Jedynie prawda jest ciekawa

Holandia woli unię narodową

24.06.2013

Holenderski rząd w liście do parlamentu tego kraju napisał, że wspólna Unia europejska powinna pojawiać się tylko tam, gdzie jest to niezbędne, natomiast narodowa powinna trwać zawsze. List ma być również przekazany władzom Komisji Europejskiej – donosi dziennik „Rzeczpospolita”.

W ten sposób Holandia dołączy do Wielkiej Brytanii, która już wcześniej wyraziła swoją opinię dotyczącą integracji europejskiej. Zdaniem tych państw, skończył się czas budowania „ coraz ściślejszych związków między narodami Europy w każdej możliwej dziedzinie" – czytamy w dzienniku.

Holandia, która jest jednym z krajów założycielskich, znajdującym się od zawsze w pierwszym szeregu integracji, decyduje się złamać zasadę, która jest zapisana w w unijnych traktatach. Pytanie brzmi dlaczego?

DziennikRzeczpospolita” donosi, iż holenderski premier ma trochę inną wizję od Davida Camerona, który chce przenoszenia z powrotem kompetencji Unii Europejskiej do stolic narodowych. Jednak działając wspólnie na innych eurosceptycznych polach, mają większą silę przebicia.

Zdaniem Matsa Persona, dyrektora londyńskiego think tanku Open Europe, brytyjski premier może mieć powody do zadowolenia.

Łatwiej będzie teraz, razem z Holandią, przekonać również kraje takie jak Szwecja czy Niemcy. - czytamy w „Rz”.

Holandia swoje stanowisko określiła w 54 punktach, które powstały w wyniku konsultacji z przedstawicielami firm i związków zawodowych. Rozwiązania proponowane przez Holandię dotyczą wszystkich dziedzin, począwszy od imigracji, a skończywszy na podatkach i ochronie środowiska.

„Rzeczpospolita” wyciąga jeden najważniejszy wniosek wynikający z wszystkich punktów:

Unia powinna tworzyć prawo tylko tam, gdzie to niezbędne, i tylko w takim zakresie, w jakim uzasadnia to paneuropejski charakter zjawiska. - czytamy w dzienniku.

Zdaniem gazety wiele postulatów jest korzystnych dla Polski m.in. postulaty gospodarcze, czy sprzeciw wobec tworzenia osobnego budżetu dla strefy euro.

Jednak jak podaje dziennik są również niebezpieczne propozycję takie jak ograniczenie unijnego budżetu, czy reforma funduszu strukturalnego, który miałby ograniczyć się do najbiedniejszych krajów.

Choć Holandia w kwestiach europejskich zbliżyła się od Wielkiej Brytanii, to odróżnia ją od Londynu brak chęci zmian unijnych traktatów.

Holandia wprost o konieczności zmiany prawa w przypadkach, gdy unijny Trybunał Sprawiedliwości wydał werdykt interpretujący konkretne przepisy w sposób sprzeczny z założeniami ich twórców. Oznaczałoby to, że wyroki TS przestają być ważnym źródłem unijnego prawa, a stają się raczej pretekstem do wycofywania się z różnych inicjatyw – czytamy w dzienniku.

Rzeczpospolita, lz

[fot: sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook