Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Janos Ader prezydentem Węgier

02.05.2012

Zgodnie z oczekiwaniami, parlament Węgier wybrał w środę Janosa Adera na nowego prezydenta państwa. Lewicowo-liberalna opozycja zbojkotowała głosowanie. Ader zapowiedział, że będzie prezydentem wszystkich Węgrów bez względu na podziały społeczne i polityczne.

Kandydaturę Adera poparło 262 deputowanych do 386-osobowego Zgromadzenia Narodowego, a 40 głosowało przeciw.

Nowe prezydent został wybrany wyłącznie głosami rządzącej centroprawicowej koalicji Fidesz-KDNP. Przeciw była skrajnie prawicowa partia Jobbik, zaś lewicowo-liberalna opozycja zbojkotowała  głosowanie. Deputowani opozycji nie byli obecni na sali podczas ogłaszania wyników i odegrania hymnu państwowego.

Bezpośrednio po tajnym głosowaniu odbyło się w parlamencie zaprzysiężenie nowego prezydenta. Swój urząd Ader obejmie 10 maja.

W pierwszym wystąpieniu Ader powiedział, że "zawiesi członkostwo w Fideszu i będzie prezydentem wszystkich Węgrów bez względu na podziały społeczne i polityczne".

52-letni Ader to współzałożyciel Fideszu i do tej pory jego eurodeputowany. Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie im. Loranda Eotvosa w Budapeszcie. Był pracownikiem Węgierskiej Akademii Nauk. W latach 1998-2002 był wiceprzewodniczącym węgierskiego parlamentu a od roku 2002 do 2003 prezesem Fideszu. Mandat eurodeputowanego uzyskał w roku 2009.

Kandydaturę Adera zgłosił osobiście premier Viktor Orban. 13 kwietnia zatwierdziła go rada rządzącej centroprawicowej koalicji (Fidesz-KDNP).

Wcześniej lewica proponowała wprowadzenie wyborów prezydenta w głosowaniu powszechnym. Rozważała również zgłoszenie swojego kandydata, m.in. byłego prezydenta Laszlo Solyoma.

Poprzednik Adera Pal Schmitt złożył rezygnację 2 kwietnia po tym, gdy senat Uniwersytetu Medycznego im. Semmelweisa (SOTE) w Budapeszcie odebrał mu tytuł doktorski, orzekając, że przedstawiona przez niego dysertacja była plagiatem.

Schmitt, dwukrotny złoty medalista olimpijski w szermierce, został prezydentem w sierpniu 2010 roku, kandydując również z ramienia koalicji Fideszu i KDNP. W trakcie swej kadencji podpisał ponad 200 ustaw, w tym tekst nowej konstytucji, nie wetując żadnej z nich.

Pal Schmitt początkowo nie zamierzał podawać się do dymisji, grożąc, że zaskarży decyzję senatu i utrzymując, że "o niedostatkach jego pracy powinni poinformować go recenzenci". Po demonstracjach studentów i pracowników wyższych uczelni, apelach opozycji i zmasowanej krytyce mediów ustąpił ze stanowiska. Gdyby tego nie uczynił, deputowani nie mogliby go odwołać, ponieważ węgierska konstytucja nie przewiduje "pozbawienia prezydenta funkcji z powodu plagiatu".

Na Węgrzech prezydent jest wybierany na 5-letnią kadencję i pełni przede wszystkim funkcje reprezentacyjne.

PAP
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

Facebook