Jedynie prawda jest ciekawa


Harvey Lee Oswald: portret zabójcy. Szaleniec, aktywista polityczny czy agent? (cz. 4.)

02.12.2017
oswald021220174
Harvey Lee Oswald: portret zabójcy. Szaleniec, aktywista polityczny czy agent? (cz. 4.)

Policjanci nie wiedzieli wtedy jeszcze, że właśnie aresztowali zabójcę JFK. Z ich perspektywy Oswald był podejrzany tylko o morderstwo Tibbita. I gdy przewieziono go na komendę, przesłuchujący go Jim Leavelle pytał właśnie o to. Dopiero kapitan J.W. Fritz skojarzył, że już słyszał jego nazwisko. Po zamachu był bowiem w składnicy podręczników, gdzie jego ludzie odnaleźli karabin Carcano ukryty pod pudełkami. Któryś pracownik powiedział mu, że Oswald był rano w pracy, ale teraz jest nieobecny.

Wkrótce po aresztowaniu Lee spotkał na korytarzu komendy reporterów. Krzyknął do nich, że do nikogo nie strzelał – i że jest tylko kozłem ofiarnym, aresztowanym z powodu życia w ZSRR. Przez następne dwa dni był przesłuchiwany przez Fritza i agenta FBI Hostiego – tego samego, którego w liście do ambasady ZSRR o prześladowanie. Przyznał się, że po zamachu udał się do swojego pokoju, skąd zabrał kurtkę i rewolwer, jednak konsekwentnie twierdził, że nie posiadał karabinu i nikogo nie zastrzelił. Gdy pokazano mu zdjęcie z Carcano w ręku powiedział, że zostało sfałszowane aby go oczernić. Podobnie stwierdził, gdy po wyparciu się znajomości nazwiska Liddel policjanci pokazali mu książeczkę wojskową z jego zdjęciem i tym nazwiskiem. Kilkukrotnie zażądał prawnika, jednak miał co do niego konkretne wymagania. Uparł się, że reprezentować ma go John Abt, główny prawnik Komunistycznej Partii USA, albo ostatecznie jakiś prawnik związany z ACLU – organizacji broniącej praw obywatelskich. Policjanci próbowali skontaktować się z Abtem, jednak nie udało im się to, gdyż wyjechał na weekend. 

Ironia losu

W niedzielę, 24 listopada, policja podjęła decyzję o przeniesieniu Lee do pobliskiego więzienia. Jednym z policjantów, którzy eskortowali go do opancerzonej furgonetki, był Leavelle. Zażartował, że ma nadzieję, że jak ktoś strzeli do Oswalda, to będzie równie dobrym strzelcem jak on i nie trafi przypadkiem jego. Lee odpowiedział „Nie bądź melodramatyczny. Nikt nie będzie do mnie strzelał”.

Dwadzieścia minut po 11 Oswald został wyprowadzony z komendy. Ze zgromadzonego przy wyjściu tłumu wyszedł Jack Ruby, właściciel klubu nocnego i drobny gangster. Z przyłożenia strzelił Oswaldowi w brzuch. Całą scenę sfilmowała kamera stacji NBC – miliony Amerykanów zobaczyły ją na żywo. Nieprzytomny Oswald został od razu odwieziony do szpitala Parkland Memorial Hospital – tego samego, do którego dwa dni wcześniej trafił Kennedy. Wkrótce zmarł od obrażeń wewnętrznych od kuli Rubiego.

Dlaczego Ruby zastrzelił Oswalda? On sam twierdził, że zrobił to pod wpływem szoku, jaki miała wywołać jego zbrodnia. Chciał także oszczędzić pierwszej damie stresu, jaki musiałaby wywołać jej obecność na procesie Oswalda. Jeżeli to nie był prawdziwy powód – to Ruby już nigdy nie zdążył powiedzieć co nim naprawdę kierowało. 9 grudnia 1966 roku Ruby trafił do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. Na miejscu okazało się, że miał raka w płucach, wątrobie i mózgu. Trzy tygodnie później, tuż przed rozprawą apelacyjną, zmarł.

Ruby to jedna z najbardziej tajemniczych postaci w życiu Oswalda. Drobny gangster, który zarabiał głównie na prostytucji i handlu lewym alkoholem, postanowił w biały dzień, przy świadkach, zastrzelić człowieka, choć wiedział że trafi za to na krzesło elektryczne. Do tego przed procesem bał się, że jego znajomość z kubańskimi gangsterami i z związanym z CIA najemnikiem mogą świadczyć na jego niekorzyść. Po zamachu Ruby przez pół roku starał się o spotkanie z komisją Warrena. Gdy list jego siostry w tej sprawie trafił do mediów, członkowie komisji nie mieli wyjścia i musieli się z nim spotkać. Ruby powiedział im, że chce wyznać prawdę, ale muszą go przenieść do Waszyngtonu gdyż tutaj nie może tego zrobić i boi się o własne życie. Członkowie komisji odmówili – i nigdy już nie dowiemy się jaką prawdę chciał wyznać.

Dzisiaj wiemy już, że Ruby nie był jedynym, który chciał zastrzelić Lee. Dzień po zamachu do biura FBI w Dallas zadzwonił jakiś mężczyzna i powiedział spokojnym głosem, że jest członkiem komitetu który chce zabić Oswalda. FBI poinformowało o tym telefonie policję i uzyskało zapewnienie, że nic mu nie grozi. Co to był za komitet? Czy zorganizowała go mafia, chcąc pomścić prezydenta na współpracy z którym w sprawie Kuby zarabiali ogromne pieniądze? Czy zemsta mafii była prawdą, którą chciał powiedzieć Ruby?

Dwa życia, dwa pogrzeby

Setki tysięcy widzów zgromadziło się w Waszyngtonie aby pożegnać prezydenta Kennediego. Kolejka do jego mar, wystawionych w budynku Kapitolu, ciągnęła się przez 40 przecznic i niektórzy stali w niej całymi godzinami w temperaturze bliskiej zeru.

Pogrzeb Oswalda był dużo skromniejszy – i równie smutny jak całe jego życie. Paul Groody, właściciel domu pogrzebowego do którego zwróciło się FBI, bał się, że jego pogrzeb spowoduje zamieszki, więc starał się utrzymać go w tajemnicy. Grabarzom i florystce przygotowującej wieniec powiedział, że chowają Billa Bobo, staruszka który zmarł w tym samym czasie co Oswald. Prawdę znało tylko ośmiu policjantów, którzy mieli pilnować porządku podczas uroczystości oraz rodzina Oswalda. Ostatecznie oprócz policji na jego pogrzebie pojawiła się tylko jego matka oraz Marina. A także kilkunastu dziennikarzy, którzy jakoś dowiedzieli się prawdy. Groody musiał poprosić ich o pomoc w przeniesieniu trumny na cmentarz. Poprosił o to dziennikarza lokalnej gazety, Prestona McGrawa. Dziennikarz nie palił się do pomocy, ale w końcu złapał za trumnę. Michael Cohran z Associated Press początkowo odmówił, ale przekonała go argumentacja innego dziennikarza, który stwierdził, że jak chcą napisać o tym pogrzebie, to sami muszą sukinsyna pogrzebać. Oswald wyruszył w ostatnią drogę.

Nad grobem epitafium wygłosił Louis Saunders – jedyny duchowny, który zgodził się wziąć udział w pogrzebie. Było krótkie. „Pani Oswald powiedziała mi, że jej syn był dobrym chłopcem i że go kochała” - powiedział cichym głosem - „Dzisiaj oddajemy Panu jego duszę”.
Oswald nie znalazł spokoju po śmierci. Cztery lata po pogrzebie ktoś ukradł jego tablicę nagrobną. Udało się ja odzyskać, ale nigdy już nie wróciła na swoje miejsce. A w 1981 roku dokonano ekshumacji gdyż ogromną popularność zyskała teoria, że Oswald żyje a w grobie leży jego sobowtór, radziecki agent. Władze postanowiły wtedy udowodnić, że to nie prawa. Dom pogrzebowy powiedział wtedy Robertowi, że jego brat zostanie ponownie pochowany w nowej trumnie gdyż starą uszkodziła wilgoć. Zgodził się na to myśląc, że stara trumna zostanie zniszczona. Zdziwił się więc bardzo, gdy w 2010 roku trafiła na aukcję. Robert pozwał grabarzy i po pięciu latach trumna jego brata wróciła do niego, razem z całkiem sporym odszkodowaniem.

Marina po śmierci swojego męża otrzymała wiele pieniędzy od osób, które współczuły jej losu: łącznie ponad 70 tysięcy dolarów. Postanowiła również sprzedać rzeczy Lee – jego pamiętnik przyniósł jej kolejne 20 tysięcy, a zdjęcie Lee z karabinem w ręku – 5. Samej broni nie udało jej się odzyskać z rąk FBI, chociaż wzięła już za nią zaliczkę od pewnego teksańskiego biznesmena.
Dzięki pieniądzom uzupełniła wykształcenie i kupiła sobie wygodny dom. Zaczęła ostro imprezować i pić. Dwa lata po śmierci Lee ponownie wyszła za mąż i wkrótce urodziła trzecie dziecko. Rozwiodła się w 1974 roku – także ten mąż ją bił.
Do dzisiaj utrzymuje, że jej mąż był niewinny. 

​Wiktor Młynarz

Czytaj więcej:

Harvey Lee Oswald: portret zabójcy. Szaleniec, aktywista polityczny czy agent? - Część 1.

Harvey Lee Oswald: portret zabójcy. Szaleniec, aktywista polityczny czy agent? - Część 2.

Harvey Lee Oswald: portret zabójcy. Szaleniec, aktywista polityczny czy agent? - Część 3.

Harvey Lee Oswald: portret zabójcy. Szaleniec, aktywista polityczny czy agent? - Część 4.

Warto poczytać

  1. malmo19062018 19.06.2018

    Strzelanina w Malmo. Szwedzka policja donosi o dwóch zabitych

    Dwóch mężczyzn zginęło, a kilka osób zostało rannych w poniedziałek wieczorem w strzelaninie w centrum Malmoe na południu Szwecji - poinformowała we wtorek miejscowa policja. Zaznaczono, że incydent nie ma związku z terroryzmem.

  2. chiny19062018 19.06.2018

    Kolejna podróż Kim Dzong Una? Spotkanie utrzymywane w tajemnicy

    Przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un będzie przebywać w Chinach z dwudniową wizytą - poinformowały we wtorek chińska telewizja państwowa i agencja prasowa Xinhua.

  3. pandemia180618 18.06.2018

    Czy grozi nam pandemia? Naukowcy ostrzegają tajemniczą "chorobą X", która może zabić miliony ludzi

    W tym roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dodała do listy potencjalnych zagrożeń tajemniczą „chorobę X” - niezidentyfikowany patogen, którego pandemia mogłaby potencjalnie zabić miliony osób.

  4. syria-18062018 18.06.2018

    Naloty bombowe w Syrii. Dramatyczna liczba ofiar

    W rezultacie nalotów na pozycje sił wspierających reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada na wschodzie kraju zginęło 52 bojowników, w tym 30 Irakijczyków i 16 Syryjczyków - powiadomiło w poniedziałek Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka

  5. merkel18062018 18.06.2018

    Merkel traci sprzymierzeńców? Niemieckie miedia: Nadchodzi "godzina prawdy"

    Nadchodzi "godzina prawdy" dla skonfliktowanych w sprawie polityki migracyjnej kanclerz Niemiec Angeli Merkel i ministra spraw wewnętrznych i lidera CSU Horsta Seehofera - ocenia poniedziałkowy "Der Spiegel". Całą noc trwały rozmowy Merkel z kierownictwem CDU.

  6. verhofstadt-18062018 18.06.2018

    Krasnodębski: "Verhofstadt to persona non grata w naszym kraju". Belg zostanie ukarany?

    Wiceszef Parlamentu Europejskiego Zdzisław Krasnodębski (PiS) zamierza wystąpić do szefa PE Antonio Tajaniego z wnioskiem o ukaranie lidera liberałów w PE Guya Verhofstadta za jego słowa dotyczące Jarosława Kaczyńskiego.

  7. trzesieniejp18062018 18.06.2018

    Silne trzęsienie ziemi w Japonii. Trzy ofiary śmiertelne w tym jedno dziecko

    Władze prefektury Osaki w Japonii, gdzie w poniedziałek o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 1 w Polsce) doszło do trzęsienia ziemi o magnitudzie 6,1, podały, że 3 osoby najprawdopodobniej straciły życie, a 40 osób odniosło poważne obrażenia w wyniku trzęsienia.

CS156fotoMINI

Czas Stefczyka 156/2018

PDF (8,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook