Jedynie prawda jest ciekawa


Gen. Shirreff o zagrożeniach ze strony Rosji

28.10.2016

Tego typu działaniami nie musimy się za bardzo przejmować. To, czym powinniśmy się martwić, to wzmacnianie się rosyjskich wojsk, szczególnie w pobliżu trzech państw bałtyckich - mówił w rozmowie z dziennikiem „Polska The Times” gen. Richard Shirreff, odnosząc się do wpłynięcia na Morze Bałtyckie dwóch rosyjskich okrętów wojennych.

Gen. Shirreff jest byłym zastępcą naczelnego dowódcy sił NATO w Europie oraz byłym dowódcą Korpusu Sojuszniczych Sił Szybkiego Reagowania. Jego ostatnia książka, która miała premierę w Polsce pod tytułem „2017. Wojna z Rosją” przedstawia możliwy scenariusz konfliktu zbrojnego w Europie, który miałby się rozpocząć od ataku Kremla na Łotwę. Shirreff w rozmowie z Agatonem Kozińskim podkreślił, że wojna na Starym Kontynencie byłaby wynikiem błędów w oszacowaniu zagrożenia ze strony Moskwy.

„I to mogłaby by być nawet wojna nuklearna. (…) Scenariusz, który nakreśliłem w książce, jest fikcyjny, ale nie oderwany od rzeczywistości” - podkreślił.

Pytany o kondycje NATO i jego możliwości do odstraszania, odpowiedział:

„Wojsko jest skuteczne dopiero wtedy, gdy ma się właściwych ludzi we właściwym miejscu z właściwym ekwipunkiem. Dziś tego o NATO powiedzieć nie można. (…) Jeśli NATO z 3,5-milionowej armii jest w stanie jedynie wygenerować jednostkę wielkości 5 tys. żołnierzy, to nie jest to najlepszy sposób odstraszania” - zaznaczył, dodając:

„Uważam, że NATO zatwierdzi artykuł 5. (według niego atak na jednego członka Sojuszu jest atakiem na wszystkich - przyp. red.) w sytuacji ataku na jednego z jej członków. Nie będzie z tym problemów”.

W opinii generała nawet obecne problemy Kremla, nie są wstanie powstrzymać Rosjan od zbrojnego konfliktu.

„Rosja ma sporo problemów. Ale to właśnie może być powód. Kreml wie, że ma coraz mniej czasu - w miarę, jak kurczą się posiadane przez niego pieniądze. Poza tym trzeba pamiętać, że zasiada w nim prezydent, który już raz użył wojska, aby przesunąć granice w Europie. Jego strategia to próba odbudowania Rosji jako wielkiej globalnej potęgi. (…) Właśnie temu poświęcona jest moja książka - by zapobiec błędnym ocenom Rosji na Zachodzie i uruchomić zasady odstraszania” - mówił.

Generał odniósł się także do pojawiających się ostatnio pomysłów o stworzeniu unijnej armii.

„Nie widzę żadnego sensu w takim pomyśle. Bezpieczeństwo Europy opiera się na NATO. Mówienie o armii UE to czyste szaleństwo. Prędzej świnie zaczną latać niż powstanie europejska armia. Chyba, że powstanie jedno państwo Europa. Wtedy będzie ono potrzebowało wojska”

- tłumaczył.

wkt/Polska The Times

[fot. youtube.com]

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook