Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Giorgio Napolitano ponownie prezydentem Włoch

22.04.2013

Po wielu nieudanych próbach wyboru nowego prezydenta, włoski parlament wybrał 87-letniego obecnego prezydenta Giorgio Napolitano na drugą kadencję. Pierwszy raz w historii Włoch doszło do reelekcji szefa państwa.

W głosowaniu w sobotnie popołudnie, szóstym od początku wyborów, Napolitano otrzymał 738, czyli prawie trzy czwarte wszystkich głosów. Kandydat Ruchu Pięciu Gwiazd, konstytucjonalista Stefano Rodota, dostał 217 głosów.

To historyczne wydarzenie w 67-letnich dziejach Republiki. Żaden prezydent nie został wcześniej wybrany na drugą kadencję.

Nieoczekiwany obrót wydarzeń w Rzymie, wywołujący ogromne zainteresowanie światowych mediów, to rezultat politycznego pata w głęboko podzielonym parlamencie, który w pięciu wcześniejszych głosowaniach nie wybrał następcy Napolitano i od lutowych wyborów nie może doprowadzić do powołania nowego rządu. W czwartek i piątek głosów zabrakło zarówno wspólnemu kandydatowi centrolewicy i centroprawicy Franco Mariniemu, jak i byłemu premierowi Romano Prodiemu, zgłoszonemu przez centrolewicową Partię Demokratyczną (PD).

W tej sytuacji przywódca PD Pier Luigi Bersani udał się do Kwirynału i poprosił prezydenta, by zgodził się ponownie kandydować. W związku z kryzysem wokół powołania gabinetu i podziałami w parlamencie taką hipotezę rozważano w ostatnim czasie wielokrotnie, widząc w cieszącym się autorytetem szefie państwa jedynego gwaranta stabilności. Sugerowano nawet prezydentowi, by zgodził się na reelekcję i ustąpił w dowolnym momencie podczas następnej siedmioletniej kadencji, gdy tylko uspokoi się sytuacja na scenie politycznej.

Napolitano już wcześniej kategorycznie odrzucał możliwość pozostania na stanowisku, jako powód podając swój zaawansowany wiek. "Metryka mówi sama za siebie" - mówił obecny szef państwa, który w czerwcu skończy 88 lat. W niedawnym wywiadzie powiedział wręcz, że byłoby to "przekroczenie granicy śmieszności".

Przypomina się, że Napolitano zdążył 4 lutego pożegnać się z młodszym od niego o dwa lata papieżem Benedyktem XVI, mówiąc, że kończy się niedługo jego kadencja. Dokładnie tydzień później ustąpił papież.

W sobotę Napolitano wyraził gotowość ubiegania się o reelekcję, o co oprócz Partii Demokratycznej prosiła także frakcja premiera Mario Montiego przy poparciu centroprawicowego Ludu Wolności Silvio Berlusconiego.

Decyzję szefa państwa uznano za dowód tego, jak poważny jest kryzys i chaos polityczny we Włoszech.

W wydanym oświadczeniu Napolitano napisał: "Świadom argumentów, jakie mi przedstawiono, i szanując osobistości, nad których kandydaturami głosowano dotychczas podczas wyboru szefa państwa, uważam za konieczne wyrazić gotowość, o jaką zostałem poproszony".

"Kieruję się w tej chwili przeświadczeniem, że nie mogę uchylić się od odpowiedzialności wobec narodu, ufając, że odpowiedzią na to moje uczucie będzie analogiczna zbiorowa odpowiedzialność" - podkreślił włoski prezydent.

Najostrzej przeciwko ponownemu wyborowi Napolitano wystąpił populistyczny Ruch Pięciu Gwiazd, który wszedł do parlamentu pod hasłami walki z całą dotychczasową klasą polityczną. "To zamach stanu" - oświadczył założyciel ruchu Beppe Grillo. Apelował, by miliony obywateli przyjechały do Rzymu protestować przeciwko temu, co się wydarzyło. Lider prawicowej Ligi Północnej Roberto Maroni wypowiedź tę skomentował słowami: "Grillo mówi jak Hitler i Mussolini".

Politycy centrolewicy i centroprawicy podziękowali Napolitano za to, że zgodził się pozostać na stanowisku. W komentarzach wyraża się opinię, że sędziwy prezydent uratował honor i godność Włoch.

"Decyzja Napolitano umacnia wiarygodność Włoch w Europie po ostatnich tygodniach niepewności" - oświadczył komisarz UE Antonio Tajani z Ludu Wolności.

Obecnie przed prezydentem stoi najważniejsze zadanie - doprowadzenie do powołania nowego rządu. Tymczasem zaledwie przed kilkoma dniami Napolitano mówił, że misję tę zostawia swemu następcy.

PAP, lz

[fot: PAP - EPA] 

Słowa kluczowe:

Włochy

,

prezydencja

,

Rzym

,

Berlusconi

,

wybory 2011

Warto poczytać

  1. Turcja24072017 24.07.2017

    Turcja: ruszył proces opozycyjnych dziennikarzy

    W poniedziałek rozpoczął się w Stambule proces 19 dziennikarzy i innych pracowników opozycyjnego dziennika "Cumhuriyet", którym zarzuca się wspieranie organizacji terrorystycznych. Oskarżonym grożą kary od 7,5 roku do 43 lat więzienia.

  2. SrodkowaAfrykawiki 24.07.2017

    W Środkowej Afryce zginął żołnierz ONZ

    - W atakach na muzułmańskich uchodźców, do jakich doszło w niedzielę w mieście Bangassou w prefekturze Mbomu w Republice Środkowoafrykańskiej, zginął żołnierz misji pokojowej ONZ, a 3 innych zostało rannych - poinformował w niedzielę rzecznik Vladimir Monteiro.

  3. Macron13 24.07.2017

    Francja: Koniec "łagodnego traktowania" dla Macrona

    "Koniec stanu łagodnego traktowania" dla prezydenta Francji Emmanuela Macrona to najczęściej powtarzający się tytuł w poniedziałkowych gazetach francuskich. W ten sposób media określają 10-procentowy spadek popularności wybranego w maju prezydenta.

  4. kreml19062017 24.07.2017

    "Wiedomosti": z Rosji najwięcej próśb do Google'a o usunięcie informacji

    - Rosja przoduje na świecie, jeśli chodzi o liczbę wniosków od instytucji państwowych do Google'a o usunięcie lub zablokowanie treści internetowych niezgodnych z prawem; to wynik rozszerzenia bazy prawnej dotyczącej internetu - piszą poniedziałkowe "Wiedomosti".

  5. Wlochysusza24072017 24.07.2017

    Włochy: 10 regionów chce ogłoszenia klęski żywiołowej z powodu suszy

    - Władze dziesięciu, czyli połowy wszystkich włoskich regionów przygotowały wnioski do ministerstwa rolnictwa o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej z powodu rekordowej suszy - podały media. Decyzja umożliwiłaby dostęp do funduszy na pokrycie poniesionych strat.

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook