Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jest szansa na muzułmańsko-chrześcijański pokój?

19.10.2011

Powszechne oburzenie, jakie wywołała niedawna rzeź Koptów w Kairze, zmusza tamtejszych muzułmanów do pokojowych gestów względem chrześcijan. W ostatnią niedzielę, tydzień po masakrze, patriarcha koptyjski Szenuda III przyjął dwóch przedstawicieli junty wojskowej, sprawującej władzę w Egipcie po obaleniu prezydenta Hosniego Mubaraka.

Generałowie złożyli w imieniu Naczelnej Rady Wojskowej kondolencje z powodu śmierci demonstrantów w starciach z siłami egipskimi. Jak poinformowano w patriarchacie, podczas spotkania mówiono o konieczności zapobieżenia na przyszłość takim incydentom, by zapewnić krajowi stabilizację. 

Rząd opublikował również nowe prawo, zakazujące wszelkich form dyskryminacji, także ze względów religijnych. Rozporządzenie to ma pomóc zwalczać napięcia społeczne i religijne w kraju przeżywającym sytuację przejściową po obaleniu prezydenta Hosniego Mubaraka.

- Jeżeli to prawo będzie respektowane, to można się cieszyć. Jednak dopiero w praktyce okaże się, czy rzeczywiście tak będzie, czy to tylko takie zagranie „pod publiczkę”, aby wyjść naprzeciw głosom dochodzącym z Kościoła i Unii Europejskiej – mówi dla Stefczyk.info ks. dr Waldemar Cisło, dyrektor polskiego biura organizacji „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. 

Ksiądz dr Cisło zaznacza, że egipscy chrześcijanie cały czas padają ofiarami przemocy i dyskryminacji ze strony swoich sąsiadów muzułmanów. – Jeszcze za czasów rządów Mubaraka musieli otrzymać specjalną asygnatę zezwalającą im na zbudowanie kościoła, nagminne są przypadki porywania i gwałcenia chrześcijańskich dziewczynek, które w ten sposób przechodzą pod opiekę muzułmanina. Protesty rodzin są zbywane tłumaczeniem, że chrześcijanie wszczynają awantury – mówi nasz rozmówca.

Chrześcijanie, w tym przede wszystkim chrześcijańscy Koptowie, stanowią ponad 10 proc. liczącej ok. 80 mln ludności Egiptu

RoJ/Radiovaticana.org

[fot. Werner Cohn/flickr.com]


Słowa kluczowe:

Egipt

,

koptowie

Warto poczytać

Facebook