Jedynie prawda jest ciekawa

Grecy: nasze zarobki spadły o 40-45 proc.

10.10.2012

Tysiące Greków odpowiedziało na wezwanie związków zawodowych i przyszło we wtorek na centralny ateński plac Syntagma, aby demonstrować przeciwko wizycie kanclerz Niemiec Angeli Merkel i programowi oszczędnościowemu narzuconemu Grecji.

"Nasze pensje zostały już obcięte o 40-45 proc., teraz mówią, że obniżą je o kolejne 30 proc. Ten kryzys uderza tylko w nasze kieszenie. Wszyscy inni zarabiają na nim pieniądze. Demonstrujemy dzisiaj przeciw Merkel, przeciw Unii, przeciw MFW" - mówi PAP 35-letni Michalis Cirides, stojący wraz ze swoimi kolegami pod dużym transparentem z napisem "Dokerzy z Pireusu mówią NIE programowi oszczędnościowemu i trojce".

Trojka to Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Od opinii inspektorów trojki w sprawie realizowania przez Ateny programu oszczędności i reform zależy przyznanie Grecji kolejnej transzy drugiego już pakietu ratunkowego, bez której kraj ten musiałby zbankrutować.

Zapytany, jak bardzo jego życie zmieniło się od początku kryzysu, Cirides pochmurnieje.

"Moja żona od pięciu lat szuka pracy. Bez skutku. Ja sam zarabiam coraz mniej. Nie boję się, że mnie zwolnią, bo port w Pireusie przynosi duże zyski i z zatrudnionych tam ludzi nie zwolnili jak dotąd nikogo, ale boję się, o ile jeszcze obniżą mi płacę, bo wkrótce przestanie nam wystarczać na jedzenie. Jak tak dalej pójdzie, to w przyszłym roku przeprowadzimy się na wieś i zaczniemy uprawiać ziemię".

Tuż obok dokerów, którzy na demonstrację przyjechali z Pireusu wynajętym przez ich związek autobusem, stoi grupa wysokich, dobrze zbudowanych mężczyzn w granatowych roboczych mundurach. To strażacy z Patras.

Jeden z nich, 40-letni George Rigas, mówi, że chociaż osobiście nie ma nic przeciwko Angeli Merkel, uważa, że na jej wizycie skorzysta tylko rząd, który będzie próbował wykorzystać ją, aby uzyskać poparcie dla swoich reform i cięć budżetowych.

"Angela Merkel jest kanclerzem Niemiec i należy jej się szacunek, więc powinniśmy ją przyjąć jak najlepiej, ale osobiście jej wizyta dla mnie nie ma żadnego znaczenia i nie wierzę, żeby miała cokolwiek zmienić w naszej sytuacji" - mówi Rigas, którego wynagrodzenie (jako strażak znajdował się w specjalnej grupie zawodowej) do tej pory było objęte pewnego rodzaju ochroną, ale w nowym pakiecie oszczędnościowym, właśnie negocjowanym przez rząd i trojkę, może ulec drastycznej obniżce.

"Dziesięć lat temu, kiedy decydowaliśmy się na pierwsze dziecko, mogliśmy pewne rzeczy zaplanować. Teraz wszystko jest do góry nogami. Chcielibyśmy mieć drugie dziecko, ale boimy się, że teraz nie będzie nas na to po prostu stać. Ale tak naprawdę protestuję, bo chcę, żeby ci, którzy nas okradli, a mała grupa, która doprowadziła nas do upadku, została wreszcie pociągnięta do odpowiedzialności" - dodaje strażak.

Wśród tłumów protestujących na Syntagmie można też zobaczyć wielu młodych ludzi, którzy mają na plecach małe tabliczki z napisem:

"Protestujemy przeciwko neonazistom i programowi oszczędnościowemu".

Jednym z nich jest 23-letni Panos, student ostatniego roku wydziału elektroniki ateńskiego Instytutu Technologii i członek jednej z partii należących do koalicji Front Greckiej Lewicy Antykapitalistycznej  (ANTARSYA).

Zapytany, czy nie boi się przychodzić na tego rodzaju demonstracje, Panos, który w czasie sezonu letniego pracuje jako kelner, wzrusza ramionami. "Kiedyś się bałem, ale teraz przywykłem. Moi rodzice też tu są, tylko oni demonstrują razem ze związkami zawodowymi po drugiej stronie placu, a my po tej stronie jesteśmy bardziej radykalni. My nie chcemy reform, my chcemy rewolucji. Tylko rewolucja może powstrzymać neonazistów" - mówi.

Tuż obok Panosa stoi 24-letni Jannis, który właśnie skończył studia i szuka pracy. Trzyma w rękach grubą drewnianą pałkę obwiniętą czerwoną flagą, a na szyi zawiesił maskę przeciwgazową. Należy do grupy ochotników, którzy w sytuacji, gdy dochodzi do konfliktu z policją (lub inną grupą o odmiennych przekonaniach, np. neonazistami), biorą na siebie pierwsze uderzenie takiej scysji.

"Ktoś musi być na pierwszej linii" - tłumaczy Jannis. "Zawsze się piekielnie boję, ale ktoś musi wstrzymać pierwsze uderzenie, dać czas innym się przemieścić. Nie jestem anarchistą, nie chodzę po ulicy szukając awantury, ale jeśli mnie zaatakują, jestem przygotowany, żeby odpowiedzieć."

Z Aten Agnieszka Rakoczy PAP/Kaj

[Fot. PAP/Kaj]

Warto poczytać

  1. NiszczycielUSApublicnavymil 13.12.2017

    Okrętami wojennymi w narkotyki. USA wypowiada wojnę przemytnikom

    Marynarka wojenna USA (US Navy) będzie ponownie brała udział w antynarkotykowych misjach Dowództwa Południowego (United States Southern Command - SOUTHCOM) - podał przeznaczony dla personelu marynarki magazyn informacyjny "Navy Times"

  2. Twitter1 13.12.2017

    Policja? Proszę przyjechać na Twittera! Rosja żąda by portal usunął konto opozycji

    Rosyjski regulator Roskomnadzor skierował do portalu społecznościowego Twitter pismo z żądaniem usunięcia konta ruchu Otwarta Rosja, związanego z byłym szefem koncernu Jukos Michaiłem Chodorkowskim - poinformowali w środę przedstawiciele Otwartej Rosji

  3. Tusk24112017 13.12.2017

    Tusk postawił się w Brukseli w sprawie relokacji uchodźców. To dobra wiadomość dla Polski

    Stanowisko przedstawione przez przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska świadczy o tym, iż zauważył on oczekiwania wielu państw członkowskich dot. metod wyjścia z kryzysu migracyjnego - powiedział w środę PAP wiceszef MSZ Konrad Szymański

  4. Jerozolima 13.12.2017

    Ostra odpowiedź Organizacji Współpracy Islamskiej na decyzję Trumpa

    Organizacja Współpracy Islamskiej (OWI) w deklaracji ze szczytu w Stambule uznała Jerozolimę Wschodnią za stolicę Palestyny i wezwała społeczność międzynarodową do podobnej deklaracji.

  5. 1270wyszyn 12.12.2017

    Ważny krok na drodze do beatyfikacji prymasa Wyszyńskiego

    Komisja kardynałów i biskupów w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zaaprobowała we wtorek dekret o heroiczności cnót prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego (1901-1981) - wynika z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez PAP ze źródeł kościelnych.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook