Jedynie prawda jest ciekawa

Incydent filipińsko-chiński na spornych wodach

11.04.2012

Okręt flagowy marynarki wojennej Filipin "Gregorio Del Pilar" [na zdj.] zatrzymał we wschodniej części Morza Południowochińskiego osiem chińskich łodzi rybackich. Wtorkowy incydent ożywił napięcie między Pekinem a Manilą, które spierają się o prawa do tego obszaru.

Obie strony ogłosiły, że szukają dyplomatycznego rozwiązania sporu.      

Okręt filipiński zatrzymał chińskie kutry, które kotwiczyły u wybrzeży raf i wysepek nazywanych przez Chińczyków Huangyan, a przez Filipińczyków Panatag Shoal (Scarborough Shoal). Na miejscu pojawiły się szybko chińskie okręty patrolowe, które zajęły pozycje między "Gregorio Del Pilar", a łodziami, by nie dopuścić do zatrzymania rybaków - poinformowały władze w Manili.    

"Impas trwał jeszcze dziś rano (środa)" - głosi oficjalny komunikat rządu.     

Pekin i Manila szukają rozwiązania dyplomatycznego. We wtorek wieczorem szef dyplomacji Filipin Albert del Rosario rozmawiał z ambasadorem Chin w Manili Ma Keqingiem, aby dać mu do zrozumienia, że strefa, w której doszło do incydentu "stanowi integralną część terytorium Filipin" - podaje AFP. W środę Ma został ponownie wezwany do filipińskiego MSZ.      

Pekin odpowiedział drogą dyplomatyczną, że obszar ten "jest integralną częścią terytorium chińskiego, a wody otaczające Huangyan są tradycyjną strefą połowów chińskich rybaków" - brzmi środowy komunikat władz w Pekinie, które oskarżyły ponadto Manilę o "nielegalne działania", polegające na napastowaniu chińskich rybaków.     

Chiny ogłosiły też w środę, że "liczne chińskie dokumenty historyczne świadczą o tym (...), że  Huangyan należy do terytorium Chin".  Szef dyplomacji Filipin zareagował natychmiast, ostrzegając, że "jeśli Filipiny będą zagrożone, gotowi jesteśmy bronić naszej suwerenności".      

Pekin poinformował również, że prowadzi rozmowy z filipińskim resortem spraw zagranicznych, by zakończyć nieporozumienie w kwestii Scarborough w sposób, który "pozwoli zachować przyjazne relacje filipińsko-chińskie oraz pokój i stabilność na Morzu Południowochińskim".     

Jak podaje w środę AP, filipińska marynarka wojenna wysłała okręty straży przybrzeżnej, by asystowały okrętowi "Gregorio Del Pilar". "Mamy uprawnienia do skonfiskowania łodzi i sprowadzenia ich tutaj. Robiliśmy to już w przeszłości" - powiedział mediom generał Anthony Alcantara.      

Do podobnych incydentów na Morzu Południowochińskim dochodzi w ostatnich latach bardzo często. Kolejna manifestacja sił na spornych terytoriach zaostrza i tak już napięte stosunki między Manilą a Pekinem - przypomina AFP. Filipiny starają się zacieśnić współpracę wojskową ze swymi sąsiadami, również narażonymi na coraz bardziej agresywne roszczenia Chin - dodaje francuska agencja.      

Chiny przypisują sobie prawo własności do znacznej części Morza Południowochińskiego. Do wysp na tym akwenie - w tym Paracelskich i Spratly - roszczenia zgłaszają również Wietnam, Tajwan, Malezja, Brunei i Filipiny. Przypuszcza się, że w regionie tym znajdują się podmorskie złoża ropy naftowej i gazu.      

Morze Południowochińskie jest szlakiem handlowym, przez który przepływają rocznie warte 5 bilionów dolarów towary. Jest też bogate w złoża ropy, minerałów i obfite łowiska ryb. 

PAP

[fot.wikipedia.org]

Słowa kluczowe:

Chiny

,

Filipiny

,

incydent

,

wody terytorialne

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook