Jedynie prawda jest ciekawa

Izrael krytykuje Google za „Palestynę”

06.05.2013

Władze Izraela krytycznie oceniły decyzję koncernu Google, który od 1 maja w palestyńskich wersjach swych produktów, w tym w wyszukiwarce, posługuje się nazwą "Palestyna", a nie - jak dotąd - "Terytoria Palestyńskie".

Strona izraelska uważa, że szkodzi to bliskowschodniemu procesowi pokojowemu.

"Myślę, że decyzja Google'a (...) jest bardzo, bardzo problematyczna" - oświadczył izraelski wiceminister spraw zagranicznych Zeew Elkin. Wyraził opinię, że takie posunięcie oddala perspektywę pokoju "i stwarza wśród przywódców palestyńskich złudne wrażenie, że w ten sposób mogą osiągnąć (pożądany) rezultat".

Władze palestyńskie decyzję Google'a powitały z wielkim zadowoleniem. Doradca palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa, Sabri Saidam, nazwał ją krokiem we właściwym kierunku – krokiem, który zachęca innych do postąpienia w analogiczny sposób. Podkreślił, że dzięki decyzji Google'a Palestyna znalazła się "na mapie wirtualnej oraz na mapach geograficznych".

Saidam ujawnił, że po decyzji Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 29 listopada 2012 roku przyznającej

Palestyńczykom status "nieczłonkowskiego państwa obserwatora", władze palestyńskie zwróciły się do różnych firm międzynarodowych, w tym do Google'a, o posługiwanie się nazwą Palestyna, a nie – jak dotąd - Terytoria Palestyńskie.

Decyzji Zgromadzenia Ogólnego ONZ zdecydowanie sprzeciwiały się Stany Zjednoczone i Izrael. Ostateczny status terytoriów palestyńskich - Zachodniego Brzegu Jordanu, Strefy Gazy i Jerozolimy Wschodniej - nie został dotąd uzgodniony.

Palestyńczycy chcą, by społeczność międzynarodowa uznała ich państwowość i nazwę Palestyna. Izrael stoi na stanowisku, że najpierw koniecznej jest sfinalizowanie bliskowschodnich rozmów pokojowych, które wciąż są w impasie.

Rzecznik Google'a Nathan Tyler poinformował, że we wszystkich produktach tej firmy "Palestyna" zastąpiła dotychczasowe "Terytoria Palestyńskie". Dodał, że Google konsultował się w tej sprawie "z wieloma źródłami i władzami" i m.in. "poszedł śladem ONZ".

Wiceminister Elkin podkreślił, że pokój izraelsko-palestyński można osiągnąć tylko na drodze rokowań. "Bez bezpośrednich negocjacji z nami nic się nie wydarzy" - powiedział izraelskiemu radiu wojskowemu.

PAP, lz

[fot: CCwikimedia]]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook