogromami z początku XX wieku. W Syrii zajmowali się głównie handlem, uważani byli za ludzi zamożnych i obywateli lojalnych wobec władz.

W wojnie domowej, jaka wybuchła w Syrii, Ormianie starają się być neutralni, a jeśli już muszą się za kimś opowiedzieć, to trzymają stronę przychylnego im Baszara el-Asada, który podobnie jak jego ojciec Hafez (rządził w latach 1971-2000) utrzymywał przyjazne stosunki z Armenią.

Syryjscy Ormianie obawiają się, że po obaleniu alawity Asada (alawici to odłam islamu, a jego wyznawcy stanowią ok. 10 proc. ludności Syrii) rządy w Syrii przejmą muzułmańskie partie religijne, jak to miało miejsce w innych krajach arabskich, przez które przetoczyły się ostatnio uliczne rewolucje. Ormianie boją się, że po zdobyciu władzy sunnici, nieuznający alawitów za muzułmanów, zaczną się mścić na nich za 40-letnie rządy Asadów i prześladować lojalnych wobec dyktatorów chrześcijan. Aby ułatwić im wyjazd do Armenii, rząd z Erywania zwiększył liczbę rejsów lotniczych do Damaszku i uprościł przepisy wizowe.

Władze Armenii wpadły też na pomysł, by syryjskich Ormian osiedlać w Górskim Karabachu, ormiańskiej enklawie w sąsiednim Azerbejdżanie, która po krwawej wojnie z lat 1988-1994 (ok. 30 tys. zabitych) ogłosiła secesję i niepodległość. Karabaskie władze od dłuższego czasu narzekają na malejącą coraz bardziej liczbę ludności samozwańczej, niespełna 150-tysięcznej republiki.

Zły przykład dali sami karabascy przywódcy, którzy wyjechali do Armenii i przejęli w niej władzę. Robert Koczarian, przywódca partyzanckiej wojny z Górskiego Karabachu, panował w Armenii w  latach 1996-2008, później na stanowisku prezydenta kraju zastąpił go jego dawny, partyzancki minister obrony Serż Sarkisjan.

Demograficznej zapaści Karabachu nie udało się powstrzymać ani ulgami i przywilejami dla osadników, ani osiedlaniem tam więźniów w zamian za złagodzenie wyroków. Póki co nie chwycił też pomysł, by kusić syryjskich Ormian, z których jak dotąd żaden nie zgłosił ochoty osiedlenia się w Karabachu. "Jeśli jednak jacyś rodacy z Syrii zapragną zacząć u nas nowe życie, udzielimy im wszelkiej pomocy" - nie rezygnuje rzecznik karabaskiego rządu Dawid Babajan.

Ormianie uciekają z Aleppo, natomiast do Syrii - według władz Rosji, a także przywódców czeczeńskich separatystów - ściągają kaukascy partyzanci, by wspierać syryjską opozycję w wojnie przeciwko reżimowi.

Witryna internetowa czeczeńskiej frakcji niepodległościowej Chechepress twierdzi, że po stronie syryjskich partyzantów walczy cały batalion kaukaskich ochotników. Jednym z jego dowódców był 24-letni Rustam Gełajew, syn sławnego, zabitego w 2004 r. czeczeńskiego komendanta partyzanckiego Rusłana Gełajewa. W połowie sierpnia Rustam Gełajew zginął w Aleppo, w meczecie zbombardowanym przez syryjskie lotnictwo. Witryna czeczeńskich dżihadystów podała, że Gełajew junior przyjechał jako ochotnik na wojnę do Syrii z jednego z bliskowschodnich krajów, gdzie studiował islam. Rosyjska gazeta "Kommiersant", powołując się na krewnych Gełajewa, napisała jednak, że Rustam wcale nie walczył w Syrii, lecz próbował z niej uciec, a w zbombardowanym meczecie zatrzymał się na postój w drodze do Turcji. Także prorosyjski prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow zaprzecza twierdzeniom Kremla i przysięga, że jeśli w syryjskiej wojnie walczą jacyś Czeczeni, to są oni obywatelami Syrii.

W Syrii żyje ok. 20 tys. Czeczenów, potomków uciekinierów z Kaukazu, gdzie w połowie XIX wieku Rosja stłumiła krwawo zbrojne powstanie. W Syrii osiedli na Wzgórzach Golan, gdzie toczyli wojny z miejscowymi druzami. Gdy w 1967 r. Wzgórza Golan zajął Izrael, musieli się przenieść do Damaszku. Jako sunnici niechętnie odnosili się do rządów alawitów, ale ponieważ w większości należą do mistycznego nurtu sufizmu, nie po drodze im też z muzułmańskimi radykałami.

Ramzan Kadyrow twierdzi, że wieści o udziale czeczeńskich partyzantów w syryjskiej wojnie, a wcześniej w Afganistanie czy Iraku są zwyczajnym bajdurzeniem. Zgadza się z nim Rahimullah Jusufzaj, pakistański dziennikarz, znawca afgańsko-pakistańskiego pogranicza. "Choć tyle się o nich mówi, ani w Iraku, ani w Afganistanie nie pokazano zabitego czy wziętego do niewoli czeczeńskiego partyzanta. Na afgańsko-pakistańskim pograniczu miejscowi nazywają Czeczenami wszystkich przybyszów z b. ZSRR, którzy w rozmowach między sobą posługują się językiem rosyjskim" - mówi Rahimullah Jusufzaj.

PAP/kop
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. modelka19072018 19.07.2018

    Modelka została gwiazdą po tym, jak podczas pokazu nakarmiła dziecko

    Modelka Mara Martin z dnia na dzień stała się gwiazdą światowych mediów. Stało się tak ponieważ podczas pokazu bikini weszła na wybieg wspólnie ze swoją pięciomiesięczną córką, którą zaczęła...karmić piersią.

  2. 1270stef 19.07.2018

    "Imigrantom o innym kolorze skóry w Polsce i Czechach grozi agresja"

    Minister spraw zagranicznych Holandii Stef Blok oświadczył na zamkniętym spotkaniu, że wprowadzenie przez Unię Europejską kwot rozdzielania imigrantów nie uda się z powodu sprzeciwu wschodnioeuropejskich państw członkowskich - podała w czwartek agencja dpa.

  3. 1270cyberdyrektywa 19.07.2018

    KE wszczyna wobec Polski procedurę ws. cyberbezpieczeństwa

    Komisja Europejska wszczęła w czwartek wobec Polski i 16 innych krajów UE procedurę o naruszenie prawa w związku z niewdrożeniem w pełni dyrektywy dotyczącej cyberbezpieczeństwa. Przepisy te mają wzmocnić ochronę państw UE przed cyberatakami.

  4. ship19072018 19.07.2018

    Koreańczycy odnaleźli „złoty okręt”. Może być wart miliardy dolarów!

    Południowokoreańska firma zajmująca się odzyskiwaniem zatopionych statków, poinformowała, że jej nurkowie odnaleźli Dymitra Dońskiego

  5. komisjaeuropejska19072018 19.07.2018

    KE pozywa Węgry do Trybunału Sprawiedliwości UE. Powodem prawo antyimigracyjne

    Komisja Europejska podjęła w czwartek decyzję o skierowaniu do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawy przeciwko Węgrom za restrykcyjne przepisy antyimigracyjne, uznając, że są one sprzeczne z prawem unijnym.

  6. fbi19072018 19.07.2018

    Dyrektor FBI: Rosja wciąż wykorzystuje fake newsy i szerzy propagandę w USA

    Rosja wciąż wykorzystuje fake newsy, szerzy propagandę i przeprowadza tajne operacje, by siać niezgodę w USA.

  7. israel215052018 19.07.2018

    "Izrael jest państwem narodu żydowskiego". Kneset przyjął ustawę

    Kneset uchwalił ustawę określającą Izrael jako "państwo narodu żydowskiego".

  8. 1270trupeter 19.07.2018

    Trump: Putin jest odpowiedzialny za ingerencję w wybory

    Prezydent Donald Trump w wywiadzie dla CBS News powiedział, że Władimir Putin jest osobiście odpowiedzialny za rosyjską ingerencję w amerykańskie wybory prezydenckie w 2016 roku - informuje agencja Reuters.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook