Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Horacio Cartes prezydentem Paragwaju

22.04.2013

Horacio Cartes z Partii Colorado wygrał niedzielne wybory prezydenckie w Paragwaju zdobywając 46 proc. głosów - poinformowano oficjalnie w niedzielę wieczorem czasu lokalnego. Jego rywał z Partii Liberalnej Efrain Alegre zdobył 37 proc. głosów.

Jak poinformował Najwyższy Trybunał Wyborczy, kandydat ugrupowań lewicowych Mario Ferreiro, który był trzeci, pozostał daleko w tyle uzyskując 6 proc. głosów.  Czterech pozostałych kandydatów do prezydentury uzyskało jeszcze słabsze wyniki. Frekwencja przy urnach była wysoka i osiągnęła 70 proc.

Trybunał oficjalnie proklamował Cartesa zwycięzcą. Na krótko przedtem Alegre przyznał się do porażki.

"Będą potrzebować pomocy wszystkich Paragwajczyków aby rządzić przez najbliższe 5 lat. Czekają na nas takie problemy jak ubóstwo, brak miejsc pracy dla młodych ludzi i sprawy międzynarodowe" - powiedział Cartes po ogłoszeniu wyników.

58-letni Cartes jest przedsiębiorcą i jednym z najbogatszych ludzi w Paragwaju, gdzie – według danych oficjalnych - prawie 40 procent ludności cierpi biedę (według danych ONZ ponad 50 proc.). Cartes zbił fortunę w przemyśle tytoniowym, ale ma również udziały w bankach i funduszach inwestycyjnych. Jest właścicielem wielu plantacji i majątków ziemskich.

Nowy prezydent należy do 1 proc. paragwajskiej elity, która kontroluje praktycznie wszystko w tym kraju i posiada 77 proc. ziemi uprawnej. Rolnictwo jest dominującą gałęzią gospodarki Paragwaju, który jest trzecim pod względem wielkości eksporterem  soi, kukurydzy i słoneczników w Ameryce Łacińskiej.

Rywale usiłowali w kampanii wyborczej łączyć nazwisko Cartesa z handlem narkotykami i praniem brudnych pieniędzy, ale nie byli w stanie niczego mu udowodnić. Nie był on nigdy oficjalnie podejrzany o żadne przestępstwo.

W wyborach nie startował ani urzędujący prezydent Federico Franco, ani usunięty z tego stanowiska w ub.r. były biskup i zwolennik lewicowej idei wyzwolenia Fernando Lugo.

Pretekstem do odwołania Lugo, byłego biskupa,  były krwawe zamieszki w czerwcu ubiegłego roku, gdy starciach między policją i bezrolnymi farmerami na północy kraju zginęło 17 osób.

Odwołanie Lugo wzbudziło wiele kontrowersji w regionie i zaostrzył podziały wśród państw Ameryki Łacińskiej. Niemal natychmiast większość organizacji regionalnych postanowiła zawiesić Paragwaj w prawach członka uzależniając cofnięcie tej decyzji od demokratycznego sposobu przeprowadzenia wyborów. 

sviot, PAP

[FOt. PAP/EPA]

CS137fotMINI

Czas Stefczyka 137/2016

PDF (5,39 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook