Jedynie prawda jest ciekawa


Hollande rządzi Francją

07.05.2012

Socjalista Francois Hollande zwyciężył w niedzielę w wyborach prezydenckich we Francji, uzyskując ok. 52 proc. głosów - wynika z sondażów powyborczych różnych instytutów opinii publicznej. Nicolas Sarkozy zdobył ok. 48 proc.

Według sondażu powyborczego instytutu CSA, Hollande uzyskał 51,8 proc. głosów, a Sarkozy - 48,2 proc. Instytut Harrisa podał, że Hollande uzyskał 51,9 proc. głosów, a jego rywal 48,1 proc. O godz. 20 zakończyło się głosowanie w całej Francji.

Według ośrodków opinii, frekwencja w drugiej turze wyniosła 81,5 proc. czyli nieco więcej niż w pierwszej turze dwa tygodnie temu.

Prezydent Nicolas Sarkozy przyznał w niedzielę zaraz po godz. 20, że przegrał walkę o swoją reelekcję z socjalistą. Życzył też rywalowi powodzenia w pełnieniu tej funkcji. "Francois Hollande jest prezydentem Republiki, musi być szanowany" - oświadczył Sarkozy w paryskiej sali Mutualite wypełnionej setkami jego sympatyków.

Odchodzący szef państwa powiedział, że zatelefonował już do Hollande'a, życząc mu "powodzenia w czekających go wyzwaniach". Sarkozy dodał, że "ponosi pełną odpowiedzialność za swoją porażkę".

Po ogłoszeniu pierwszych wyników sondażowych mówiących o zwycięstwie Hollande'a wybuchła wielka radość jego zwolenników. Zgromadzili się oni na placu Bastylii i przed paryską siedzibą Partii Socjalistycznej.

Plac Bastylii - tradycyjne ulubione miejsce zgromadzeń paryskiej lewicy - wypełniły tysiące ludzi. Powiewają trójkolorowe i czerwone flagi. W tłumie widać fajerwerki i świece dymne.

W pierwszym swoim przemówieniu po zwycięstwie Hollande podkreślił, że jego triumf jest wytchnieniem dla Europy, gdyż oznacza kres drastycznych wyrzeczeń i szansę na pobudzenie wzrostu gospodarczego. - Szóstego maja będzie wielką datą dla naszego kraju, nowym początkiem dla Europy, nową nadzieją dla świata - oświadczył Hollande, przemawiając do wiwatujących na jego cześć sympatyków w Tulle w departamencie Correze.

Dodał, że w wielu krajach europejskich jego zwycięstwo jest przyjęte jak "ulga i nadzieja, że wreszcie nie musimy być skazani na wyrzeczenia". - Zmiana, którą wam proponuję, musi być godna wielkości Francji. Zaczyna się ona teraz - oświadczył Hollande.

- Nie ma dwóch Francji, jest tylko jedna Francja, zjednoczona w swoim przeznaczeniu - podkreślił. Dodał, że "zwraca się z republikańskim pozdrowieniem" do swojego pokonanego rywala.

Jeszcze przed podaniem sondażowych szacunków współpracownicy Sarkozy'ego odwołali wielki wiec poparcia dla niego na placu Concorde (Zgody) w Paryżu, przewidziany w razie jego zwycięstwa.

Triumf Hollande'a oznacza kres władzy prawicy w Pałacu Elizejskim po 17 latach nieprzerwanych rządów. Hollande będzie pierwszym lewicowym prezydentem Francji od czasu Francois Mitterranda, który piastował najwyższy urząd przez dwie siedmioletnie kadencje - w latach 1981-1995 roku.

Dla 57-letniego Hollande'a niedzielne zwycięstwo jest błyskotliwym politycznym sukcesem, gdyż do tej pory nigdy nie sprawował on funkcji rządowych. Jego największym osiągnięciem było dotychczas kierowanie Partią Socjalistyczną w latach 1997-2008.

Znany jako przedstawiciel umiarkowanej i pragmatycznej lewicy, ma opinię polityka kompromisowego i wyważonego, ale także pozbawionego charyzmy.

Do władzy w Pałacu Elizejskim Hollande szedł pod hasłem "Czas na zmianę", sprzeciwiając się polityce obecnego szefa państwa. Obiecuje walkę z deficytem budżetowym i rekordowym długiem publicznym, zwiększenie zatrudnienia ludzi młodych i seniorów. Chce to osiągnąć przede wszystkim przez podwyższenie podatków nakładanych na najbogatszych Francuzów.

Po latach klęsk i rozbicia lewica powraca do władzy we Francji - podkreślają media nad Sekwaną w swoich pierwszych reakcjach na zwycięstwo Francois Hollande'a. Prasa zastanawia się też, co stanie się z pokonanym szefem państwa Nicolasem Sarkozym.

"Nadszedł wreszcie dzień lewicy" - tytułuje na swojej stronie "Liberation", sympatyzujący z Hollandem główny lewicowy dziennik we Francji. Przypomina on, że wybory mają przełomowy charakter, gdyż od czasu nieżyjącego już prezydenta Francois Mitterranda - rządzącego od 1981 do 1995 roku - socjalista nie zasiadał w Pałacu Elizejskim.

Wszystkie media pokazują także zdjęcia i migawki z całej Francji - od placu Bastylii w Paryżu, przez Lille, Marsylię Tuluzę po Bordeaux, gdzie tego wieczora na ulicach miast sympatycy fetują ten historyczny dla lewicy moment.

Bliski w poglądach centrum tygodnik "L'Express" zauważa, że Francuzi wybrali "człowieka nowego", który nie ma żadnego doświadczenia na stanowiskach rządowych. Według gazety Hollande'a czeka od razu szczególnie ciężkie zadanie, gdyż obejmuje władzę w niezwykle trudnym dla swojego kraju i Europy okresie.

"L'Express" zauważa, że już w najbliższym dniach i tygodniach Hollande musi stawić czoła trzem wielkim konfrontacjom: z rynkami finansowymi, Niemcami - z powodu sporu o unijny pakt fiskalny - i z sojusznikami z NATO - z racji zapowiedzi socjalisty dotyczącej przyspieszonego wycofania wojsk francuskich z Afganistanu.

Bliskie Sarkozy'emu "Le Figaro" zastanawia się nad przyczynami jego porażki. Według gazety zawinił bardziej "gwiazdorski" styl zachowania obecnego prezydenta, który drażnił Francuzów, niż reformy, które przeprowadził.

"Sarkozy zaczyna życie >>po<<" - tytułuje swój artykuł "Le Figaro", pytając, czy centroprawicowy prezydent spełni swoją niedawną zapowiedź odejścia z życia politycznego w razie klęski wyborczej. Gazeta sugeruje, że Sarkozy ma ciągle szansę odegrać ważną rolę polityczną na prawicy, zwłaszcza w obliczu czerwcowych wyborów parlamentarnych.

PAP
[fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. pizza-17072018 17.07.2018

    Znana sieć pizzerii oskarżona o rasizm. Właściciel użył "zakazanego słowa"

    John Schnatter, założyciel powoli wchodzącej do Polski popularnej sieci pizzerii "Papa John’s" musiał zrezygnować ze stanowiska szefa rady nadzorczej własnej firmy. Wszystko przez to, że w ramach ćwiczeń użył... niewłaściwego słowa.

  2. krokodyl17072018 17.07.2018

    Krokodyl w Rzymie? Karabinierzy przeszukują kanały

    W rejonie Rzymu trwają poszukiwania krokodyla, choć nie ma pewności czy istnieje. Ci, którzy twierdzą, że go widzieli w jednym z kanałów, mówią, że gad jest ogromny. Okolice miasteczka Fiumicino przeszukują karabinierzy.

  3. schwarzenegger117072018 17.07.2018

    Schwarzenegger w ostrych słowach do Trumpa. "Sprzedał pan nasz kraj" [WIDEO]

    Były gwiazdor filmów akcji i b. gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger w zamieszczonym na Twitterze nagraniu wideo powiedział, że prezydent Donald Trump na konferencji prasowej z prezydentem Rosji "sprzedał wywiad, wymiar sprawiedliwości i swój kraj".

  4. kolinda-grabar-kitarovic-17072018 17.07.2018

    Te zdjęcia prezydent Chorwacji stały się hitem sieci. Kto odpowiada za tę manipulację?

    Finałowe starcie na stadionie Łużniki w Moskwie pomiędzy Chorwacją oraz Francją skupiło na sobie uwagę milionów osób na całym świecie.

  5. justice16072018 16.07.2018

    Czy właściciel firmy może odmówić świadczenia usług klientowi ze względu na orientację seksualną? Przełomowy wyrok

    Joanna Duka i Breanna Koski, właścicielki studia Brush&Nib w Phoenix zajmującego się tworzeniem zaproszeń na śluby, odwołały się od wyroku sądu apelacyjnego stanu Arizona. Walczą z przepisami antydyskryminacyjnymi wprowadzonymi w ich mieście, jednak sprawa może mieć dużo dalej idące konsekwencje.

  6. bokoharam17062018 16.07.2018

    Boko Haram zdobyło bazę wojskową w Nigerii. Chrześcijanie boją się ludobójstwa

    Anonimowe źródła w rządzie Nigerii poinformowały agencję AFP, że islamscy terroryści z organizacji Boko Haram zdobyli bazę wojskową na północnym wschodzie kraju. Los setek nigeryjskich żołnierzy jest nieznany, ale wszyscy obawiają się najgorszego.

  7. 1270putintrumpszczyt 16.07.2018

    Zakończyło się spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji

    Po ponad dwóch godzinach zakończyło się w poniedziałek spotkanie w cztery oczy prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina, w Helsinkach i rozpoczęła się część szczytu z udziałem obu przywódców w poszerzonym gronie - poinformowały media w USA i Rosji.

  8. haiko16072018 16.07.2018

    Szef niemieckiej dyplomacji. "UE nie może już polegać na USA"

    Szef dyplomacji Niemiec Heiko Maas oświadczył w poniedziałek, że UE nie może w pełni polegać na administracji Donalda Trumpa i musi zewrzeć szeregi. Wypowiedział się wkrótce po tym, kiedy Trump uznał, że UE jest "wrogiem" USA, jeśli chodzi o handel.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook