Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Jacek Kurski stracił immunitet

11.06.2013

Eurodeputowani obradujący w Strasburgu zdecydowali o uchyleniu immunitetu europosłowi Jackowi Kurskiemu w sprawie dotyczącej wykroczenia drogowego. Małgorzata Handzlik(PO) zachowała swój immunitet. Śledczy zarzucają jej fałszowania dokumentów.

W lutym 2013 roku szef PE Martin Schulz ogłosił, że Prokuratura Generalna RP zwróciła się do niego o uchylenie immunitetu Kurskiemu w związku z postępowaniem dotyczącym domniemanego wykroczenia. Eurodeputowanemu zarzuca się, że w styczniu tego roku w Elblągu złamał zakaz skrętu w lewo i przejechał podwójną linię ciągłą.

Sprawa Kurskiego (Solidarna Polska) trafiła do komisji prawnej PE, która poparła wniosek polskiej prokuratury.

We wtorek eurodeputowani uznali, że zarzuty nie są związane z działalnością Kurskiego w Parlamencie Europejskim. Ich zdaniem nie ma też powodów, by podejrzewać, że postępowanie karne wszczęto z zamiarem zaszkodzenia politycznej działalności Kurskiego.

Kurski krytykował wcześniej toczące się przeciw niemu postępowanie. Wyraził żal, że nie dano mu "szansy honorowego załatwienia sprawy w kraju".

Eurodeputowani nie zgodzili się z kolei na uchylenie immunitetu europosłance Handzlik, podejrzewanej o wyłudzenie pieniędzy z kasy Parlamentu Europejskiego.

We wrześniu 2012 roku szef PE Martin Schulz ogłosił, że otrzymał list z Prokuratury Generalnej RP, w którym zwróciła się ona o uchylenie immunitetu eurodeputowanej.

Handzlik (zawieszone członkostwo w PO) zarzuca się przedstawienie fałszywych dokumentów w celu otrzymania zwrotu kosztów za kurs językowy, na którym się nie pojawiła. Europosłanka tłumaczyła, że "nie miała w ręku" 1400 euro, o których przywłaszczenie jest podejrzana i że może chodzić o błąd w dokumentach.

Komisja prawna PE, do której trafiła sprawa, odrzuciła wniosek o uchylenie immunitetu Handzlik. Jako powód podano m.in. okoliczności, w których sprawa była rozpatrywana, relatywnie niską kwotę, której dotyczyła oraz niewystarczające dowody. Według PE istnieje podejrzenie, że celem postępowania karnego było zaszkodzenie politycznej działalności Handzlik.

Bułgarski niezrzeszony eurodeputowany Dimitar Stojanow, który przygotował raport komisji prawnej PE, wyjaśnił w rozmowie, że wątpliwości budziło m.in. postępowanie administracji Parlamentu Europejskiego. "Handzlik ani razu nie została poproszona o wyjaśnienie wątpliwości" związanych z dokumentami, co uniemożliwiało ich wycofanie - podkreślił Stojanow.

"Procedura mogła mieć konsekwencje prawne i uniemożliwić Handzlik startowanie w kolejnych wyborach (do PE - PAP). Immunitet służy ochronie polityka przed czymś takim i na tym opierała się moja rekomendacja" - wyjaśnił Stojanow.

Sprawą, która sięga 2007 roku, zajmowało się unijne biuro antykorupcyjne OLAF. Komisja wysłuchała m.in. szefa biura Giovanniego Kesslera.

W związku z podejrzeniami eurodeputowana zawiesiła swoje członkostwo w PO do czasu wyjaśnienia sprawy. Zrezygnowała też z funkcji skarbnika europarlamentarnej delegacji PO-PSL. Tłumaczyła, że nie chce, by oskarżenia te rzutowały na dobre imię delegacji.

Handzlik jest od 2004 r. posłanką do Parlamentu Europejskiego, wybraną z województwa śląskiego z listy PO.

Bez uchylenia immunitetu członkowi PE nie można postawić formalnego zarzutu.

PAP, lz

[fot: PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook