Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kanada rodzi na potęgę

12.02.2012

Wśród światowych potęg, należących do G8, najszybciej rośnie liczba ludności Kanady - poinformował kanadyjski urząd statystyczny, StatsCan. Sama zaś Kanada ma swoje nowe centrum rozwoju - zachód kraju. Takie wnioski wynikają z ubiegłorocznego spisu powszechnego, którego rezultaty opublikowano w zeszłym tygodniu. W minionych pięciu latach, czyli od poprzedniego spisu, liczba ludności Kanady wzrosła prawie o 2 miliony, czyli o 5,9 proc., do 33,5 mln. W innych krajach G8 liczba ludności nie zmienia się lub maleje.

Do kanadyjskiego wzrostu w dwóch trzecich przyczynili się imigranci, a w jednej trzeciej rodzące się dzieci. Jak podkreśla StatsCan to duża różnica w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi, gdzie imigracja nie ma obecnie wpływu na wzrost liczby ludności.

Dane statystyczne wyraźnie pokazują, że dla imigrantów najbardziej atrakcyjna jest zachodnia część Kanady, gdzie są pieniądze, ropa naftowa, ale też duże mrozy. Najszybciej liczba ludności rosła na terytorium Jukonu (11,7 proc.) i w prowincji Alberta (10,8 proc.), czyli właśnie tam, gdzie najwięcej inwestuje przemysł wydobywczy. Imigrantów przyciągają też Saskatchewan i Manitoba. Najszybciej rozwijające się prowincje prowadzą zresztą intensywną politykę promocyjną, zachęcając do osiedlania się na ich terenie.

Ontario, najludniejsza prowincja Kanady, również ma więcej ludności - o 5,7 proc. Jednak, na co zwracają uwagę komentatorzy, jest to wolniejszy wzrost niż w poprzednim okresie, a w dodatku dotychczasowi mieszkańcy Ontario przenoszą się na zachód. Choć stolica tej prowincji, Toronto, pozostaje największym miastem Kanady i finansowym centrum kraju to nowe miejsce dla dużych pieniędzy i łatwo dostępnej pracy jest właśnie na zachodzie, który przyciąga nie tylko nowych imigrantów, ale także młode kanadyjskie małżeństwa z dziećmi.

Dane ze spisu powszechnego pokazują wyraźnie, które miasta najbardziej interesują nowych mieszkańców. Ludność Calgary, na południu prowincji Alberta, wzrosła przez pięć lat aż o 12,6 proc., zaś stolica tej prowincji Edmonton - o 12,1 proc. Telewizja CBC podkreślała, że trend osiedlania się na zachodzie kraju był już od jakiegoś czasu widoczny, jednak obecnie po raz pierwszy ludność zachodnich prowincji Kanady jest większa od liczby ludności na wschodzie kraju.

Cytowani w mediach ekonomiści wskazują, że atrakcyjność zachodnich prowincji wynika nie tylko z eksploatacji ropy naftowej. To również skutek rosnącej roli azjatyckich gospodarek, szczególnie Chin i zmieniających się w związku z tym kierunków wymiany handlowej. Także Kanada zmienia kierunki swojego eksportu, chcąc być mniej zależna od swojego dotychczasowego głównego rynku zbytu, Stanów Zjednoczonych.

Ze spisu powszechnego wynika, że Kanada pozostaje krajem dużych miast. 70 proc. Kanadyjczyków mieszka na tzw. obszarach metropolitalnych i to właśnie one rozwijają się najszybciej. Wśród nich są trzy najważniejsze, skupiające 35 proc. ludności kraju: Montreal, Vancouver i Toronto.

PAP
[fot. sxc.hu]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook