Jedynie prawda jest ciekawa

Hiszpania: aborcja na życzenie będzie zakazana?

28.09.2011

Jeżeli listopadowe wybory wygra centroprawicowa Partia Ludowa, zakaże swobodnego zabijania nienarodzonych dzieci do 14. tygodnia ciąży. W praktyce niewiele się zmieni, ale może mieć to istotne znaczenie symboliczne.

Ana Pastor, była minister zdrowia w rządzie Partii Ludowej, powiedziała wprost na spotkaniu z przedsiębiorcami w Barcelonie, że jednym z pierwszych posunięć nowej większości parlamentarnej będzie powrót do ustawy z 1985 roku. Zobowiązaliśmy się do zniesienia prawa, które wydaje się nam niesprawiedliwe i niepotrzebne. Nikt o nie nie prosił – powiedziała cytowana przez lewicowy dziennik „El Pais”.

Ustawa z 1985 roku przypominała obowiązujące w Polsce regulacje. Zezwalała na aborcję w wypadku „gwałtu, ciężkiego uszkodzenia płodu i zagrożenia dla życia lub zdrowia matki”. Rządząca radykalnie lewicowa Partia Socjalistyczna premiera Jose Luisa Zapatero w lipcu zmieniła ustawę, zezwalając na aborcję bez podania przyczyny do 14. tygodnia ciąży. Ustawa zezwoliła też poddać się aborcji dziewczynom, które mają minimum 16 lat, bez zgody rodziców.

Znowelizowaną ustawę Partia Ludowa skierowała do Trybunału Konstytucyjnego. Również szef Partii Ludowej Mariano Rajoy mówił publicznie, że należy ją zmienić. Sprawa wydaje się więc przesądzona, zwłaszcza że kryzys panujący w Hiszpanii coraz bardziej pogrąża rządzący od 8 lat gabinet Zapatero. W sondażach Partia Ludowa prowadzi z kilkunastoprocentową przewagą.

Inna sprawa, że formalnie większa ochrona życia w Hiszpanii nie będzie rewolucyjną zmianą. Nawet pod rządami ustawy z 1985 roku powszechny był proceder naciągania prawa. Zdrowe matki, które chciały „usunąć” dziecko miały diagnozowane problemy psychiczne i w ten sposób zyskiwały możliwość przeprowadzenia aborcji. W praktyce niewiele różniło się to od aborcji na życzenie. W Hiszpanii i tak dokonywano ok. 100 tys. aborcji rocznie.

Jeszcze gdy obowiązywała ustawa z 1985 roku, wielokrotnie słyszałem, a nawet widziałem w klinikach ginekologicznych w Hiszpanii wyłożone w korytarzach puste formularze podpisane przez lekarza – mówi portalowi Stefczyk.info dr Paweł Skibiński, historyk i politolog z Uniwersytetu Warszawskiego specjalizujący się w sprawach hiszpańskich. Co do litery prawa, ustawa z 1985 roku była może podobna do polskiej ustawy, ale co do praktyki, było zupełnie inaczej. Mimo jej obowiązywania, najczęstszą przyczyną zgonów w Hiszpanii była aborcja – dodaje ekspert.

Dlatego zdaniem Skibińskiego powrót do poprzedniej ustawy, choć jest drobnym krokiem w dobrym kierunku, nie zwiększy ochrony życia nienarodzonych. Może mieć jedynie ważne znaczenie symboliczne. Stąd też głośne protesty lewicy przeciwko planom Partii Ludowej. W polityce bywa tak, że jeżeli wprowadzi się zmiany w pewnym kierunku, to nie wiadomo potem, gdzie się zatrzymają. Tego chyba obawia się lewica – stwierdził Skibiński.

MaH

[Fot.Brzuszek.net]
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook