Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gubernator Smoleńska: Mamy wspólną sowiecką przeszłość

11.04.2013

Obchody 3. rocznicy katastrofy smoleńskiej na miejscu katastrofy mogą rodzić kolejne znaki zapytania. Na miejscu zabrakło ważnych przedstawicieli strony rosyjskich, a zamiast o pomniku ofiar, mówiło się o zaginionych szczątkach oficerów Armii Czerwonej.

Wczorajsze uroczystości w Smoleńsku rozpoczęły się o godz. 9.00 na miejscu katastrofy. Delegacja rosyjska złożyła wieńce („od Administracji Obwodu Smoleńskiego” i „Od Federacji Rosyjskiej”) Polskę reprezentowali m.in. minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak i szef kancelarii premiera minister Jacek Cichocki. Natomiast ze strony rosyjskiej ostatecznie nie dotarł żaden znaczący przedstawiciel władz centralnych. Reprezentantem Kremla był jedynie zastępca pełnomocnego przedstawiciela prezydenta do spraw Centralnego Okręgu Federalnego Nikołaj Owsiejenkow.

Siemoniak ograniczył się tylko do kilku ogólnikowych stwierdzeń („najważniejsi są ci, którzy zginęli”; „sprawa katyńska nie jest zakończona”; „należy podejmować działania, żeby wszędzie tam, gdzie zginęli Polacy, były cmentarze, by każde nazwisko było odnotowane”). Nie pokusił się jednak o zwrócenie uwagi na sprawę wraku Tupolewa, który do tej pory nie wrócił do Polski.

„Szukanie dzisiaj jakichś dodatkowych kontekstów jest zbędne. Przyjeżdżają tam nasi prokuratorzy, domagamy się tego, aby wrak jak najszybciej znalazł się w Polsce. Nie wiem, czy byłoby to właściwe, stosowne i z wyczuciem, gdybyśmy dzisiaj taki punkt do programu chcieli włączać” - powiedział minister obrony narodowej

Natomiast gubernator obwodu smoleńskiego Aleksiej Ostrowski przypomniał polskim dziennikarzom o  apelu organizacji sowieckich weteranów ziemi smoleńskiej, sprzeciwiających się budowie pomnika polskiego pomnika „o dużej skali”.

Ostrowski dodał, że „zawsze będzie dbać o to miejsce, które stale odwiedzają Polacy”, ponieważ „my i wy mamy wspólną sowiecką przeszłość”

Jak zareagował na prowokację Siemoniak? „W tym miejscu zbędna jest polemika i licytowanie się, gdzie kto leży” – skwitował minister. Pokusił się jedynie o stwierdzenie, że poglądy Ostrowskiego mogą „nie być reprezentatywne dla rosyjskich władz”. 

Poza ministrami Jackiem Cichockim i Tomaszem Siemoniakiem w skład polskiej delegacji weszli m.in. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej (jako przedstawiciel prezydenta), wicemarszałek Cezary Grabarczyk, szef Sztabu Generalnego WP generał Mieczysław Cieniuch, nowy szef Biura Ochrony Rządu płk Krzysztof Klimek, a także sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert.

Rosjanie uczestniczyli wraz z Polakami w złożeniu wieńców i zapaleniu zniczy. Nie pojechali do Katynia, gdzie podczas uroczystości w rosyjskiej i polskiej części memoriału jedynym przedstawicielem miejscowych władz był dyrektor muzeum Władimir Tieslin.

AM/Nasz Dziennik

[Na zdjęciu: Tomasz Siemoniak, fot. Ryszard Hołubowicz/www.lublin.com.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook