Jedynie prawda jest ciekawa

Imigranci demolują Calais

30.12.2015

Codziennie imigranci koczujący w obozie dla uchodźców we francuskim Calais, zwanym „dżunglą”, usiłują dostać się do tunelu pod Kanałem La Manche, i za każdym razem policjanci ich odganiają. Jak dotąd nie dochodziło do aktów przemocy. To się jednak teraz zmieniło. Imigranci rozładowują swoją frustrację na samochodach zaparkowanych wzdłuż drogi prowadzącej z powrotem do wielkiego obozowiska – donosi lokalny dziennik „La Voix du Nord”.

Według gazety w ubiegły piątek (pierwszy dzień Świąt) ponad 2000 imigrantów w drodze powrotnej do „dżungli” wtargnęło an autostradę A16 i zatrzymywało przejeżdżające samochody, rozbijając w nich szyby.

Do urzędu miasta wpłynęło ponad 50 skarg. Następnie zabrali się za samochody zaparkowane w dzielnicach mieszkalnych miasta. Kamieniami rozbijali szyby, urywali lusterka.

„Musiałem zawieźć moje dzieci na ostry dyżur, bo zraniła je rozpryskująca się szyba samochodu. Mam tego dość! Dajemy uchodźcom schronienie, a oni wypowiadają nam wojnę! My, Francuzi przestajemy się czuć u siebie!” - oburza się jeden z mieszkańców na specjalnie stworzonej na znanym portalu społecznościowym stronie "Rozgniewani mieszkańcy Calais".

„Słyszeliśmy krzyki. Wybiegliśmy na ulicę, a tam imigranci właśnie demolowali samochód sąsiada. Skopali mu karoserię. Porozrzucali też kosze na śmieci na ulicy. Panował chaos. Ci imigranci byli w asyście policjantów, a ta nic nie zrobiła. Skradziono mi także już dwa rowery. Postanowiłem się wyprowadzić do Zutkerque (przedmieścia Calais-red.). Nie da się tu wytrzymać” - mówi jeden z mieszkańców Calais, o imieniu Sébastien, w rozmowie z „La Voix du Nord”.

Inni zostają i zamierzają walczyć. Stworzyli uzbrojoną, nielegalną milicję. Jak tłumaczą - policja nie potrafi zagwarantować im bezpieczeństwa i chronić ich dobytku.

Mer Calais, Natacha Bouchart, zapowiedziała, że urząd miasta pokryje- jak zwykle – wyrządzone przez imigrantów szkody. Jak twierdzi „La Voix du Nord” wybryki imigrantów w postaci niszczenia mienia kosztowały miasto już kilkaset tysięcy euro w odszkodowaniach.

Ryb, La Voix du Nord

Fot. [PAP/epa]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook