Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Grozi nam kompromitacja dyplomatyczna?

09.03.2012

Od kilku miesięcy Polska zwleka z obsadzeniem prestiżowego stanowiska przewodniczącego rady programu ONZ ds. AIDS – dowiedział się portal tvp.info. Powód? Najprawdopodobniej bałagan kompetencyjny w resorcie zdrowia. – To grozi dyplomatyczną kompromitacją naszego kraju – ostrzega jeden z urzędników ministerstwa.

UNAIDS to jeden z największych programów Organizacji Narodów Zjednoczonych. Koordynuje walkę z AIDS w ponad 80 państwach świata, a jego roczny budżet to kilkanaście miliardów dolarów. Nad pracami UNAIDS czuwa 33-osobowa rada programowa. Składa się z przedstawicieli 22 państw oraz 11 instytucji i organizacji pozarządowych. Stanowisko przewodniczącego jest rotacyjne, a jego kadencja trwa rok. W 2012 roku przewodniczącym miał zostać Polak. Nie został, bo nasz kraj zwleka z jego wyznaczeniem.

– Pod koniec marca odbędzie się w Genewie sesja rady programowej UNAIDS. Jeśli do tego czasu nie wyznaczymy przewodniczącego, dojdzie do skandalu – alarmuje jeden z urzędników Ministerstwa Zdrowia. – Przewodniczący jest też jednak niezbędny między sesjami. Co dwa tygodnie odbywa się na świecie jakieś spotkanie albo konferencja, w której powinien uczestniczyć. W Genewie jego obecność jest niezbędna, by rozwiązywać sytuacje konfliktowe i prowadzić dyskusję na temat finansów oraz kierunków walki z epidemią – dodaje.

W poprzednich latach radzie programowej przewodniczyły m.in. Salwador i Holandia. Rządy tych państw podawały nazwiska przewodniczących w kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. – Zachowała się w ten sposób nawet Zambia, biedny i skorumpowany kraj afrykański – mówi urzędnik ministerstwa. Polska nazwiska swojego przewodniczącego jednak nie podała, choć od kilku miesięcy wiadomo, kto nim najprawdopodobniej zostanie – dyrektor Krajowego Centrum ds. AIDS Anna Marzec-Bogusławska. To głównie ona wywalczyła przewodniczenie przez Polskę radzie programowej UNAIDS.

Dlaczego rząd nie potwierdził jej nominacji? W rozmowie z portalem tvp.info rzecznik prasowa resortu Agnieszka Gołąbek odmówiła odpowiedzi na to pytanie. W resorcie nieoficjalnie mówi się, że powodem jest chaos kompetencyjny. Polityką międzynarodową zajmował się wiceminister Adam Fronczak. W grudniu został jednak zdymisjonowany. Cześć jego kompetencji przejął inny z wiceministrów Andrzej Włodarczyk. Jego odwołano z kolei w lutym.

– Osoba przewodniczącego Rady zostanie wyznaczona w terminie umożliwiającym sprawne przeprowadzenie przewodnictwa w radzie programowej zgodnie z kalendarzem wspólnego programu – zapewnia rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia. Dodaje, że jej resort traktuje przewodnictwo w radzie „z najwyższą odpowiedzialnością i uwagą”. – Polska aktywnie uczestniczy w grupach roboczych, posiedzeniach innych agend, organów, podmiotów międzynarodowych, grupach eksperckich czy komitetach tematycznych. Specjalnie do prac związanych z przewodnictwem Polski do Stałego Przedstawicielstwa RP w Genewie został oddelegowany pracownik Krajowego Centrum ds. AIDS, agendy Ministra Zdrowia – dodaje.

Były minister zdrowia Marek Balicki zwłokę w powołaniu przewodniczącego rady UNAIDS nazywa skandalem. – Pomijając względy pragmatyczne, ta sytuacja nadwątla prestiż państwa. Świadczy też o tym, że Bartosz Arłukowicz nie panuje nad swoim resortem – komentuje. – W resorcie zdrowia coraz częściej odwołuje się ważnych urzędników, nie wyznaczając ich następców. To tak, jakby wyrzucić kierowcę w autobusu, nie mając nikogo na jego miejsce – dodaje.

TVP Info

[fot.wikipedia.org]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook