Jedynie prawda jest ciekawa


Kanadyjska obrończyni życia ponownie za kratkami. Sędzia skazał ją na 7,5 miesiąca

13.07.2018
marywagner13072018
Kanadyjska obrończyni życia ponownie za kratkami. Sędzia skazał ją na 7,5 miesiąca

Mary Wagner, najsłynniejsza kanadyjska obrończyni życia, wkrótce trafi do więzienia. Sędzia w Ontario skazał ją na 7,5 miesiąca, jednak wliczając do wyroku czas, który spędziła za kratkami czekając na proces Wagner powinna wyjść po 60 dniach.

Wagner została aresztowana 8 grudnia zeszłego roku. Jej „przestępstwo” polegało na tym, że razem z innym aktywistom zniechęcała kobiety czekające w kolejce w klinice aborcyjnej do zamordowania swoich dzieci. Pracownicy kliniki wezwali policję, która ją aresztowała. Wagner, oskarżona o przeszkadzanie w pracy legalnie działającej klinice i złamanie wyroku sądowego, który zakazywał jej zbliżania się do klinik aborcyjnych na bliżej niż 100 metrów, trafiła do więzienia, gdzie oczekiwała na proces. Rozprawa odbyła się w marcu, ale sędzia ją odroczył z powodu niekompletnego materiału dowodowego, równocześnie zgadzając się na wypuszczenie jej z więzienia pod warunkiem, że na drugą rozprawę stawi się dobrowolnie.

Tym razem prokuraturze, reprezentowanej przez Kasię Batorską, udało się dowieźć, że Wagner jest winna. Jej zdaniem sama jej obecność w klinice wystarczyła, aby ta przestała przyjmować „pacjentów” przez ok. pół godziny. Zażądała kary roku więzienia – sześciu miesięcy za przeszkadzanie w pracy kliniki i kolejnych sześciu za złamanie nakazu sądu. Sędzia Neil Kozloff zgodził się z argumentacją prokuratury i uznał ją za winną, zmniejszając jednak nieco karę – do sześciu miesięcy za sam protest i 45 dni za złamanie nakazu sądu. Uzasadniając go stwierdził, że jest jasne, że Wagner – dla której było to czternaste oskarżenie z rzędu – nie ma zamiaru przestać łamać prawa. Dodał również, że Wagner uważa, że istnienie klinik aborcyjnych łamie prawo, co powiedziała nawet w trakcie procesu, i stwierdził, że łamanie nakazów sądowych tylko dlatego, że uważa się je za bezprawne, stanowi wstęp do anarchii.

Po ogłoszeniu wyroku Wagner zdjęła z szyi cudowny medalik i wręczyła go swojemu towarzyszowi. Kiedy woźny sądowy wyprowadzał ją w kajdankach inni obrońcy życia, którzy szczelnie wypełnili sądowe ławy, wstali na baczność.

Dla Wagner ten wyrok nie jest niczym niezwykłym. Jej walka o życie dzieci sprawiła, że kanadyjskie sądy już kilkukrotnie wsadzały ją za kratki. Ostatnim roku, siedziała w 2016 roku, kiedy to sąd w Toronto skazał ją za obecność w klinice aborcyjnej na 9 miesięcy, jednak wliczono wtedy do wyroku półroczny pobyt w areszcie tymczasowym, uznając tym samym karę za odbytą. W 2014 roku reżyser Grzegorz Braun poświęcił jej walce film dokumentalny „Nie o Mary Wagner”.

Wiktor Młynarz, za lifesitenews.com


CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook