Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Friedman: Polska pośrodku koszmarnego układu

31.12.2011

Europejczycy nie do końca zdają sobie sprawę, że już nigdy nie będzie tak jak w 2005 roku. W porównaniu z tym, jaką pozycję miała Unia jeszcze kilka lat temu, widzimy ogromny spadek jej siły politycznej – mówi w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” George Friedman.

Według amerykańskiego politologa najważniejsze, co się dzieje w tej chwili na świecie, to „transformacja, której podlega Unia Europejska, czyli to, co miało być przeciwwagą dla Stanów Zjednoczonych”. - Jeszcze trzy czy cztery lata temu moglibyśmy myśleć o Stanach Zjednoczonych Europy. Dziś wiemy, że taki twór nie powstanie. Najważniejszą kwestią nie jest zatem ulubiona fantazja Europejczyków: o upadku potęgi Stanów Zjednoczonych, ale relacja między Niemcami a Francją, rola Polski w Europie, kwestia powrotu europejskich nacjonalizmów – uważa.

Zdaniem Friedmana, Europejczycy nie do końca zdają sobie sprawę, że już nigdy nie będzie tak jak w 2005 roku. - W porównaniu z tym, jaką pozycję miała Unia jeszcze kilka lat temu, widzimy ogromny spadek jej siły politycznej. Gdyby pięć lat temu ktoś zasugerował upadek euro, byłby uznany za wariata.

Politolog zauważa, że Unia Europejska została zbudowana na dobre czasy. - Podczas hossy działała dobrze. Ale kiedy przyszła pierwsza poważna próba, okazało się, że kraje członkowskie mają sprzeczne interesy. Doskonałym przykładem jest strefa euro. Niektóre państwa są kredytodawcami, inne dłużnikami, ale wszystkie mają tę samą walutę.

Jego zdaniem, cena, jaką trzeba by zapłacić za utrzymanie wspólnej waluty, jest nie do przyjęcia przez społeczeństwa.

Na pytanie, jak powinna zachować się Polska, której Friedman przepowiadał w 2009 roku rolę europejskiej potęgi, odpowiada: - Od kilku lat obserwuję zacieśnianie się współpracy między Niemcami a Rosją. To historyczny koszmar dla Polski. Rolą Polski jest być przeciwwagą dla tego układu.

W kontekście do poglądu ministra Radosława Sikorskiego o bezpieczeństwie Polski uzależnionym od trzymania się blisko Niemiec politolog mówi: - Historyczne podstawy do takiego twierdzenia są wątłe. Choć w pewnym sensie Sikorski jest na dobrym tropie – Polska musi mieć silne relacje z potęgą z zewnątrz. Tyle że nie z Niemcami, na pewno nie z Francją, ale właśnie ze Stanami Zjednoczonymi. Szkopuł w tym, że USA, aby podjąć taką współpracę, Musą zobaczyć, że mają żywotny interes w przyszłości Polski. A Polacy nie są skłonni o to zabiegać, bo myślą, że to oczywiste. Tymczasem to, co jest absolutnie ważnym interesem dla Polski, nie musi być nim dla Ameryki.

Friedman dodaje jednak, że „z punktu widzenia fundamentalnego interesu Ameryki bliskie militarne i gospodarcze stosunki z Polską mogą i powinny stać się fundamentem polityki Waszyngtonu”.

Jak mówi, również w interesie USA nie leży bliska współpraca Niemców i Rosjan. A Polska jest w pośrodku tego układu.

Zdaniem Friedmana Polska musi podjąć strategiczną decyzję, kto ma być gwarantem jej bezpieczeństwa. – Polska stoi przed historycznym wyborem. Niestety, zwykle wasz kraj wybiera źle. Choć, jak uważa politolog, jest dość spokojny o przyszłość Polski jako europejskiej potęgi.

ruk

[fot. kprm.gov.pl]

Słowa kluczowe:

Niemcy

,

Rosja

,

Polska

,

bezpieczeństwo

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook