Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Gruzja przed wyborami

29.09.2012

Na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi w Gruzji manifestacje poparcia zorganizowali w sobotę zarówno zwolennicy prezydenta Micheila Saakaszwilego, jak i jego głównego rywala - miliardera Bidziny Iwaniszwilego.

Tysiące sympatyków Saakaszwilego zgromadziły się w Batumi nad Morzem Czarnym, wielu z nich wymachiwało flagami państwowymi, skandując: "Misza!", "Misza!", co jest zdrobnieniem od Micheil.

- Przyjaciele, potrzebujemy waszej pomocy, by nikt nie mógł powstrzymać cudu, jakiego dokonujemy wszyscy w Gruzji - powiedział owacyjnie oklaskiwany Saakszwili.

W Tbilisi tysiące stronników miliardera Bidziny Iwaniszwilego zebrały się w centrum miasta ze sztandarami Gruzińskiego Marzenia - głównej koalicji opozycyjnej. Uczestnicy manifestacji skandowali: "Gruzja!", Gruzja!".

Agencje piszą o tysiącach manifestantów zarówno w Batumi, jak i w Tbilisi, nie podają jednak dokładniejszych danych na temat ich liczby.

Partia rządząca i opozycja mobilizują, jak pisze AFP, siły przed poniedziałkowym głosowaniem, w którym rządzący Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN), mający 119 mandatów w 150-miejscowym ustępującym parlamencie, może znaleźć się w kłopotach za sprawą ujawnionych przed tygodniem doniesień o torturowaniu więźniów w zakładzie karnym.

Poniedziałkowe wybory są postrzegane, jak pisze agencja Associated Press, jako sprawdzian przywiązania do demokracji prezydenta Saakaszwilego, który próbuje przestawić dawną republikę radziecką na tory integracji z Unią Europejską i NATO.

Greg/PAP
[fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Gruzja

,

wybory

,

Saakaszwili

,

Iwaniszwili

,

parlament

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook