Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jak głosowali sędziowie Trybunału

16.04.2012

Orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie skargi rodzin ofiar zbrodni katyńskiej na nierzetelne śledztwo rosyjskie liczy siedem punktów. W czterech z nich sędziowie byli jednomyślni, w trzech znalazły się głosy przeciwne.

Stosunkiem głosów cztery do trzech uznano, że Rosja nie dotrzymała swych zobowiązań, wynikających z artykułu 38 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Stosunkiem głosów pięć do dwóch Trybunał uznał, że doszło do naruszenia przez Rosję artykułu 3 tej Konwencji.

Stosunkiem głosów cztery do trzech sędziowie uznali, że nie mogą ocenić czy doszło do naruszenia artykułu 2 (o prawie do życia) i ocenić rosyjskiego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej z lat 1990-2004 dlatego, że Rosja przyjęła Europejską Konwencję Praw Człowieka dopiero w 1998 r., czyli osiem lat po rozpoczęciu śledztwa.

Do wyroku dołączono cztery zdania odrębne, w których sędziowie tłumaczą, dlaczego nie zgadzają się z decyzją albo argumentacją większości.

Sędziowie Anatolij Kowler (Anatoly Kovler - Rosja) i Ganna Judkiwska (Ganna Yudkivska - Ukraina) poinformowali, że głosowali z większością w kwestii artykułu 2 Konwencji, ale zgłosili zastrzeżenia do uzasadnienia w tym punkcie. Podkreślili, że uważają masakrę katyńską za "szczególnie straszliwą zbrodnię wojenną popełnioną przez radziecki reżim totalitarny". Zakwestionowali jednak zobowiązanie władz rosyjskich do przeprowadzenia śledztwa w sprawie okoliczności masakry katyńskiej po 5 maja 1998 roku - dacie ratyfikowania Konwencji. Zakwestionowali też założenie, że władze rosyjskie były świadome możliwych konsekwencji ratyfikowania Konwencji w odniesieniu do tego śledztwa. Wyrazili opinię, że śledztwo rozpoczęte w 1990 roku było "gestem dobrej woli ze strony Federacji Rosyjskiej".

W odniesieniu do orzeczenia w zakresie artykułu 38 Konwencji zdanie odrębne zgłosił sędzia Kowler, a przyłączyli się do niego sędziowie Karel Jungwiert (Czechy) i Bosztjan Zupanczicz (Słowenia). Chodzi o odmowę przekazania dokumentów dotyczących umorzenia śledztwa katyńskiego. W zdaniu odrębnym sędziowie zwracają uwagę m.in. na stanowisko rządu polskiego, który "podkreślił, że zobowiązanie do udostępnienia materiałów na podstawie artykułu 38 Konwencji nie zostałoby naruszone, gdyby odmowa ich udostępnienia została przekonywająco wyjaśniona".

Z kolei we wspólnym zdaniu częściowo odrębnym sędziowie Dean Spielman (Luksemburg), Mark Villiger (Liechtenstein) i Angelika Nussberger (Niemcy) podkreślają, że nie ma wątpliwości, iż artykuł 2 Konwencji został naruszony i obszernie uzasadniają swe stanowisko, kwestionując jedynie niektóre sprawy proceduralne. Nie mają wątpliwości, że masakra katyńska była zbrodnią wojenną. Wskazują też na "dość dziwną" i "niespójną" postawę władz rosyjskich po wejściu w życie Konwencji. Zwracają uwagę na zaklasyfikowanie przez stronę rosyjską w grudniu 2004 roku 36 tomów akt śledztwa jako "ściśle tajne" i podkreślają, że niespójność polega na tym, iż "to, co na początku było transparentnym śledztwem, zakończyło się w całkowitej tajemnicy".

We wspólnym zdaniu częściowo odrębnym sędziowie Jungwiert i Kowler nie zgadzają się z opinią większości, dotyczącą naruszenia artykułu 3 Konwencji (o zakazie nieludzkiego traktowania). Sędziowie podkreślają, że nie ma wątpliwości, iż śmierć krewnych naraziła skarżących na wielkie cierpienia, ale nie widzą podstaw, by uznać naruszenie przez władze rosyjskie artykułu 3 Konwencji i zwracają uwagę na "czynnik czasu".

PAP
[fot. Wikipedia.org]

Warto poczytać

Facebook